Opinie
Aleksander Radczenko rojsty.blox.pl

Radczenko: Kto jest za literką „w”

Pytanie, czy jesteś za oryginalną pisownią nielitewskich imion i nazwisk, mimo iż w sensie praktycznym nie ma żadnego większego znaczenia, stało się w ostatnich latach na Litwie papierkiem lakmusowym stosunku poszczególnych litewskich polityków i partii do kwestii praw mniejszości narodowych, w szczególności Polaków na Litwie.

Radczenko: Kto jest za literką „w”
Fot. zw.lt

Nieprzypadkowo więc znalazło się w teście internetowej inicjatywy manobalsas.lt, która stworzyła narzędzie, pozwalające na porównanie poglądów własnych wyborcy z poglądami poszczególnych polityków z różnych partii startujących w wyborach. Pozwala też na przeanalizowanie, jaki jest stosunek litewskich polityków wobec literki „w”.

Z twierdzeniem, że nielitewskie literki (m.in. w, q i x) muszą być używane w wydawanych na Litwie oficjalnych dokumentach, zgadzają się liberałowie z Ruchu Liberałów. Partyjna „jedynka” Eugenijus Gentvilas, a także Arūnas Gelūnas, Dalia Kuodytė, Gintaras Steponavičius, Šarūnas Gustainis, Rimantas Remeika, Viktorija Čmilytė-Nielsen, Virgilijus Alekna i absolutna większość pozostałych kandydatów mówi nielitewskiej pisownie twarde „tak”. Bardzo podobnie jest w Partii Socjaldemokratycznej. Premier, lider partii i listy wyborczej Algirdas Butkevičius, a także Gediminas Kirkilas, Artūras Rudomanskis, Gintautas Paluckas, Julius Sabatauskas, Giedrė Purvaneckienė, Sergiej Tichomirow, Rasa Budbergytė, Marija Aušrinė Pavilionienė, Juras Požėla i większość kandydatów-socjaldemokratów opowiada się za oryginalną pisownią nielitewskich imion i nazwisk. Przeciwko są m.in. Mantas Varaška, którego poziom wiedzy na ten temat obrazuje jego komentarz „czy w Polsce Litwini mają prawo do š i ž w paszportach?„, i Margarita Jankauskaitė.

W partii konserwatywnej głosy są podzielone. Lider partii i listy wyborczej Gabrielius Landsbergis, a także Andrius Kubilius, Žygimantas Pavilionis, Rasa Juknevičienė, Irena Degutienė, Tadas Langaitis, Antanas Matulas, Mykolas Majauskas, Arvydas Anušauskas, Andrius Navickas, Kęstutis Masiulis, Andrius Kupčinskas mówią oryginalnej pisowni „tak” lub „raczej tak”, ale większość z nich obwarowuje swój  zgodę, iż problem powinien być rozwiązany zgodnie z orzecznictwem Sądu Konstytucyjnego oraz z uwzględnieniem opinii Państwowej Komisji Języka Litewskiego (de facto oznacza to oryginalny zapis imienia i nazwiska tylko w przypadku obcokrajowców, ich małżonków oraz dzieci, zaś pozostałych obywateli – tylko na dalszych stronach paszportu). Zresztą spora część kandydatów Związku Ojczyzny-Litewskich Chrześcijańskich Demokratów (Arvydas Vidžiūnas, Paulius Saudargas, Stasys Šedbaras, Audronius Ažubalis, Laurynas Kasčiūnas, Jurgis Razma, Valentinas Stundys, Gediminas Kazėnas, a nawet jedyny gej na liście Rokas Žilinskas) nie zgadza się i na taki „kompromis”, odrzucając możliwość oryginalnej pisowni niejako z założenia i wbrew partyjnej Radzie Politycznej. Podobnie podzielony jest i Litewski Związek Chłopów i Zielonych. Saulius Skvernelis, Virgilijus Poderys, Virginija Vingrienė, Tomas Tomilinas, Dovilė Šakalienė są za oryginalną pisownią, Ramūnas Karbauskis, Rima Baškienė, Kęstutis Mažeika, Paulius Zaviša i wielu innych – przeciwko.

W „Porządku i Sprawiedliwości” oryginalną pisownię imion i nazwisk popierają m.in. Kęstas Komskis, Algimantas Dumbrava,Kęstutis Bartkevičius, przeciwko jest zaś np. Julius Panka, który proponuje wręcz zastosowanie wariantu łotewskiego i przymusowe lituanizowanie nielitewskich imion i nazwisk przez dodawanie litewskich końcówek. W Partii Pracy oryginalną pisownię popiera przewodniczący partii Valentinas Mazuronis, a także Vidmantas Žiemelis, Ieva Kačinskaitė-Urbonienė, Darius Ulickas, Raimundas Paliukas, przeciwko są np. Saulius Lapėnas, Ingrida Venciuvienė i Raimundas Markauskas.

Niewątpliwie stosunek do pisowni imion i nazwisk nie jest jedynym wyznacznikiem stosunku polityka do mniejszości. Ważne jest też jego stanowisko w kwestii dwujęzycznych napisów, zwrotu ziemi, a przede wszystkim oświaty. Jednak przynajmniej jeśli chodzi o imiona i nazwiska mamy na litewskiej scenie politycznej wyraźny ruch do przodu, w kierunku zgody na oryginalną pisownię.