„Jest to wypowiedź poniżej pasa“. Politolodzy i publicyści o wypowiedzi Tomaszewskiego

Waldemar Tomaszewski zabrał dzisiaj głos w sprawie sytuacji na Ukrainie. Lider AWPL skrytykował poczynania nowych władz w kwestii mniejszości narodowych. Słowa lidera AWPL odbiły się mocnym echem w litewskich mediach.

Antoni Radczenko
„Jest to wypowiedź poniżej pasa“. Politolodzy i publicyści o wypowiedzi Tomaszewskiego

Fot. Ewelina Mokrzecka

Część zapytanych przez zw.lt politologów i publicystów skrytykowało taką retorykę, inni nie widzieli w niej nic dziwnego. „Jeśli polityk nie chce się wyraźnie opowiedzieć po którejś ze stron konfliktu, to swoje wypowiedzi formułuje na znanej wałęsowskiej zasadzie: „Jestem Za, a nawet Przeciw”. Takiej próby podjął się Waldemar Tomaszewski, lider AWPL“ -powiedział zw.lt Jacek J. Komar, znany polski publicysta na Litwie.

Andrzejewski: Wszyscy o tym mówią

W słowach lidera AWPL nic złego nie widzi dziennikarz i publicysta Tadeusz Andrzejewski. „Wydaje mi się, że on nie skrytykował. Po prostu powiedział, że użycie siły jest złe i trzeba uszanować prawa mniejszości. Wszyscy w Europie, w Unii Europejskiej, mówią, że nie można naruszać integralności terytorialnej Ukrainy, jednocześnie podkreślają, że należy respektować prawa mniejszości narodowych. Wszyscy o tym mówią“ – skomentował sprawę T. Andrzejewski.

Komar: Trzeba zachować więcej powściągliwości

Zdaniem Komara komentując tak wrażliwe kwestie trzeba być bardzo ostrożnym. „W momencie, gdy oczy nie tylko naszego regionu, ale i Europy oraz świata z wielką uwagą śledzą wydarzenia na Ukrainie, powinniśmy być bardzo ostrożni w komentowaniu wydarzeń politycznych w tym kraju. Mówiąc my, mam na myśli litewskich Polaków. Z jednej strony, jak już zauważyli niektórzy publicyści, wcale nie mała część społeczeństwa litewskiego, a jeszcze większa część społeczności polskiej popierają stanowisko prezydenta Putina. A wybory już niedługo, nie warto więc narażać się wyborcom“ – zasugerował Komar.

Z drugiej strony publicysta podkreślił, że w ostatnim czasie na Akcję Wyborczą wywiera się pewną presję, aby w takich sytuacjach bardziej wyraźnie określali swoje poglądy i podkreślali swoją lojalność wobec Litwy. „Już nie po raz pierwszy Waldemar Tomaszewski, jako lider AWPL przez narodowo nastawione elity polityczne Litwy jest wzywany do tablicy. I każda jego wypowiedź jest potem 100 razy analizowana i oglądana pod lupą“ – powiedział Komar. Pod tym względem AWPL i jej lider nie ma łatwego zadania. „Musi tak sformułować wypowiedź, aby nie odstraszyć wyborców, a jednocześnie nie sprowokować narodowo nastawionych litewskich działaczy politycznych. Kwestia znowelizowanej ustawy o używaniu języków mniejszości narodowych na Ukrainie (zresztą zawetowana prze p.o. prezydenta) spowodowała, że ponownie lider AWPL został oskarżony o popieranie gospodarza Kremla. Przedstawiciel mniejszości narodowej, która jest oskarżana o ciągoty autonomiczne powinien zachować więcej powściągliwości w wypowiadaniu się o dyskryminacji mniejszości w innym kraju, która w obawie o ograniczenie swojej autonomii, podejmuje walkę o jej rozszerzenie i przy tym wzywa wojska innego państwa na pomoc“ – podsumował Komar.

Pukszto: Tomaszewski dziwnie komentuje

Najbardziej krytyczny wobec Tomaszewskiego był Andrzej Pukszto, politolog oraz kierownik katedry politologii na Uniwersytecie Witolda Wielkiego w Kownie, który był zniesmaczony jego wypowiedzią. „Sądzę, że ta wypowiedź jest poniżej pasa i nie zdaje zupełnie egzaminu. Bo wszystko oceniamy w pewnym kontekście. Czyżby pan Tomaszewski nie rozumiał, że doszło do rewolucji, która oczyściła kraj od wpływów rosyjskich (…). Oczywiście, ta rodząca się demokracja na Ukrainie nie jest być może doskonała, ale podąża w kierunku wartości europejskich. Więc pan Tomaszewski bardzo dziwnie i nieodpowiedzialnie komentuje“ – powiedział zw.lt Pukszto.

PODCASTY I GALERIE