Opinie
Aleksander Radczenko

Radczenko: Nasze sukcesy i porażki AD 2019

Od kilku lat w grudniu staram się podsumować mijający rok pod względem sukcesów i porażek Polaków na Litwie. W poprzednich latach wymieniałem w związku z tym 10 najważniejszych – moim subiektywnym zdaniem - dla nas wydarzeń. Tym jednak razem ograniczę się – aby nie zanudzać – do pięciu. Wymienionych chronologicznie.

PORAŻKI WYBORCZE WALDEMARA TOMASZEWSKIEGO. Był to rok potrójnych wyborów: samorządowych, prezydenckich i Parlamentu Europejskiego. Waldemar Tomaszewski publicznie nie zapowiadał co prawda (w odróżnieniu od Ramūnasa Karbauskisa), że wygra wszystkie trzy, ale obóz rządzący Wileńszczyzną od 30 lat był pewien sukcesu wyborczego. Sukcesu nie było. Były dwie porażki i zwycięstwo w wyborach do Europarlamentu, które ma smak Borodino. W wyborach samorządowych AWPL-ZChR poniosła klęskę na całej linii. W porównaniu z wyborami samorządowymi 2015 roku koalicja AWPL-ZChR i Aliansu Rosjan straciła ponad 30 proc. głosów i 1/5 mandatów! W Kłajpedzie i Szyrwintach – pod progiem wyborczym, w Wilnie – o 4 mandaty mniej, w rejonie wileńskim – minus 2 mandaty, w rejonach solecznickim, trockim i święciańskim – po 1 mandacie mniej. Można było pocieszać siebie myślą, że to tylko dlatego, że w wyborach samorządowych nie startował Waldemar Tomaszewski. Jednak wyniki I tury wyborów prezydenckich pokazały, że nazwisko „Tomaszewski“ już nie gwarantuje sukcesów wyborczych. W tym roku wódz AWPL-ZChR zdobył zaledwie 56 tys. głosów. To najgorszy wynik w historii jego startów w wyborach prezydenckich. W porównaniu z wyborami prezydenckimi 2014 roku Tomaszewski stracił ponad połowę głosów. Tylko nadzwyczajnym wysiłkiem organizacyjnym partii i podwileńskich samorządów udało się 2 tygodnie później zapewnić Tomaszewskiemu po raz trzeci mandat europoselski, ale i w tych wyborach AWPL-ZChR zanotowała olbrzymie straty. Minus 25 proc. głosów w porównaniu z wynikiem sprzed 5 lat. AWPL-ZChR przede wszystkim straciła wśród elektoratu rosyjskojęzycznego. Ale partia traci stopniowo i wśród Polaków.

Fot. Roman Niedźwiecki

2. R.TAMAŠUNIENĖ I J.NARKIEWICZ MINISTRAMI. Partia Tomaszewskiego wspierała rząd Sauliusa Skvernelisa od grudnia 2016 roku, ale nieoficjalnie. W lipcu roku bieżącego podpisała oficjalną umowę koalicyjną i dostała w rządzie dwa renomowane resorty. Ministrem spraw wewnętrznych została Rita Tamašunienė, zaś ministrem komunikacji – Jarosław Narkiewicz. Fantastyczny sukces i partii, i całej polskiej społeczności, gdyby został należycie spożytkowany. Nie spodziewałem się po nowych ministrach większych sukcesów na rok przed wyborami, ale optymistycznie zakładałem, że i „wstydu nam raczej nie przyniosą“. Pomyliłem się. Od kilku miesięcy i jeden, i drugi minister notują prawie wyłącznie klęski wizerunkowe. Luksusowe kolacje, egzotyczne podróże, koszmar z zarządzaniem kryzysowym podczas pożaru w Olicie, dzielenie kasy „swoim“ rejonom, nadużywanie służbowych przywilejów, ale przede wszystkim totalna nie umiejętność zapanowania nad biurokracją i komunikacją w swoich resortach mogą się za rok odbić nieprzyjemną czkawką na wynikach wyborczych AWPL-ZChR. Próg wyborczy partia zapewne przekroczy (bo został on akurat obniżony), ale frakcji sejmowej może nie mieć.

Fot. Roman Niedźwiecki/ Rita Tamašunienė

3. „PIĘCIORZĘDNE“ PROBLEMY POLSKIE. Przez wiele lat Waldemar Tomaszewski zapowiadał, że polskie postulaty zostaną zrealizowane, gdy AWPL-ZChR stanie się w Sejmie języczkiem u wagi. Teraz jest, jej glosy są dla Skvernelisa i Karbauskisa na wagę złota, a polskie postulaty poszły… w kąt. Już podczas kampanii prezydenckiej Waldemar Tomaszewski stwierdził, że problem zalegalizowania oryginalnej pisowni polskich imion i nazwisk w oficjalnych litewskich dokumentach – to „temat zastępczy”. W listopadzie starosta frakcji sejmowej AWPL-ZChR Wanda Krawczonok nazwała ten problem „pięciorzędnym”. W podpisanej przez AWPL-ZChR umowie koalicyjnej żadne konkretne polskie postulaty się nie znalazły, koalicjanci jedynie zobowiązali się do „dołożenia starań” w dziedzinie zapewnienia praw mniejszości narodowych. Prawdopodobnie dla większości wyborów AWPL-ZChR te problemy i tak nie miały większego znaczenia, wskazują na to wyniki II tury wyborów prezydenckich – na Wileńszczyźnie 9:1 wygrał je Gitanas Nausėda, mimo że to Ingrida Šimonytė opowiadała się za urzeczywistnieniem polskich postulatów. Jednak przynajmniej dla 10 proc. wyborców AWPL-ZChR te kwestie nadal mają znaczenie. Czy nie zabraknie partii akurat tych 10 proc. za rok?…

Fot. Joanna Bożerodska

4. PODRĘCZNIKI Z POLSKI W SZKOŁACH LITEWSKICH. O tym że sytuacja z podręcznikami w języku polskim i do nauczania języka polskiego jest zła wszyscy wiedzieli, ale milczeli. Dopiero po tym, jak sprawę nagłośnił portal zw.lt i Polski Klub Dyskusyjny – zardzewiale tryb „zorganizowanej polskiej społeczności” poszły w ruch. W tym roku pojawiły się i praktyczne decyzje. Od października w polskich szkołach na Litwie można korzystać z podręczników z Polski. W najbliższym czasie podręczniki zostaną przez litewski resort oświaty zakupione i trafią do szkół w sposób scentralizowany. Podpisana przez ministrów edukacji Polski i Litwy deklaracja w sprawie oświaty mniejszości narodowych zapowiada dalsze prace nad podręcznikami dla szkół polskich na Litwie, przywrócenie obowiązkowego egzaminu maturalnego z języka polskiego i kilka innych ważnych kwestii. Mała rzecz a cieszy. Szczególnie że uzyskana dzięki staraniom dwóch Polek w kierownictwie resortu – Barbary Stankiewicz i Jolanty Urbanowicz. Być może dlatego, że nie są z AWPL-ZChR i nie obowiązuje je narracja o „pięciorzędnych problemach”.

Fot. Joanna Bożerodska

5. POCHÓWEK POWSTAŃCÓW STYCZNIOWYCH. Nie brakowało w mijającym roku i innych – pozytywnych i mniej pozytywnych wydarzeń rzutujących na relacje polsko-litewskie. Na szczęście jednak zapoczątkowana przed dwoma laty odwilż (a może nawet „love story”) polsko-litewska nadal ma się dobrze , a jej tegorocznym symbolem jest uroczysty pochówek odnalezionych u podnóża Góry Zamkowej szczątków powstańców styczniowych, który zgromadził na Rossie najwyższych polskich i litewskich dostojników. Prezydentów Gitanasa Nausėdę i Andrzeja Dudę, premierów Sauliusa Skvernelisa i Mateusza Morawieckiego i wielu wielu innych działaczy politycznych, społecznych, kultury. Lelewelowskie hasło „W imię Boga za naszą i waszą wolność” znów połączyło nasze narody. Mam nadzieję na zawsze!

Fot. Joanna Bożerodska


Ten felieton ukazał się we wtorek (17 grudnia) w audycji polskiej litewskiego radia publicznego LRT Klasika

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!