• Opinie
  • 30 czerwca, 2015 17:07

Polka z Wilna: Jestem lesbijką i to nie żart

Być Polką na Litwie i do tego homoseksualną - brzmi jak mit, bzdura czy żart. W takim razie też jestem mitem, bzdurą i żartem, ale mimo to czuję się pełnowartościowym człowiekiem. Mam pracę, rodzinę, przyjaciół, obowiązki, cele i żyję tym samym życiem, jak ty, co teraz to czytasz.

Kamila Możeiko
Polka z Wilna: Jestem lesbijką i to nie żart

Fot. Archiwum Kamila Możeiko

Oczywiście, nie każdy by na ten temat napisał. Nie każdy heteroseksualny Polak, Rosjanin czy Litwin, tym bardziej homoseksualny. I właśnie o to chodzi. Nie będę mówiła o homofobii, chociaż według mnie to nie jest fobia. Ludzie się nie boją, a po prostu nie wiedzą. Widzą w nas potwory, gwałcicieli małych dzieci, rujnujących normalną rodzinę. Nie jestem potworem. Nie mam upodobań pedofilskich. Szanuję każdą rodzinę. Nie widzę sensu omawiania z kimś, jak matka wychowuje dzieci i dlaczego ten ojciec pije i bije rodzinę. Tak samo nie chcę dyskutować o tym, czy Hiszpan i Litwinka wychowają zdrowe dzieci. Każdy ma swój wybór, to osobista sprawa każdego. Podobnie mój wybór jest moją osobistą sprawą.

Ludzie się nie boją, a po prostu nie wiedzą

Niestety tak już jest, że większość osób uznaje mój wybór za niewłaściwy. Związek kobiety z kobietą jest niezgodny z Biblią. Dwie kobiety nie mogą tworzyć wspólnego domu, mieć zwierzątka i cieszyć się bobasem biegającym po domu.

Ale czy tylko na tyle was stać? Oprzeć się na Biblii i kropka?

Nie obwiniam tych, którzy są przeciw, bo problem nie leży po ich stronie. Ludzie nie widzą tych wszystkich homoseksualnych par, o których teraz tyle się mówi. A jak nie znasz i nie widzisz, to po jakie licho miałbyś to wspierać? W sklepie nie daję pieniędzy na dzieci w Afryce, bo ich nie widzę. Ale jak na Facebooku widzę zdjęcie zbitego psa w schronisku dla bezdomnych zwierząt, to przelewam pieniądze na jego leczenie. A więc do czego zmierzam? Do globalnego problemu Litwy. Milczenia. Ludzie są wykorzystywani w pracy i milczą. Żony są bite przez mężów i milczą. W społeczeństwie funkcjonują rodziny homoseksualne wychowujące dzieci, które znam osobiście i one też milczą.

Przed napisaniem tego tekstu wiele osób pytało mnie, czy zdaję sobie sprawę z tego, co robię, bo to media i moje życie. Otóż zdaję sobie z tego sprawę i chcę żyć tak samo, jak wy, lubić to, co lubię i spokojnie oddychać. Ktoś musi się poświęcić. Ja się nie chowam, bo uznaję swoje życie za normalne. Jeszcze w szkole wszyscy wiedzieli, że bardziej podobają mi się dziewczyny, niż chłopcy i ci koledzy, którzy wypowiadają się teraz przeciw homoseksualności i prawom człowieka – wówczas nie mieli wobec mnie żadnych zarzutów.

Moja rodzina, która jest bardzo religijna, żyjąca według wszystkich tradycji chrześcijaństwa, wie o moim wyborze. Nie wyobrażam też sobie, jakby się miała czuć teraz moja matka, słysząc dookoła o tym, że ,,osoby homoseksualne należy palić na stosie”. Kobieta, która wychowała swoją jedyną córkę najlepiej jak umiała – zapewniła jej edukację, jedzenie, a przede wszystkim dała jej miłość, musi słuchać teraz, że jej córka ma być spalona na stosie? Powiem wam też, że większość z was zna tę kobietę. Zastanówcie się przez chwilę, jakbyście czuli to czytając? Za co mam być palona na stosie? Bo kocham kobietę i planują z nią przyszłość? To palcie!

 Ktoś musi się poświęcić. Ja się nie chowam

Skończyłam szkołę, podróżowałam po świecie, teraz pracuję w Wilnie. Mam pracę, jak każdy inny, 40-osobowy zespół firmy, w której pracuję wie o moim wyborze. Nikt ode mnie nie ucieka, nikt się nie boi, że będę rujnować czyjąś rodzinę. Dlaczego więc 40 osób nie ma na mnie fobii? Bo nie gryzę! Nie atakuję! I nie mówię każdemu, jak ma żyć. Współpracownicy poznali mnie jako odpowiedzialną osobę z normalną osobowością. Przede wszystkim liczy się człowiek, a nie to, z kim śpi.

Zmieniłam zdanie tych 40 osób, to tylko tyle i aż tyle. A co zrobiliście wy? Wy homoseksualni Polacy, Litwini i Rosjanie? Żyjecie w parach, chodzicie po ulicy zgrywając kolegów i nic nikomu nie mówicie. Milczenie…

A zaraz któryś z polityków mówi, że osoby LGBT nie istnieją! To propaganda! Widział ich ktoś kiedyś?

Tymczasem oni siedzą sobie cicho w domu i czekają dopóki ludzie z LGL wywalczą im prawo wyjść na ulice, trzymając się ręce! Nie narzekajmy przy piwie na homofobię, bo swoim strachem przed byciem tym, kim jesteśmy, wciąż przedłużamy tę drogę ku równości. Odkładamy swoje życie osobiste na potem,chowamy je w szafie i przy tym mówimy: niech każdy ma swoje zdanie, ja chcę żyć spokojnie.

Spokojnie żyje się, kiedy jest wolność, kiedy kochającą osobę możesz wziąć za rękę w autobusie, na przystanku czy na ulicy. Nie odrzucajcie praw, które wam się należą.

Nikt nie zabierze ode mnie prawa do miłości. Nikt mi nie zabroni życia z tym, z kim chcę to robić. Nikt mi nie zabroni spaceru w parku i trzymania za rękę swojej partnerki. To moje życie, które nie ma wpływa na wasze życie. Żadnego.

Zmiany zaczynają się od nas samych. I tylko prawda ma siłę coś w tym kierunku zmienić. Bądźmy zatem fair sami ze sobą. Bądźmy sobą w obecności rodziny, przyjaciół, w pracy. Wystarczy się chować.

Co mnie dziwi najbardziej, to wypowiedzi kolegów, znajomych Polaków. Kochani rodacy, my, którzy walczymy o swoje prawa,o swój język, by nasze dzieci mogły się uczyć w języku polskim, walczymy o tą samą tolerancję. Niestety, my Polacy, jesteśmy homofobami. Nasuwa się od razu pytanie, dlaczego domagamy się od litewskiego rządu równości językowej, nazwisk w ojczystym języku? Z kolei homoseksualistów, którzy walczą również o równość, chcecie palić. Wstyd!

Jedyne czego chcę, to żeby każdy się zastanowił, jak się czuje, kiedy zabrania mu się mówić w jego ojczystym języku, kiedy zabrania mu się kochać tego, kogo chce, kiedy ktoś bluźni na osoby bliskie. Jak się czujesz? Po prostu, zastanów się…

Dziękuję rodzinie, która mnie wspiera, dziękuję zw.lt za możliwość mówienia głośno. Dziękuję bliskim ludziom, którzy widzą we mnie człowieka i osobowość, a nie orientację seksualną.

A ci, co się boją osób homoseksualnym, to zapraszam do poznania mnie i mojej osobowości. Porozmawiamy sobie o tym, czy należy spalić mnie na stosie za to, że kocham kobietę…

PODCASTY I GALERIE