Opinie
Andrzej Pukszto

Pukszto: Dlaczego szkoła im. J. Lelewela nie świętuje setnego jubileuszu?

W najbliższy piątek, 9 października, w Siemens Arena setny jubileusz istnienia hucznie będzie świętowało litewskie Wileńskie Gimnazjum im. Witolda Wielkiego. Skromnie, 16 października, ale również okrągłą datę swej pracy będzie obchodziła polska Szkoła Podstawowa w Kolonii Wileńskiej.

Szkoła średnia im. Joachima Lelewela jubileuszu nie świętuje. Czy warto to robić, czy ma to sens?

Nie jestem pierwszą osobą, która podnosi temat „uporządkowania” historii wileńskiej szkoły średniej im. J. Lelewela . Pisał o tym na łamach portalu pl.delfi, przed paru miesiącami, Sygnatariusz Aktu Niepodległości Litwy, b. redaktor naczelny „Kuriera Wileńskiego” – Zbigniew Balcewicz.

Na początku wypada wyjaśnić, skąd te setki w datach, dlaczego akurat w tym samym czasie kilka wileńskich placówek naraz ma te jubileusze. Wiąże się to z setną rocznicą okupacji Wilna przez wojska Niemiec kajzerowskich. Wówczas, jesienią 1915 roku, po wycofaniu się instytucji Imperium Rosyjskiego z Wilna, władza niemiecka zachęcała mieszkańców do otwierania nie tylko szkół początkowych, ale i średnich.

Zaznaczyć należy, że pod rosyjskim panowaniem, do lata 1915 roku, zdobycie średniego wykształcenia w Wilnie, w języku nierosyjskim, było niemożliwe. Można było pobierać naukę w języku polskim tylko na poziomie szkoły początkowej.

Dodajmy, że władza Ober-Ostu, jako że nie była pewna struktury narodowościowej okupowanego miasta, zarządziła jesienią 1915 roku spis ludności. Wykazał on, że w Wilnie do narodowości polskiej przyznaje się 50, 15 proc. ogółu mieszkańców, jako część wspólnoty żydowskiej widzi siebie 43,5 proc. mieszkańców, Litwini – to 2,6 proc., Rosjanie – 1, 46 proc., Białorusini – 1,36, Niemcy – 0,72, reszta – inne narodowości.

Opierając się na pozyskane statystyki, tejże jesieni 1915 roku, władze niemieckie wydały organizacjom społecznym i osobom prywatnym kilka pozwoleń na prowadzenie szkół średnich.

Jonas Basanavičius, Mykolas Biržiška i Povilas Gaidelionis otrzymali pozwolenie na otwarcie gimnazjum z litewskim językiem nauczania (później przekazali tę placówkę Litewskiemu Stowarzyszeniu „Rytas”, w 1921 roku nadano imię Witolda Wielkiego, w okresie sowieckim – Szkoła im. Antanasa Vienuolisa). Józef Epsztejn, ze wsparcie gminy żydowskiej, otworzył świeckie gimnazjum z hebrajskim językiem wykładowym. Później otwarto gimnazja w języku jidysz, chociaż nie brakowało sporów, w jakim języku – hebrajskim czy jidysz, należało prowadzić szkoły żydowskie.

Polacy natomiast wystarali się o cztery gimnazja. Jesienią 1915 roku w języku polskim nauczano: w gimnazjum żeńskim Stowarzyszenia Nauczycielstwa Polskiego (później nadano mu imię Elizy Orzeszkowej), gimnazjum męskim Stowarzyszenia Nauczycielstwa Polskiego (po latach nadano mu imię Zygmunta Augusta) , gimnazjum żeńskim Anny Czarnowskiej (późniejsze – Gimnazjum Sióstr Nazaretanek) i gimnazjum męskim im. Joachima Lelewela (nazwa przetrwała do 1939 roku).

Oczywiście, że władze sowieckie nie tylko zlikwidowały system szkół z okresu międzywojennego, ale również zakazały starego nazewnictwa. Dopiero w niepodległej Litwie szkoły zaczęły przybierać imiona różnych patronów.
5-ta szkoła średnia niezwykle udanie wzięła sobie za patrona Joachima Lelewela. Jednak tym samym wzięła na siebie odpowiedzialność za pielęgnację pięknej, chlubnej tradycji oświatowej, której korzenie sięgają 1915 roku.
Szkoda tylko, że szkoła nie zechciała przypomnieć tego jubileuszu, nawet z niewielkim rozmachem. Szkoda również, że Stowarzyszenie Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna” nie wpadło na pomysł obchodów setnej rocznicy polskiego powszechnego szkolnictwa średniego w Wilnie.

Tym jubileuszem można byłoby przypomnieć merowi Remigijusowi Šimašiusowi – któremu brakuje pomysłów na rozwój stołecznej oświaty i kultury – o bogatej, wielonarodowościowej tradycji miasta.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!