Opinie
Andrzej Pukszto Antoni Radczenko

Spór o Ukrainę. Aziewicz: Przyjąłem opinię lidera AWPL do wiadomości

Ostatnie wydarzenia na Ukrainie i na Krymie zmusiły litewskich polityków na nowo przyjrzeć się polityce względem mniejszości narodowych. Socjaldemokraci wnieśli swój projekt dotyczący pisowni nazwisk, a w podpisanym międzypartyjnym porozumieniu wszystkich partii parlamentarnych znalazło się zobowiązanie w sprawie przyjęcia Ustawy o mniejszości narodowej.

Równolegle w litewskich mediach pojawiły się głosy zdziwienia, że wypowiedzi lidera AWPL są czasem odmienne od mainstreamu politycznego Litwy, ale również Polski. „Trzeba rozmawiać z Rosją, a nie atakować, ponieważ to nie ona rozpoczęła rewolucję na Majdanie. Nie jestem zwolennikiem rewolucji. Wszyscy mieliśmy dość bolszewickiej rewolucji” – powiedział podczas jednej z telewizyjnych dyskusji Waldemar Tomaszewski. Lider AWPL dodał również, że w zaistniałej sytuacji na Ukrainie częściową winę ponosi również Zachód. „Trzeba być bardziej krytycznym względem siebie i polityków UE. Początek obecnej sytuacji zaczyna się w 2008 r. w Kosowie. Wtedy została otwarta puszka Pandory, ponieważ wszyscy prawie jednogłośnie uznali pojawienie się nowego państwa w Europie” – wyłuszczył swój pogląd lider AWPL. Pozycję Tomaszewskiego poparł między innymi jego partyjny kolega poseł na Sejm RL Zbigniew Jedziński.

Wypowiedź Tomaszewskiego

Oczywiście, bardzo szkoda i bardzo smuci to, że lider Akcji Wyborczej trzyma się takiej prorosyjskiej retoryki

Politycy z Polski, w zasadzie wszystkich opcji, jednogłośnie popierają nowe władze na Ukrainie oraz potępiają politykę państwa litewskiego względem polskiej mniejszości na Litwie. „Państwo polskie jednoznacznie ocenia działania Rosji w stosunku do ukraińskiego sąsiada. Jest to ocena bardzo negatywna. Cieszę się, że w tej sprawie zgodne są wszystkie poważne siły polityczne w naszym kraju. Z dużą satysfakcją stwierdzam też, że w sprawie bezpieczeństwa na wschodnich rubieżach Unii Europejskiej Polska i Litwa mówią jednym głosem. Jednocześnie trwa dyskusja na temat optymalnych form oddziaływania na Rosję tak, aby skutecznie skłonić ją do zaniechania agresji. W tym kontekście przyjmuję do wiadomości opinię lidera AWPL“ – skomentował sprawę dla zw.lt poseł na Sejm RP Tadeusz Aziewicz.

Bardziej krytyczne stanowisko wobec retoryki europosła W. Tomaszewskiego zajmuje kierownik katedry politologii na Uniwersytecie Witolda Wielkiego w Kownie dr Andrzej Pukszto. „Oczywiście, bardzo szkoda i bardzo smuci to, że lider Akcji Wyborczej trzyma się takiej prorosyjskiej retoryki. Cała Unia, Polska i Litwa idą w innym kierunku. Szkoda przede wszystkim dlatego, bo AWPL ciągle apeluje do europejskich wartości i standardów. Obecna polityka Rosji ma bardzo niewiele wspólnego ze standardami europejskimi” – powiedział zw.lt znany litewski politolog.

Ostatnio wśród litewskich politologów pojawiły się pewne apele lub zarzuty pod adresem Warszawy, że władze Polski nie mogą wpłynąć na Akcję Wyborczą Polaków na Litwie, aby zmieniła swoją retorykę.

Zdaniem dr A. Pukszto takie podejście może wynikać stąd, że państwo Polskie często wspiera i dotuje różne inicjatywy społeczne i kulturalne na Litwie. Politolog dodał jednak, że AWPL również mogłaby przyczynić się do poprawy stosunków polsko-litewskich. Chociaż obarczać winę za ochłodzenie relacji tylko polską partię jest czymś nieprawidłowym. „Oczywiście nie tylko, ale patrzymy na sprawę w pewnym kontekście. Wydaje mi się, że AWPL mogłaby być bardziej wspaniałomyślna, tym bardziej współrządzi w koalicji. Będąc współgospodarzem mogłaby być łącznikiem i pomostem między Litwą i Polską” – zasugerował A. Pukszto.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!