Opinie
BNS

Politolog o słowach Griny: To jest prezent dla propagandowych stereotypów

Wypowiedź Gedeminasa Griny o likwidowaniu szkół mniejszości narodowych to „prezent dla propagandowych stereotypów” – sądzi politolog Tomas Janeliūnas.

„Sama propozycja jest czymś nieprzemyślanym” – powiedział agencji BNS wykładowca Uniwersytetu Wileńskiego.

Janeliūnas jest przekonany, że ta wypowiedź może wywołać oskarżenia pod adresem Litwy, iż prawa mniejszości są łamane.

„Po przeczytaniu tej informacji od razu pojawiła się myśl, że wkrótce zostanie przetłumaczona ona na języki rosyjski i polski, następnie słowa byłego szefa Departamentu będziemy mogli przeczytać w rosyjskich i polskich mediach. Reakcja jest do przewidzenia: Litwa chce łamać prawa mniejszości narodowych, ograniczać dostęp do wykształcenia w języku ojczystym” – oświadczył politolog.

„To po prostu prezent dla możliwych propagandowych stereotypów. Byłem zdziwiony, że były szef bezpieki, który zna wszelkie propagandowe subtelności, tak nieprzemyślanie wyraził swoje zdanie” – dodał Janeliūnas.

„Próba likwidacji szkół mniejszości narodowych wywołałby sprzeciw tych wspólnot. Nie mówiąc już o politycznych siłach, które wykorzystują taką problematykę. Jestem przekonany, że w tych szkołach można zapewnić normalny proces nauczania. Natomiast jeśli są pewne negatywne praktyki, to trzeba rozwiązywać konkretne problemy. Być może warto poświęcić im więcej uwagi, nie trzeba o nich zapominać, trzeba się interesować i śledzić, co się tam dzieje” – podkreślił politolog.

Były szef Departamentu Bezpieczeństwa Państwa Gediminas Grina zaproponował we środę zrezygnować ze szkół mniejszości narodowych, ponieważ jego zdaniem są „gettami oświaty”, z których uczniowie wyjeżdżają na zmilitaryzowane kolonie do Rosji.

„Takie szkoły w ogóle nie kształcą postawy obywatelskiej, bo są odizolowane w sensie społeczności narodowej. Jeżeli szkoła jest powołana na podstawie przynależności do mniejszości narodowej, znaczy, opiera się ona na jakichś innych zasadach” – powiedział Grina.

Jego zdaniem w kraju nie powinno być ani prywatnych, ani publicznych szkół mniejszości narodowych, za wyjątkiem szkół międzynarodowych dla dzieci dyplomatów krajów NATO.

„Uważam, że z zasady takich szkół być nie powinno. Jeżeli jest twór organizacyjny, to zawsze znajdzie się ktoś, kto to sfinansuje, a w tym przypadku sponsorów naprawdę nie zabraknie, wiedząc, jakie pieniądze przychodzą ze wschodniej strony” – podkreślił Gediminas Grina.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!