• Opinie
  • 31 stycznia, 2014 6:03

Leonardas Vilkas: Jeśli minister tak myśli, to nie jest Litwinem, a tylko litewskojęzycznym moskalem

Negatywny wpływ na Litwę wywiera nie Polska, a tacy ministrowie, jak Šarūnas Birutis z Partii Pracy, sądzi znany litewski intelektualista oraz tłumacz Leonardas Vilkas.

Antoni Radczenko
Leonardas Vilkas: Jeśli minister tak myśli, to nie jest Litwinem, a tylko litewskojęzycznym moskalem

Fot. FB. Leonardas Vilkas

„Moim zdaniem negatywny wpływ na życie Litwy mają oddelegowani przez Partię Pracy minister kultury i jemu podobni. Jeśli wydaje mu się, że wartości Litwy i Polski się różnią, to w takim razie on nie jest Litwinem, a tylko litewskojęzycznym moskalem” – powiedział zw.lt Vilkas.

„To, czym się posłużył minister jest typowym problemem zastępczym – nie wyolbrzymiajmy wpływu Rosji, brońmy naszych wartości przed Polakami, Żydami, Amerykanami oraz zielonymi ludzikami. O ile tacy egzystują. Wydaje mi się, że nie trzeba wielkiego rozumu, aby to pojąć, że przyjmując taką postawę Litwa zaczęłaby grawitować w stronę Moskwy” – jest przekonany Vilkas.

Przyjmując taką postawę Litwa zaczęłaby grawitować w stronę Moskwy

To działa również w odwrotną stronę. „I vice versa: im więcej na Litwie będzie Polski, Ameryki i innych krajów, tym mniej będzie Rosji. Dlatego Rosja i sympatyzujący jej politycy wciskają takie poglądy od wielu lat. Przypomnijmy, że jeszcze w 1989 roku Algirdas Brazauskas straszył, że wyprowadzenie okupacyjnego sowieckiego wojska byłoby złem, bo jego zdaniem, któż wtedy broniłby Wilna przed Polakami i Kłajpedy przed Niemcami. Zresztą nie bardzo rozumiem, jak można dyskutować o moskiewskim „soft power” z narzędziem tego samego „soft power” – podkreślił na zakończenie L. Vilkas.

Leonardas Vilkas jest m.in. tłumaczem dzieł Józefa Mackiewicza na język litewski.

Podczas środowego spotkania ministra kultury z konserwatystami szef resortu powiedział: „Nie przeceniałbym zagrożenia Rosji. Swoje wartości powinniśmy bronić przed każdym, kto dąży do ich zachwiania. W tym kontekście wymieniłbym również Polskę, która jest obok i dąży do realizacji swoich interesów. Może nie ma dużej bazy, bo mniejszość narodowa jest nieliczna, poprzez nią próbuje się jednak realizować swoje interesy, wspiera finansowo sprawy ideologiczne. Nie tylko Rosja, ale też inne kraje, które mają tu swoje interesy, robią to samo”.

PODCASTY I GALERIE