• Opinie
  • 7 listopada, 2014 13:21

Partie nie mają polityków o odpowiednich kompetencjach?

"Co jest ważniejsze dla ministra - być specjalistą w kierowanej przez siebie dziedzinie i dobrym menedżerem, czy politykiem wiernym partii rządzącej? Zdaje się, że na Litwie zapomniana jest trzecia alternatywa - najlepszym ministrem jest ten, który jest i doświadczonym politykiem, i eskpertem w swojej dziedzinie" - pisze w dzisiejszym komentarzu redakcyjnym dziennik gospodarczy "Verslo žinios".

zw.lt
Partie nie mają polityków o odpowiednich kompetencjach?

Fot. Ewelina Mokrzecka

„Do tej pory na Litwie pokutuje opinia, że kierować ministerstwem może tylko specjalista w tej dziedzinie. Ale przecież w dojrzałych demokracjach przesunięcia na stanowiskach politycznych nikogo już nie dziwią. Nikt tam nie wątpi, że rząd jest instytucją polityczną najwyższej rangi, w którym przede wszystkim pracować powinni nie dobrzy lekarze czy policjanci, tylko politycy, t.j. osoby, które przyjmują odpowiedzialność polityczną za decyzje podejmowane zarówno w swojej sferze, jak i kolegialnie” – czytamy w „Verslo žinios”.

„Partie wychowują polityków. To również jest aksjomatem demokratycznego świata. Toteż członkami rządów powinni być przede wszystkim politycy, doświadczeni członkowie partii rządzących. Tak zwana „kompetencja” czy „specjalizacja” w konkretnej dziedzinie jest sprawą drugorzędną. Mimo to na Litwie coraz częstsze są przypadki, gdy członkami rządu koalicyjnego zostają nie politycy” – zauważa dziennik, pytając jednocześnie, czy wśród trzech milionów mieszkańców nie da się znaleźć setki partyjnych polityków o odpowiednich kompetencjach, którzy mogliby pretendować na ważne stanowiska w państwie?

Ta sama kwestia dotyczy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie. Partia, która głosi, że ma w swoich szeregach wielu specjalistów w swoich dziedzinach, na stanowisko ministra energetyki wysunęła niepartyjnego Jarosława Niewierowicza. Nie mogła też znaleźć zamiany dla wiceminister energetyki Renaty Cytackiej. W wyborach mera Wilna najbardziej odpowiednim kandydatem  – zapewne z braku innego rozpoznawalnego lidera – okazał się prezes Waldemar Tomaszewski.

PODCASTY I GALERIE