Opinie
Tomasz Samsel

Samsel: Ta Łotwa niedobra?

Elektrownia atomowa w Ostrowcu niebawem powstanie i zacznie produkować energię elektryczną. Powstanie, bo ani Litwie, ani Polsce nie udało się powstrzymać jej budowy przy swoich granicach. Chyba dlatego, że ograniczaliśmy się do werbalnych protestów, które na Łukaszence wywierały takie wrażenie, jak na mnie nowy szampon do włosów. Teraz Łotwa zapowiedziała, że prąd z Ostrowca kupować będzie. Co prawda będzie to musiała robić drogą okrężną przez Rosję, bo Litwa prądu nie przepuści, ale kupować chcą. Czy faktycznie będą - to inna sprawa. Jednak sama ta deklaracja już wywoła odzew w „kołach rządzących” na Litwie. W stylu: …. że jak to, toż my zawsze razem się trzymali a tu teraz wy się wyłamujecie?!

Z tym „zawsze razem” to jednak trochę naciągane przekonanie. Trzy kraje nadbałtyckie różnią się dość znacznie. Litwa siłą rzeczy ciąży ku Polsce, gospodarczo, kulturowo i historycznie. Pomimo różnych perturbacji. Łotwa ma wielki problem z mniejszością rosyjską. Czasem trzeba nadzwyczajnej gimnastyki politycznej aby partia rosyjskiej mniejszości po prostu nie objęła rządów w kraju. Estonia wybrała drogę ścisłej współpracy z Finlandią i dobrze jej z tym. Owszem, jest wiele spraw które łączą trzy nadbałtyckie kraje, ale bez przesady. Ślubu na zawsze ze sobą nie brały.

W sprawie Ostrowca Litwa przyjęła nawet specjalną sejmową uchwałę, że jest przeciwna i kupować prądu nie będzie. Łotwa jednak nie. Dlaczego ustawa litewska ma wiązać Łotwę? Bo państwa sąsiednie jednako zagrożone przez Rosję, powinny trzymać się razem. Tak powinna brzmieć odpowiedź. W końcu to niby białoruska elektrownia, ale budowana przez Rosjan. A Łukaszenka, wiadomo, z Putinem za pan brat. Tylko że ta odpowiedź jest dobra i prawdziwa tylko w teorii. Niestety. Ubolewam nad tym, że solidarna postawa państw demokratycznych wobec różnych dyktatur jest solidarną tylko w teorii. Tak jednak jest.

Unia Europejska wprowadza i przedłuża sankcje wobec Rosji. Za Krym. Głosują za tym przedstawiciele państw Europy. Przedstawiciele tych samych państw na innym forum – Rady Europy – głosują za przywróceniem Rosji prawa głosu, odebranego po aneksji Krymu. Przedstawiciele tych samych państw! Sankcje niby są i głosują za nimi np. Niemcy. Nie przeszkadza im to jednak budować połączenia gazowego z Rosją przez Bałtyk – Nord Stream. To może na Niemcy się obraźmy? I co, nie będziemy kupować Volswagenów czy „merców”? A sprzedawać mebli czy mleka? Trochę kiepsko. Zresztą w czym jesteśmy lepsi? Kto nie kupuje od Rosji gazu czy ropy, niech pierwszy podniesie rękę. Bo z tego, co wiem, to robi tak i Litwa przez Możejki, i Polska, i Słowacja, i Węgry, i Włochy, i Niemcy i… można jeszcze dużo. Tak to wygląda w praktyce.

Zresztą zostawmy Rosję. Chiny. Kraj, który od lat okupuje Tybet czy kraj Ujgurów. Państwo, w którym prawa człowieka istnieją tylko w teorii. Rządzony przez dyktaturę komunistów. W Chinach, jeśli ludzie chcą wolności, to nie tak dawno rozjeżdżano ich czołgami, jak na placu Tienanmen. Obecne tłumienie protestów w Hongkongu wygląda tak, że te moskiewskie to przy tym właściwie rodzinny piknik z małą scysją. „Omonowcy” z Rosji mogliby jeździć na praktyki studenckie do chińskich kolegów. I co z tego? Cały świat chce handlować z Chinami. My też. Co więcej, staramy się o chińskie inwestycje u nas. Taką mamy „wrażliwość i solidarność” z uciskanymi przez reżim. Niby Trump próbuje ukrócić zasady handlu pomiędzy USA i Chinami. Wcale jednak nie robi tego, bo mu się „prawa człowieka” w Chinach nie podobają, tylko dlatego, że na tym handlu USA wychodzą jak „Zabłocki na mydle”. Tylko dlatego.

Zostawmy zatem tę Łotwę z tym jej małym geszeftem, bo nie robią niczego innego niż wielcy z prawdziwymi pieniędzmi. Niech sobie kupują ten prąd z Ostrowca. Nie na tym problem polega. Problem polega na tym, czy my wszyscy potrafimy stracić trochę pieniędzy, aby faktycznie i naprawdę odciąć dyktatorów od dochodów. Jak na razie nie potrafimy i nie chcemy. Owszem, możemy protestować i nawet pisać listy na facebooku, jak to jesteśmy przeciw. A potem wsiadamy do samochodu napędzanego rosyjską ropą wyposażonego w chiński komputer. Na to wydaliśmy nasze ciężko zapracowane pieniądze. Dyktatorzy mają nas za durniów. Czy bezpodstawnie?

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!