Opinie
Antoni Radczenko

R. Valatka: Czasami wstyd być sygnatariuszem

Przed kilkoma dniami czworo sygnatariuszy Aktu Niepodległości Litwy podczas spotkania z przewodniczącą Sejmu oświadczyło, że nowa Ustawa o mniejszościach narodowych może uderzyć w terytorialną integralność kraju. Zdaniem jnnego z sygnatariuszy - Rimvydasa Valatki - jest tak, że bardzo mała grupka sygnatariuszy o konserwatywno–narodowej orientacji wypowiada się w imieniu ogółu.

„Nie czytałem projektu więc nie mogę komentować, czy projekt jest dobry, czy też zły. Jest jednak inna sprawa. Bo jest grupa sygnatariuszy, którzy uzurpują prawo do mówienia w imieniu całego klubu. Nikogo z nich nie upoważniałem do mówienia w moim imieniu. To jest ohydne. Kiedy mówię coś złego lub dobrego o Litwie, to zawsze mówię jako Rimvydas Valatka. Dlatego czasami są takie sytuacje, że po prostu wstyd być sygnatariuszem“ – powiedział zw.t Rimvydas Valatka, redaktor naczelny 15min i sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy.

Podobnego zdania jest również Alvydas Nikžentaitis. „Muszę zapoznać się z tekstem. Chcę to uczynić w ciągu najbliższego tygodnia. Bo teraz komentowanie ustawy bez wcześniejszego zapoznania się jest nieetyczne’’ – skomentował sprawę dla zw.lt historyk i prezes Polsko – Litewskiego Forum Dialogu i Współpracy im. Jerzego Giedroycia.

Czy potrzebna jest odrębna ustawa?

R. Valatka jest przekonany, że w normalnym demokratycznym kraju tego typu ustawa jest zbędna. „Myślę, że w liberalnym i demokratycznym kraju taka ustawa nie jest potrzebna. Te sprawy muszą być uregulowane przy pomocy innych aktów prawnych. Bo jeśli jakaś grupa społeczna domaga się oddzielnej ustawy, to dlaczego nie może być ustawy o warsztatach samochodowych, czy producentach kebabów? W naszym kraju w ogóle jest za dużo ustaw. Bez specjalnej pomocy prawnej, człowiek nie jest w stanie w tym wszystkim się połapać. Zresztą mało tego, tych ustaw nie rozumieją nie tylko zwykli obywatele, ale również posłowie. Nie wykluczam więc, że w nowej Ustawie o mniejszościach narodowych nie zostaną uwzględnione zapisy z innych aktów i ktoś znów będzie mógł podać Ustawę do Sądu Konstytucyjnego“ – zasugerował znany litewski dziennikarz i publicysta.

A. Nikžentaitis jest jednak zdania, że taka ustawa jest potrzebna. „Dla mnie sprawa jest prosta. Według mnie to zależy od samych mniejszości narodowych. Jeśli przedstawiciele mniejszości narodowych, obywatele mego kraju, czują się nie bardzo komfortowo, to trzeba to wyeliminować. Zresztą mówimy tutaj nie o jakiejś małej grupce“ – wyjaśnił swój pogląd litewski historyk i intelektualista. Jego zdaniem trzeba jednak rozgraniczać mniejszości narodowe na tradycyjne, czyli te, które tu mieszkają od wieków, od tych które przybyły na Litwę stosunkowo niedawno.

Obawy sygnatariuszy

Projekt Ustawy o mniejszościach narodowych, przygotowany przez grupę roboczą pod kierownictwem wiceministra kultury z ramienia AWPL Edwarda Trusewicza wywołał sprzeciw, uważa czworo sygnatariuszy Aktu Niepodległości Litwy.

„Projekt, który jest przygotowany, wzbudza wielkie obawy, wielki niepokój i troskę, jeśli chodzi o integralność terytorialną Litwy” – powiedziała we środę w Sejmie sygnatariuszka aktu 11 marca Irena Andrukaitienė.
Wspólnie z Audriusem Rudysem, Egidijusem Bičkauskasem ir Kazimierasem Uoką zgłosiła ona swoje obawy przewodniczącej Sejmu Lorecie Graužinienė.

„Procesy, które odbywają się obecnie, wzbudzają duży niepokój. Jest bolesne i przykre, że w ciągu tych 20 lat niepodległości widocznie za mało posunęliśmy się do przodu w kwestiach integracji, mam na myśli region Litwy Wschodniej i mniejszości narodowe. Czeka tu jeszcze duża praca” – powiedziała I.Andrukaitienė.

Zdaniem A. Rudysa projekt Ustawy o mniejszościach narodowych jest stworzony, „by zalegalizować i wzmocnić odseparowanie się Litwy Wschodniej od reszty kraju”.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!