Opinie
Aleksander Radczenko rojsty.blox.pl

Radczenko: Przełom bez przełomu

Kropla drąży kamień. Przed dwoma laty sformułowałem trzy warunki, których spełnienie pozwoliłoby litewskim partiom ogólnokrajowym powalczyć z AWPL o głosy przedstawicieli mniejszości narodowych: 1) wciągnięcie przedstawicieli mniejszości narodowych na listy wyborcze (na miejsca dające realną szansę na zdobycie mandatu); 2) stworzenie oferty programowej skierowanej do mniejszości narodowych; 3) praktyczna realizacja tych przedwyborczych obietnic. W tym roku Polaków na listach wyborczych partii ogólnokrajowych jest chyba nawet mniej niż przed 4 laty (u socjaldemokratów, liberałów i Partii Pracy - po dwóch, u paksistów - 3, u zielonych chłopów - 1 i zero u konserwatystów). Z realizacją postulatów mniejszości narodowych również jest cienko.

Jednak po raz pierwszy od dłuższego czasu największe partie ogólnokrajowe zwróciły uwagę na Polaków i Rosjan w swoich programach wyborczych. Oczywiście nie wszystkie – w programach wyborczych Związku Rolników i Zielonych, „Porządku i Sprawiedliwości” oraz Partii Pracy nie ma o nas prawie ani słowa (jedynie paksiści wspominają, że będą wspierali integrację mniejszości narodowych i zachowanie ich kultury). Tradycyjnie swoją ofertę do mniejszości narodowych skierowali socjaldemokraci i AWPL-ZChR oraz po raz pierwszy – konserwatyści i liberałowie. Malkontenci mogą narzekać, iż zainteresowanie partii ogólnokrajowych mniejszościami narodowymi niczego dobrego tym mniejszościom nie wróży, ale nawet osoba z ilorazem inteligencji poniżej 50 zdaje sobie sprawę, iż bez głosów partii ogólnokrajowych realizacja postulatów mniejszości jest niemożliwa, więc jest to może i nie spektakularny, ale przełom.

Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci. Dosyć nieoczekiwanie najobszerniejszy i najbardziej uargumentowany program wyborczy w dziedzinie mniejszości narodowych, z szczególnym uwzględnieniem Polaków mają… litewscy konserwatyści. „Jedna z dziedzin, w której ostatnio Litwie brakowało wyraźniejszej polityki to problemy wspólnot narodowych” — deklarują w swoim „Planie dla Litwy”. Najwyraźniej jest to kamuszek i do własnego ogródka, gdyż jest to pierwszy program wyborczy konserwatystów, w którym znalazł się dział poświęcony problemom mniejszości narodowych. I to niebyle jaki dział – tylko całych 18 stron! To że partia, która tradycyjnie była przez Polaków uważana za „antypolską” (a i niejednokrotnie dawała dowody na to, że wcale nie jest to opinia bezpodstawna) tak wiele miejsca poświęca problemom mniejszości narodowych, to wręcz tektoniczny ruch na naszej scenie politycznej. Nawet jeśli daleko nie z wszystkimi diagnozami i propozycjami można się zgodzić (a wedlug mojej wiedzy nie zgadza się z nimi i lwia część konserwatystów, chociaż i z zupełnie innych powodów).

Generalnie Związek Ojczyzny-Litewscy Chrześcijańscy Demokraci za największy problem Ziemi Wileńskiej uważa oczywiście monopol Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, ale poza tym dostrzega i kolejnych 6 problemów we wspólnotach mniejszości narodowych oraz ma kilkanaście propozycji mających je rozwiązać. Tradycyjnie konserwatyści przyczynę wszystkich problemów mniejszości narodowych widzą w zacofaniu gospodarczym Wileńszczyzny, które proponują przezwyciężyć tworząc w okolicach Wilna wolną strefę ekonomiczną oraz specjalny państwowy fundusz inwestycyjny, przeznaczony na wspieranie projektów ekonomicznych na Wileńszczyźnie. Problemy socjalne, kulturalne oraz braku demokracji proponują zwalczać również za pomocą specjalnego funduszu Litwy Południowo-Wschodniej, który współfinansowałby inicjatywy służące rozwojowi społeczeństwa obywatelskiego na Wileńszczyźnie, a także wspierania integracji kulturalnej mniejszości narodowych za pomocą dofinansowania ich projektów z Litewskiego Funduszu Kultury i Rady Ochrony Kultury Etnicznej oraz wciągając twórców należących do mniejszości narodowych do udziału w litewskich imprezach kulturalnych. Natomiast na brak demokracji na Wileńszczyźnie ma zaradzić likwidacja progu wyborczego dla partii mniejszości narodowych (a raczej dyskusja na ten temat, gdyż twórcy programu są gotowi zlikwidowac prog, tylko, gdy w… polskiej wspólnocie pojawi się rzeczywista alternatywa polityczna dla AWPL), wprowadzenie stanowiska lidera opozycji w radach samorządowych oraz… wspieranie lokalnych wspólnot litewskich na terenach zwarcie zamieszkałych przez mniejszości narodowe, które wg konserwatystów są tzw. lokalnymi mniejszościami narodowymi.

Konserwatyści proponują również desowietyzację przestrzeni informacyjnej po przez retransmisję na Wileńszczyźnie kanałów Telewizji Polskiej oraz państwowe wspieranie ukazujących się na Litwie obiektywnych środków masowego przekazu w języku polskim i rosyjskim. Publiczne telewizja i radio moglyby natomiast stworzyc regionalne programy telewizyjne i radiowe w języku rosyjskim.

W dziedzinie oświaty konserwatyści samokrytycznie przyznają, że matura z języka litewskiego została ujednolicona zbyt pochopnie i proponują wprowadzenie dodatkowych ulg na tym egzaminie dla uczniów ze szkół mniejszości narodowych, aby wyrównać oceny egzaminacyjne. Poza tym konserwatyści proponują, aby znajomość języka polskiego lub rosyjskiego dawała dodatkowe punkty przy rekrutacji na studia wyższe, a studenci pochodzenia polskiego i rosyjskiego studiujący na uczelniach zachodnich dostawali specjalne państwowe stypendia.

O „problemie literki w” program wyborczy mówi niezwykle oględnie, że trzeba go rozwiązać „zgodnie z Konstytucja, orzecznictwem Sądu Konstytucyjnego i rekomendacjami Państwowej Komisji Języka Litewskiego”. Większym problemem, zdaniem twórców programu, jest litewskocentryczne spojrzenie na historię Litwy oraz mniejszości narodowe. Konserwatyści uważają, że należy za pomocą państwowej polityki historycznej doprowadzić do integracji narracji innych narodów zamieszkujących Litwę do narracji litewskiej. Temu ma służyć rewizja podręczników historii oraz utworzenie Muzeum Wileńskiego. Jednocześnie zapowiadają stworzenie programu „Poznaj Litwę”, który pozwoli uczniom z Wileńszczyzny na poznanie swoich rówieśników z innych zakątków Litwy (i vice versa), wspólną pracę i zabawę, a przez to — integrację.

Litewska Partia Socjaldemokratyczna. O ile w roku 2012 program wyborczy socjaldemokratów obfitował w konkrety (przyjęcie Ustawy o imionach i nazwiskach, Ustawy o mniejszościach narodowych, powołanie Departamentu Mniejszości Narodowych), z których większość nie została w ciągu 4 lat rządzenia zrealizowana, to tym razem dział „Polityka narodowściowa” jest bardziej ogólnikowy.

Socjaldemokraci obiecają wspierać kulturę mniejszości narodowych, dofinansować centra kultury mniejszości narodowych oraz przeznaczyć więcej pieniędzy na finansowanie szkolnictwa mniejszości narodowych, stworzyć państwowy program zachowania dziedzictwa kulturalnego mniejszości narodowych, poświęcić więcej uwagi wychowaniu patriotycznemu i obywatelskiemu oraz zwalczać wszelkie przejawy ksenofobii. Z bardziej konkretnych rzeczy — Litewska Partia Socjaldemokratyczna zapowiada ratyfikację Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych, a także przygotowanie i przyjęcie Ustawy o podstawach polityki w dziedzinie mniejszości narodowych. Kwestie oryginalnej pisowni nielitewskich imion i nazwisk, dwujęzycznych nazw miejscowosci i ulic, jak również inne aktualne dla mniejszości narodowych kwestie, socjaldemokraci będą rozwiązywali na zasadzie stosowności oraz przychylności, a także z uwzględnieniem specyfiki poszczególnych regionów i oczekiwań ich mieszkańców.

Ruch Liberałów. Po raz pierwszy w swojej historii także litewski Ruch Liberałów poświęcił w swoim programie wyborczym przynajmniej pół strony problemom mniejszości narodowych. Co by tam nie mówili malkontenci pojawienie się działu pt. „Szacunek dla wspólnot narodowych” jest to jednak krok do przodu — jedna z nadal liczących się partii ogólnokrajowych wystosowała nareszcie swoją ofertę programową także do mniejszości narodowych, przede wszystkim Polaków.

Co w ofercie? Liberałowie obiecają, że szkoły w których nauczanie się odbywa w językach mniejszości narodowych nie będą zamykane. Ale pod jednym istotnym warunkiem, który można traktować i w te, i wewte: „Tak długo jak we wspólnotach będzie istniała potrzeba ich istnienia.” Ruch Liberałów obiecuje też przyjęcie ustawy, która zezwoli obywatelom Litwy na zapisywanie swoich imion i nazwisk w dokumentach oficjalnych zgodnie z zasadami oryginalnej pisowni, zaś w miejscowościach zwarcie zamieszkałych przez mniejszości narodowe – na dwujęzyczne nazwy ulic i miejscowości. No i at last but not at least liberałowie w ślad za konserwatystami zapowiadają powołanie Funduszu Litwy Południowo-Wschodniej, który będzie wspierał inicjatywy obywatelskie lokalnych wspólnot i organizacji z Wileńszczyzny.

Poza tym liberałowie zapowiadają konstruktywny dialog z Polską, która jest wymieniana jako partner o znaczeniu strategicznym, co prawda dopiero po Łotwie, Estonii i krajach skandynawskich. Dokładnie to samo i w tej samej kolejności w polityce zagranicznej proponują konserwatyści i socjaldemokraci w swoich programach wyborczych.

I at last but not at least – Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin. Z programów wyborczych, w których mniejszościom narodowym poświęcono choć odrobinę miejsca, w programie wyborczym AWPL-ZChR, tego miejsca poświęcono… najmniej. Postulaty AWPL-ZChR są w zakresie praw mniejszości też najbardziej enigmatycznie. Partia postuluje przywrócenie modelu oświaty mniejszości narodowych, który obowiązywał przed 2010 rokiem, zaś w dziale pt. „Ochrona mniejszości narodowych”, że należy zrealizować podjęte przez Litwę zobowiązania międzynarodowe w tym zakresie i wtedy mniejszościom narodowym na Litwie będzie się żyło tak samo dobrze jak Szwedom w Finlandii i Niemcom w Południowym Tyrolu. W polityce zagranicznej AWPL-ZChR wymienia współpracę z Polska na drugim miejscu (po Łotwie), ale przed Białorusią i Rosją (o Skandynawii program nie wspomina).

Podsumowując — po latach nieobecności (szczególnie na prawicy) problemy mniejszości narodowych doczekały się wreszcie miejsca w partyjnych programach wyborczych, a konserwatyści jako jedyni wręcz spróbowali stworzyć całościową analizę problematyki mniejszości narodowych na Litwie i zaproponować całościowy program jej rozwiązania, chociaż poszczególne środki w nim mogą wzbudzać kontrowersje, podobnie jak pominięcie najbardziej „medialnych” problemów. Jak będzie z realizacją tych obietnic wyborczych — przekonamy się już niebawem. Już teraz można jednak prognozować, iż łatwo nie będzie, biorąc pod uwagę fakt, iż na listach wyborczych tych partii prawie nie ma działaczy polskich i rosyjskich, którzy mogliby liczyć na zdobycie mandatu i zaopiekowanie się tematami, które większość litewskiego establishmentu traktuje po macoszemu. Niezależnie od tego, czy są, czy nie są zapisane w programach ich partii. Niepokojem napawa też coraz częstsze używanie przez polityków prawicy pojęcia „wspólnota narodowa” zamiast „mniejszość narodowa”, gdyż to pojęcie wywodzące się z litewskiej ustawy zasadniczej od lat sluży litewskim narodowcom do negowania potrzeby stosowania sie do Ramowej Konwencji Praw Mniejszosci Narodowych (ich zdaniem skoro na Litwie nie ma mniejszości, a są tylko wspólnoty narodowe, to i Konwencja Litwę nieobowiązuje).

Natomiast AWPL-ZChR w kwestii praw mniejszości narodowych tradycyjnie nie składa żadnych konkretnych obietnic, wychodząc zapewne z założenia, iż wszyscy i tak wiedzą za czym się opowiada. A poza tym nie ma obietnic – nie można rozliczyć partii i z braku postępu w ich urzeczywistnianiu.

Przełom bez przełomu

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!