Opinie
Małgorzata Kozicz

Polacy o prof. Donskisie: Wielki orędownik porozumienia polsko-litewskiego

Największy litewski humanista naszych czasów, obywatel świata, człowiek wielkiego kalibru - mówią o prof. Leonidasie Donskisie polscy publicyści i naukowcy. Jego odejście to niepowetowana strata dla relacji polsko-litewskich - podkreślają. 54-letni filozof, naukowiec, publicysta zmarł w środę rano w Wilnie na atak serca.

„Miałem ten zaszczyt być nie tylko na jednym uniwersytecie, ale na jednej katedrze z profesorem. Spotykaliśmy się bardzo często, pracowałem z profesorem zarówno przed jego kadencją w Parlamencie Europejskim, jak również po jego powrocie do pracy akademickiej. Był to bardzo wrażliwy, bardzo światły człowiek na każdym kroku, na co dzień. Interesowało go bardzo wiele – świat, Europa. Był patriotą Europy Środkowo-Wschodniej” – mówi dr Andrzej Pukszto, kierownik Katedry Politologii Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie.

„Bardzo interesował się Polską, zawsze bardzo dużo rozmawialiśmy o sprawach polsko-litewskich. Lubił jeździć do Polski, miał tam wielu przyjaciół. Jeszcze tydzień temu sam zagadnął mnie na schodach w uniwersytecie, ciesząc się, że był we Wrocławiu, który jest w tym roku Europejską Stolicą Kultury, opowiadał, jak bardzo mu się podobało w tym mieście. Lubił jeździć do Krakowa, do Warszawy, miał satysfakcję, że jego książki są tłumaczone na język polski. Nie wiem, czy wiele osób wie, ale w jednym z wywiadów profesor Donskis zaznaczył, że w jego żyłach płynie także polska krew – jego matka, urodzona w Kownie, jest pół-Polką. Nie mówił po polsku, ale bardzo interesował się polską kulturą, polską historią, polską myślą polityczną. Swoimi zainteresowaniami sięgał jednak dalej niż Litwa i Polska. To był obywatel świata, obywatel Europy. Był zapraszany na mnóstwo najbardziej znanych uniwersytetów, przyjaźnił się z wieloma politykami światowej sławy, miał dużo przyjaciół w Londynie, Waszyngtonie, Nowym Jorku. Był to człowiek wielkiego kalibru” – podkreśla dr Pukszto.

Nie mówił po polsku, ale bardzo interesował się polską kulturą, polską historią, polską myślą polityczną

„Profesor Leonidas Donskis był Człowiekiem Renesansu – filozofem, politykiem, eseistą, historykiem, krytykiem kultury, ale przede wszystkim działaczem społecznym. Nie sposób wyliczyć wszystkich jego osiągnięć: publikacji, wykładów, założonych organizacji pozarządowych i fundacji, przeprowadzonych akcji społecznych. Jego prace były znane, tłumaczone i czytane na całym świecie. W moim przekonaniu był on największym i najbardziej wpływowym współczesnym litewskim humanistą” – uważa Dr Elżbieta Kuzborska, sekretarz naukowy Stowarzyszenia Polaków Naukowców Litwy.

„Jego racjonalny głos potrafił równoważyć każdy przejaw nienawiści i ciemnoty. Ogromna strata” – dodaje Kuzborska.

„Donskis był niewątpliwie jednym z najwybitniejszych współczesnych litewskich filozofów, niepartyjnym liberałem. Z jego poglądami można było się zgadzać lub nie zgadzać, ale nie dało się Donskisa nie szanować ze względu na erudycję, styl, elegancję wypowiedzi i argumentacji. No a poza tym był niestrudzonym orędownikiem porozumienia polsko-litewskiego i litewsko-żydowskiego, w czasach gdy znów tryumfuje nietolerancja i zaściankowe myślenie, strata takiego sojusznika naszej sprawy, to strata trudna do powetowania” – ubolewa Aleksander Radczenko, prawnik i publicysta.

Politolog, publicysta „Przeglądu Bałtyckiego” Dominik Wilczewski również zaznacza, że prof. Donskis był wielkim orędownikiem przyjaźni i współpracy polsko-litewskiej.

Musimy pielęgnować naszą solidarność” – mówił profesor

„Miałem przyjemność rozmawiać z prof. Donskisem, gdy ponad dwa lata temu gościł we Wrocławiu na Kongresie Lituanistów. Rozmawialiśmy o tym, co trapiło wtedy Europę (i chyba trapi do dziś): rosyjskiej agresji, Europie różnych prędkości, wzroście radykalizmów. Ale także o relacjach polsko-litewskich. „Musimy pielęgnować naszą solidarność” – mówił wtedy profesor” – wspomina Wilczewski.

„Akurat parę dni wcześniej odbyły się w wybory do Parlamentu Europejskiego, w których wielki sukces odnieśli eurosceptycy, Nigela Farage i Marine Le Pen. Leonidas Donskis ostrzegał przed tymi politykami, mówił, że mogą rozbić Europę, że będą sabotować, że działają na rękę Putinowi. Minęły dwa lata, Farage doprowadził do Brexitu, rozsadził europejską jedność. Nie posłuchaliśmy ostrzeżeń Donskisa. Mam nadzieję, że w innych sprawach, szczególnie w tych dotyczących stosunków polsko-litewskich będziemy bardziej uważni. Kiedy Donskis mówi, że musimy dbać o naszą wspólną solidarność – to ja teraz traktuję to jako jego swoisty testament” – podkreśla Dominik Wilczewski.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!