Opinie
Aleksander Radczenko

Radczenko: Moi Polacy Roku 2019

Zwycięzcom konkursu „Polak Roku 2019” – Annie Mroczek i Tadeuszowi Romanowskiemu – gratuluję. Zresztą wszyscy kandydaci w tym roku na to miano zasłużyli, jeśli rzeczywiście tytuł jest przyznawany za całokształt działalności. Jednocześnie mam własną, całkowicie subiektywną, dziesiątkę, opartą jednak na osiągnięciach minionego roku.

W tej dziesiątce z kandydatów wyłonionych przez „Kurier Wileński” znalazłaby się niewątpliwie EWELINA DOBROWOLSKA. Tak za całokształt swojej pracy na rzecz promocji praw człowieka i mniejszości narodowych, jak i za swoje osiągnięcia w minionym roku. Ewelina Dobrowolska wystartowała w wyborach samorządowych do rady miejskiej Wilna z ramienia komitetu wyborczego Remigijusa Šimašiusa, zdobyła 1600 głosów i u schyłku roku została radną, po tym jak Renaldas Vaisbrodas zrezygnował z mandatu. Huge success warty odnotowania i nominacji: Polka nie kryjąca się ani ze swoją polskością, ani z tym, że walczy o prawa Polaków dostała się do rady miejskiej z innej listy niż lista AWPL-ZChR.

Za taki sam sukces uznaję i wynik wyborczy innego kandydata polskiej opozycji na Wileńszczyźnie ROBERTA DUCHNIEWICZA. Lider socjaldemokratów w rejonie wileńskim rzeczywiście udowodnił, że jest kandydatem, który może połączyć i Litwinów, i Polaków, i Rosjan oraz wygrywać w gminach, które przez wiele lat były uważane za bastiony AWPL-ZChR. Potrzebne są tylko sprawna organizacja, dobry program i autentycznie uczciwy kandydat. Wierze, że to dopiero początek politycznej i ogólnokrajowej kariery tak Eweliny, jak i Roberta.

Będąc przy sukcesach politycznych — bez dwóch zdań w ubiegłym roku największe osobiste sukcesy odnieśli politycy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin. JAROSŁAW NARKIEWICZ został ministrem łączności, RITA TAMAŠUNIENĖ – minister spraw wewnętrznych. Nawet jeśli powodziło im się na tych stanowiskach różnie, moim zdaniem, każdy z nich na miano „Polaka Roku” zasłużył, bo większych gwiazd politycznych w ubiegłym roku nie mieliśmy

No może trochę przesadziłem z tym „nie mieliśmy”. JAROSŁAW NIEWIEROWICZ, były minister energetyki, został głównym doradcą nowo wybranego prezydenta Gitanasa Nausėdy. Polacy (np. Czesław Okińczyc) już bywali konsultantami społecznymi litewskich prezydentów, ale żaden jeszcze nie sprawował renomowanej funkcji głównego etatowego doradcy. Jarosław Niewierowicz i w tym był pierwszy, i lepszy. Oby na tym stanowisku sprawował się tak samo dobrze jak na ministerskim.

Kończąc temat Polaków na stanowiskach politycznych, nie można oczywiście pominąć sukcesu dwóch naszych rodaczek — JOLANTY URBANOWICZ i BARBARY STANKIEWICZ. Pierwsza została wiceminister oświaty, nauki i sportu, druga — doradczynią ministra Algirdasa Monkevčiusa. Podobnie jak Ewelina Dobrowolska panie udowodniły, że można nie być członkiem partii Waldemara Tomaszewskiego i odnosić sukcesy. Osobiste sukcesy w budowaniu kariery politycznej. I sukcesy na polu urzeczywistniania tzw. polskich postulatów (jeśli się z góry nie zakłada, że to postulaty „pięciorzędne”). Podręczniki z Polski w szkołach polskich na Litwie, przedłużenie ulgowego okresu na egzaminach maturalnych z języka litewskiego, polsko-litewska deklaracja na temat oświaty polskiej mniejszości na Litwie i litewskiej mniejszości w Polsce — to są tylko niektóre kwestie, które Jolancie Urbanowicz i Barbarze Stankiewicz udało się ruszyć z martwego punktu.

Szkoda, że kapituła „Polaku Roku” nie zauważyła też powiewu świeżego wiatru w naszej podwileńskiej publicystyce i społecznej działalności jakim w minionym roku była DOROTA SOKOŁOWSKA. Przebojem wdarła się w naszą polsko-polska dyskusję, gdy jeszcze jako maturzystka Gimnazjum im. Władysława Syrokomli ośmieliła się obnażyć sztuczność pseudopatriotycznych szopek szkolnych. Mogę nie zawsze się zgadzać z Dorotą, ale uważam, że jej buntowniczy i radykalny głos nareszcie wywołał jakiś ferment intelektualny w naszej społeczności. Pokazał siłę drzemiącą w młodym pokoleniu litewskich Polaków.

Za dużo polityki? W takim razie dlaczego nie docenić osiągnięcia Polaków-sportowców? ROBERT TWOROGAL – absolwent polskiego Gimnazjum im. Szymona Konarskiego — podczas odbywających się w Mińsku Igrzysk Europy zdobył złoty medal w gimnastyce. W poprzednich latach również w jego dorobku międzynarodowych sukcesów sportowych nie brakowało. A jeśli już oceniać kogoś za całokształt pracy na rzecz kultury to medal i tytuł najbardziej należą się MARCINOWI ŁAPCZYŃSKIEMU, który w ubiegłym roku zakończył urzędowanie na stanowisku dyrektora Instytutu Polskiego w Wilnie. Nie jest obywatelem Litwy? Ksiądz Dariusz Stańczyk czy eks-konsul Tadeusz Macioł też nie byli, ale kapitule „Polaka Roku” to nie przeszkadzało. Mnie również.

Ten komentarz ukazał się we wtorek (14 stycznia) w audycji polskiej litewskiego publicznego radia LRT Klasika

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!