• Opinie
  • 27 grudnia, 2013 13:31

Jerzy Haszczyński: Litewskim rządem i Sejmem rządzi prawdziwy elektorat nacjonalistyczny

Na poprawę stosunków polsko-litewskich nie ma co liczyć, pisze na łamach Rzeczpospolitej znany polski publicysta Jerzy Haszczyński.

Rzeczpospolita
Jerzy Haszczyński:  Litewskim rządem i Sejmem rządzi prawdziwy elektorat nacjonalistyczny

Fot. BFL/Kęstutis Vanagas

„W poniedziałek odbyło się ostatnie w tym roku posiedzenie litewskiego Sejmu. Niestety, było też symbolicznym pożegnaniem z marzeniami o naprawie stosunków polsko-litewskich. Przełożono na nim na bliżej nieokreśloną przyszłość omawianie jednego z projektów ustawy o mniejszościach narodowych, tak zwanego przejściowego. Inny projekt, rządowy, nawet jeszcze nie dostał się do Sejmu“ – napisał J. Haszczyński.

Zdaniem publicysty obecna koalicja rządząca, w skład której wchodzi również AWPL, mogła załatwić wszelkie kwestie sporne dotyczące mniejszości narodowych. Niestety tak się nie stało. „Gabinet socjaldemokraty Algirdasa Butkevičiusa rządzi ponad rok, w tym czasie polscy ministrowie od litewskich kolegów słyszeli: jeszcze chwila, jeszcze trochę cierpliwości. Ale znowu się okazało, że każdym litewskim rządem i Sejmem rządzi prawdziwy lub wyimaginowany elektorat nacjonalistyczny, dla którego wrogiem jest polskość, a nie rosyjski imperializm“ – jest przekonany J. Haszczyński.

W takiej sytuacji trudno spodziewać się, aby stosunki polsko-litewskie polepszyły się. „Od dwóch dekad zajmuję się stosunkami polsko-litewskimi i wciąż daję się uwieść wizji ich polepszenia, zawsze z nadzieją wysłuchuję obietnic polityków z Wilna. Pisząc tę analizę, słucham mającego na Litwie dziesiątki tysięcy fanów zespołu Foje i wydaje mi się, że Polacy i Litwini są sobie bardzo bliscy. To złudzenie” – w tak pesymistyczny sposób zakończył swój tekst polski publicysta.

PODCASTY I GALERIE