• Opinie
  • 22 stycznia, 2015 6:02

Sprawa Kułakowskiego: To plama na wizerunku AWPL

Prawomocny wyrok w sprawie starosty gminy Rudomino Tadeusza Kułakowskiego nie będzie miał wielkiego wpływu na wyniki wyborów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, sadzą zapytani przez zw.lt politolodzy i publicyści.

Andrzej Pukszto
Sprawa Kułakowskiego: To plama na wizerunku AWPL

Fot. Małgorzata Kozicz

„To dobrze, ze służby odpowiedzialne za walkę z korupcją robią to wszędzie, także w rejonach zdominowanych prze AWPL. I nie ma w tym nic dziwnego, bo do tego zostały powołane. Ostatnio coraz częściej słyszy się, że największa korupcja jest nie na szczeblu władz centralnych tylko właśnie na szczeblu samorządów. Potwierdzają to działania służb specjalnych w ostatnim okresie – coraz częściej za łapówkarstwo są aresztowani urzędnicy samorządowi” – skomentował sprawę dla zw.lt publicysta i historyk Jacek Jan Komar.

Brak samorządności?

Zdaniem Komara takie przypadki, jak w Rudominie, nie są czymś szczególnym na tle innych jednostek samorządowych na Litwie. „ Problem polega na tym, że w systemie, gdzie brak prawdziwej samorządności nie ma normalnych mechanizmów kontrolowania tych urzędników przez społeczeństwo. A i sami mieszkańcy – właśnie z powodu braku doświadczenia z rzeczywistym samorządem nie wiedzą nie tylko jak walczyć ze skorumpowanymi urzędnikami, ale w ogóle jak ich kontrolować” – podkreślił publicysta.

Rejon wileński nie jest żadnym wyjątkiem. „ Nic więc dziwnego, że samorządowcy, rozliczani wyłącznie przez towarzyszy partyjnych czują się bezkarni. AWPL często podkreśla, że jest jedyną partią na Litwie, która takim pokusom nie uległa. Jej przeciwnicy uważają, że jest to nieprawda. Przykład starosty rudomińskiego pokazuje, że także wśród samorządowców w rejonach zdominowanych przez AWPL niektórzy ulegają pokusom finansowym” – oświadczył Komar.

Kułakowski nie był na liście wyborczej

Politolog Andrzej Pukszto jest raczej przekonany, że wyrok sądu nie będzie miał wpływu na zbliżające się wybory samorządowe. „Nie sądzę, że to jakoś znacząco wpłynie na wynik wyborczy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Na pewno oponenci polityczni będą wykorzystywać ten fakt, bo gmina Rudomino jest dosyć dużym starostwem, mieszka tam sporo mieszkańców i leży blisko Wilna. Jednak Kułakowski nie był na liście wyborczej” – powiedział zw.lt politolog oraz kierownik katedry politologii na Uniwersytecie Witolda Wielkiego w Kownie.

Podobnego zdania jest również Komar. „ Nie widzę jednak przesłanek, które mogłyby wskazywać na to, że wyrok na starostę na kilka tygodni przed wyborami samorządowymi ma podtekst polityczny. Tym samym nie wierzę, że może wpłynąć na odwrócenie się części wyborców od AWPL” – wyjaśnił publicysta.

Mimo, że sprawa Kułakowskiego nie będzie miała wpływu na wybory, to w pewien sposób wpłynie na wizerunek partii. „Oczywiście ta sprawa pozostawia wielki niesmak, że tacy urzędnicy pracują w rejonie. To na pewno będzie pewna plama na Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, ale nie sądzę, aby to miało wielki wpływ na wyniki wyborcze partii” – podkreślił Pukszto.

Sprawa Kułakowskiego

W poniedziałek (19 stycznia) Wileński Sąd Okręgowy postanowił, że starosta Rudomina Tadeusz Kułakowski nie będzie mógł piastować stanowiska urzędnika państwowego w ciągu najbliższych trzech lat oraz ma zapłacić grzywnę w wysokości 1 883 euro. Tadeusz Kułakowski został oskarżony o to, że w latach 2009-2011 wykorzystywał do prac w swoim gospodarstwie ludzi, odbywających na terenie starostwa prace publiczne. W sprawie było 27 świadków.

Starosta Rudomina o wyroku sądowym: To polityczne zamówienie

Tadeusz Kułakowski w rozmowie z zw.lt decyzję sądu nazwał „zamówieniem politycznym”. „Taka decyzja pachnie politycznym zamówieniem. Tak to było splanowane. Oczywiście sąd zmniejszył mi karę, ale tam jest punkt, który zakazuje zajmowania określonych stanowisk. Nie zgadzam się z tym i będę walczył do końca” – wyjaśnił zw.lt Tadeusz Kułakowski, dodając, że na razie nie zamierza podawać się do dymisji.

PODCASTY I GALERIE