Opinie
Antoni Radczenko

Kolegium Europy Wschodniej: Litwa dla Polaków nadal jest krajem obcym

Literatura litewska jest w Polsce mało znana, chociaż paradoksalnie jest tak podobna do polskiej – powiedziała w rozmowie z zw.lt Katarzyna Pyrka z Wydawnictwa Kolegium Europy Wschodniej (KEW). W ostatnim czasie Kolegium wydało sporo tłumaczeń literatury litewskiej na język polski.

Dlaczego KEW wydaje książki litewskich autorów? Skąd pomysł?

Literatura litewska jest w Polsce wciąż mało znana. Polski czytelnik wciąż najchętniej czyta to, co przychodzi do nas z Zachodu, a z krajów bliskich nam geograficznie tak naprawdę zainteresowaliśmy się chyba tylko Czechami. Poznawanie kultury sąsiadów pomaga w ich zrozumieniu i wzajemnym porozumieniu. Litwa, mimo wspólnej historii, jest dla Polaków krajem obcym i nieznanym, wydawanie litewskich autorów jest więc z jednej strony obowiązkiem wobec sąsiada, ale i przyjemnością, dlatego że jest to bardzo dobra i wartościowa literatura.

Jaki jest odbiór tych książek wśród polskich czytelników?

Trzy z ostatnio wydanych przez nas książek miały premierę w październiku zeszłego roku na Festiwalu Conrada, wtedy też odbyły się prezentacje książek i spotkania z autorami, którzy przybyli do Krakowa.
Wszystkich autorów można było także spotkać na Międzynarodowych Targach Książki w Krakowie, których gościem honorowym w 2015 roku była Litwa.

Być może jest jeszcze za wcześnie, aby mówić o odbiorze tych konkretnych tytułów, ale sądząc po frekwencji na festiwalowych spotkaniach, z pewnością można powiedzieć, że istnieje zainteresowanie litewskimi książkami.
Nadzieję daje także polski przekład „Silva Rerum” Kristiny Sabaliauskaitė, który okazał się sukcesem wydawniczym i zbiera pozytywne recenzje zarówno wśród polskich czytelników, jak i krytyki.

Warto zaznaczyć, że tego typu projekty, polegające na przekładach litewskiej literatury i jej prezentacji w Polsce są możliwe dzięki wsparciu szeregu instytucji, takich jak Instytut Książki, Fundacja PZU, Ambasada Republiki Litewskiej w Polsce i Litewski Instytut Kultury w Wilnie. Szczególne podziękowania należą się Pani Rasie Rimickaitė, Attaché ds. Kultury Republiki Litewskiej w RP, bez której zaangażowania większość z naszych przedsięwzięć nie miała by racji bytu. Dziękujemy!

Jeśli chodzi o sprawy wschodnie to większą „popularnością” cieszy się Ukraina czy Białoruś? Nie mówiąc już o Rosji. Dlaczego Litwa jest raczej niezauważalna?

To fakt, Litwa pojawia się najczęściej w kontekście mniejszości polskiej, a na co dzień raczej nie interesuje Polaków. Z drugiej strony, czy interesujemy się naszymi innymi sąsiadami? I czy Litwa interesuje się Polską?
Jeżeli odnieść się do literatury, to spośród litewskich pisarzy przeciętny Polak wymieni tylko jednego – Tomasa Venclovę. A i ten znakomity pisarz i tłumacz znany jest u nas głównie dzięki swoim związkom z Polską.
Miejmy nadzieję, że uda się to zmienić, także dzięki przekładom współczesnej litewskiej literatury.

Czym litewska literatura i litewscy autorzy mogą zainteresować Polaka?

Myślę że, paradoksalnie, tym, że jest tak podobna do polskiej, a zarazem tak się od niej różni.
Na przykład dzięki wydanej przez nas ostatnio książce Herkusa Kunčiusa i Piotra Kępińskiego „Rozmowa Litwina z Polakiem” możemy się dowiedzieć, że okres komunizmu w Polsce i na Litwie przeżywany był bardzo podobnie w obu państwach – słuchało się w tych czasach podobnej muzyki, podobne były strategie unikania służby wojskowej. Doświadczenie, jakim jest życie w tych czasach, łączy nasze narody. Kępińskiego i Kunčiusa łączy także literatura oraz pokolenie – obaj należą do generacji dzisiejszych pięćdziesięciolatków. Obaj rozmówcy spoglądają jednak na swoje kraje z sympatią i zrozumieniem, czemu dają dowód na to, że dialog między Polakiem a Litwinem jest możliwy.

Powieść Alvydasa Šlepikasa „Mam na imię Marytė” powinna zainteresować fanów literatury non-fiction, która przeżywa w Polsce okres swojej najwyższej popularności. Jest to oparta na faktach opowieść o „wilczych dzieciach” – niemieckich sierotach uciekających na Litwę w poszukiwaniu jedzenia, a zarazem tragiczna opowieść o zdegradowanej i zniszczonej ziemi i jej mieszkańcach, czyli o Prusach Wschodnich. Okres tuż po wojnie wygląda tu bardzo podobnie, jak sceny, które w swoim reportażu z tomu „Obwód głowy” opisuje Włodzimierz Nowak – na ziemiach zachodnich strach Niemców przed wejściem Armii Czerwonej wywołał falę samobójstw, zaś na Prusach Wschodnich osierocone dzieci musiały same zatroszczyć się o swoje przetrwanie. Ich ojcowie polegli albo dostali się do niewoli, a matki, często gwałcone przez czerwonoarmistów, ginęły z głodu. Wiele z dzieci zostało przygarnięte przez litewskie rodziny i wyrastało w przekonaniu, że są rodowitymi Litwinami.

Ta wstrząsająca powieść wywołała szeroką dyskusję na Litwie i została uznana za najlepszą litewską książkę 2012 roku.

Tom korespondencji Leonidasa Donkisa i Tomasa Venclovy „Poszukiwanie optymizmu w epoce pesymizmu. Europa Wschodnia – przeczucia i prognozy” to bardzo głęboka i wymagająca lektura. Przedmiotem rozmowy dwóch litewskich intelektualistów są wyrażane w Europie Wschodniej przewidywania, w których dysydenci, pisarze i komentatorzy z tego regionu określili położenie oraz przyszłość Europy i świata.

Książka powstała na zamówienie Kolegium Europy Wschodniej, stąd polski przekład ukazał się wcześniej, ale nakładem wydawnictwa Versus aureus pod tytułem „Optimizmo paieškos pesimizmo amžiuje: Rytų Europos nuojautos ir pranašystės” ukazała się już także litewska wersja.


Czy w planach wydawniczych są kolejni litewscy autorzy?

Tak – w najbliższym czasie wydamy kolejne litewskie książki. Chcemy zaprezentować polskiemu czytelnikowi to, co w literaturze litewskiej najlepsze i wydawać najbardziej uznanych współczesnych litewskich autorów.
W najbliższym czasie wydamy zbiór opowiadań Giedry Radvilavičiūtė „Dzisiaj będę spać pod ścianą” („Šiąnakt aš miegosiu prie sienos”), który został uhonorowany Europejską Nagrodą Literacką w 2012 roku.
Kolejna pozycja to powieść-legenda. „Wileński poker” nie doczekał się jeszcze polskiego wydania, ale zmieni się to w tym roku. Książka Ričardasa Gavelisa ukazała się tuż przed upadkiem Związku Radzieckiego i stała się na Litwie bestsellerem. To jedno z najważniejszych dzieł współczesnej literatury litewskiej, cieszy nas więc, że w końcu, po ponad dwudziestu pięciu latach od jego wydania, ukaże się także jego polski przekład.
W przygotowaniu jest także antologię tekstów na temat stosunków polsko-litewskich z litewskiej perspektywy.

KEW będzie miało swoje stoisko na Wileńskich Targach Książki, które odbędą się w lutym. Co będzie zaprezentowane?

Między 25 a 28 lutego nasze książki będą prezentowane na wileńskich 17. Międzynarodowych Targach Książki na stoisku Instytutu Polskiego w Wilnie. Przede wszystkim chcielibyśmy przedstawić przełożone na język polski książki litewskich autorów, w tym wspominane trzy nowości. Pozostałe publikacje, które jak dotąd wydaliśmy, to powieść Herkusa Kunčiusa „Litwin w Wilnie”, tom esejów Leonidasa Donskisa „Władza, wyobraźnia i pamięć. Szkice o polityce i literaturze” i tom poezji Kornelijusa Platelisa „Oda na pękniętą wazę i inne wiersze”.
Publikacje litewskich autorów to jednak tylko część naszej oferty. Specjalizujemy się w literaturze wschodnioeuropejskiej, więc na stoisku będzie można zapoznać się z książkami białoruskimi czy ukraińskimi a także z wydawanymi przez nas dwoma czasopismami – „Nową Europa Wschodnią” i „New Eastern Europe”.
Już dziś zapraszamy także na prezentację książki Herkusa Kunčiusa i Piotra Kępińskiego „Rozmowa Litwina z Polakiem”, która odbędzie się 27 lutego w Wilnie.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!