• Opinie
  • 10 kwietnia, 2015 16:01

Oświadczenie PKD w sprawie listu otwartego Federacji Organizacji Kresowych

Poniżej publikujemy całość oświadczenia, które w piątek wydał Polski Klub Dyskusyjny w związku z listem otwartym Federacji Organizacji Kresowych.

Oświadczenie PKD w sprawie listu otwartego Federacji Organizacji Kresowych

Fot. Antoni Radczenko

Przed kilkoma dniami Federacja Organizacji Kresowych (FOK) zaatakowała publicznie marszałka Senatu RP Bogdana Borusewicza za krytykę prorosyjskich ciągot lidera AWPL Waldemara Tomaszewskiego i spotkanie z Polskim Klubem Dyskusyjnym (PKD) w Wilnie podczas obchodów 25-lecia odrodzenia niepodległego państwa litewskiego.

„(…) 11 marca przebywał Pan Marszałek z oficjalną wizytą na Litwie, gdzie wziął Pan udział w obchodach 25. rocznicy przywrócenia niepodległości. W trakcie tej wizyty znalazł Pan czas na dwugodzinne spotkanie w Polskim Klubie Dyskusyjnym z nieliczną, niereprezentatywną, za to hałaśliwą i skrajnie krytyczną wobec AWPL grupką Polaków. Nie znalazł Pan natomiast czasu – ściślej wyznaczył im Pan króciutką audiencję w lotniskowym VIP Roomie – by spotkać się z prawdziwymi reprezentantami Polaków na Litwie, których mandat został dziesięć dni wcześniej spektakularnie potwierdzony w demokratycznych wyborach (…). Czy nie uważa Pan, Panie Marszałku, że udzielając demonstracyjnego poparcia małej, niereprezentatywnej i w istocie rozłamowej grupce Polaków faktycznie wspiera Pan litewskich szowinistów w ich dążeniach do zlituanizowania litewskich Polaków?” — można przeczytać w liście otwartym FOK.

Nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na tzw. pytania Federacji Organizacji Kresowych, gdyż nie do nas zostały skierowane. Wydaje nam się jednak, że list FOK jest związany nie tyle z sytuacją w polskiej wspólnocie na Litwie, co z kampanią wyborczą jaka toczy się Polsce i został napisany na jej użytek. W związku z tym chcielibyśmy po raz kolejny wyraźnie podkreślić, iż Polski Klub Dyskusyjny jest organizacją apolityczną i nie angażuje się w żadne kampanie wyborcze. Ani na Litwie, ani w jakimkolwiek innym kraju. Prosilibyśmy zarówno FOK, jak i inne osoby tę naszą apolityczność uszanować i nie wykorzystywać Klubu do zdobywania dodatkowych głosów czy taniego PR. Jednocześnie chcielibyśmy zauważyć, iż twierdzenia o PKD, zawarte we wspomnianym liście FOK, są nie tylko kłamliwe i niesprawiedliwe, ale wręcz kwalifikujące się do wytoczenia procesu sądowego. Polski Klub Dyskusyjny nie jest ani „skrajnie krytyczną wobec AWPL grupką”, ani tym bardziej „rozłamową”. Wręcz przeciwnie jesteśmy może i niezbyt liczną, ale jedyną polską organizacją na Litwie, która jednoczy wszystkich Polaków. Stwarzamy bowiem miejsce, platformę do dyskusji dla wszystkich Polaków, nie zważając na poglądy — i tych popierających AWPL, i tych, którzy są wobec partii Waldemara Tomaszewskiego krytyczni, a których, co pokazują również wyniki ostatnich wyborów samorządowych, jest całkiem niemało.

Na spotkaniach organizowanych przez PKD spotykają się i jedni, i drudzy, aby razem poszukiwać nowych dróg i sposobów dbania o interesy polskiej mniejszości na Litwie. Nigdy natomiast nie mieliśmy aspiracji do bycia czyjąkolwiek reprezentacją. List FOK wywołał ostrą reakcję także działaczki polskiej na Litwie, członkini Ruchu Liberałów Renaty Underis, która oskarżyła FOK o napisanie paszkwila. „Chcę serdecznie podziękować w imieniu jeszcze jednej grupy Polaków Litewskich, którzy cieszą się sukcesem założycieli Polskiego Klubu Dyskusyjnego i dzisiaj myślami i udziałem popierają jego działalność” — napisała Renata Underis na lamach jednego z portali społecznościowych.

Rozumiemy oburzenie Renaty Underis i szanujemy jej prawo do posiadania i wyrażania własnego zdania, jednak chcielibyśmy zaznaczyć, iż nie jest i nigdy nie była członkiem PKD. Cieszy nas, oczywiście, że myślą i udziałem jest gotowa nas wspierać, zapraszamy ją oraz wszystkich Polaków do dalszego aktywnego udziału w naszych dyskusjach. Jednocześnie, jednak chcielibyśmy przypomnieć, że kamieniem węgielnym filozofii naszego Klubu jest szacunek wobec oponentów, niezależnie od tego jaką opcję reprezentują. Nie popieramy obrażania innych osób, a więc również wyzwiska od „kołchozowych buchalterek” czy „wiejskich muzykantów”. My oceniamy ludzi po czynach, a nie zawodach, bo żaden zawód nie hańbi.

PODCASTY I GALERIE