Opinie
Antoni Radczenko

„Gieorgijewskaja” wstążka- symbol zwycięstwa, czy rosyjskiego imperializmu?

Po aneksji Krymu przez Rosję i wydarzeniach na wschodzie Ukrainy wszelkiego rodzaju rosyjskie oraz sowieckie symbole na Litwie kojarzone są jednoznacznie. Na celowniku znalazła się również wstążka św. Jerzego, potocznie zwana gieorgijewskaja. Radzieccy weterani protestują.

„Ta wstążka nie jest symbolem radzieckim, a tylko zwycięstwa w II wojnie światowej, dlatego zawsze nosimy ją z należytym szacunkiem. Nie zawsze oczywiście, a tylko podczas świąt. Nie widzę w tym nic złego, bo to było zwycięstwo nad hitlerowskimi Niemcami, nad okrutnym okupantem, który okupował naszą, moją ojczyznę Litwę” – powiedział zw.lt Julius Deksnys, prezes Organizacji Uczestników Antyhitlerowskiej Koalicji Mieszkających na Litwie. Obecnie na Litwie mieszka ponad 2 tys. weteranów służących w czasie wojny w szeregach Armii Czerwonej.

Inne podejście mają litewscy politycy i intelektualiści, którzy twierdzą, że po rosyjskiej agresji na Ukrainie ten symbol ma teraz inne znaczenie. Bo właśnie prorosyjscy separatyści na Krymie i na południowo-wschodniej Ukrainie nosili i noszą wstążki św. Jerzego. Wykładowca Uniwersytetu Wileńskiego Nerijus Maliukevičius twierdzi, że w obecnej sytuacji ten symbol będzie kojarzony z rosyjskim imperializmem. „Trzeba zrozumieć, że w rosyjskiej pamięci zbiorowej zwycięstwo w II wojnie światowej jest czymś bardzo emocjonalnym. Po wydarzeniach na Ukrainie ten symbol przeszedł pewną transformację, bo kryzys się tam specjalnie pogłębia z okazji 9 maja. Dlatego używa się właśnie tę samą symbolikę, te wstążki noszą terroryści na wschodzie Ukrainy. Jeśli do ukraińskich wydarzeń można było dyskutować, czym jest II wojna światowa dla jednych i drugich, to teraz wstążka św. Jerzego nabiera nowego znaczenia” – zaznaczył w rozmowie z alfa.lt N. Maliukevičius. Zdaniem wykładowcy podobną ewolucję przeszła swastyka, którą zaczęli używać naziści.

Symbol radzieckich weteranów został dostrzeżony również przez litewskich polityków. Głos zabrał nawet były prezydent Valdas Adamkus. „Moja rada będzie taka, nawet dla mieszkańców Rosji, którzy jeszcze nie poddali się propagandzie, trzeba machnąć ręką na te wszystkie wstążki, ignorować je, media nie muszą zwracać uwagi i to umrze śmiercią naturalną. Jeśli zaczniemy między sobą je reklamować i stwarzać zamieszanie, to ludzi „chwiejących się” będzie więcej” – skomentował wczoraj całe zamieszanie V. Adamkus.

Przewodnicząca Sejmu Loreta Graužinienė twierdzi, że jest przeciwna karaniu za noszenie wstążek, ale w obecnej chwili trzeba podchodzić do tego bardziej odpowiedzialnie. „W sprawie wstążek, z tego co udało mi się dowiedzieć, nie pierwszy rok weterani je przypinali. W kontekście dnia dzisiejszego na ich wykorzystywanie trzeba patrzeć bardziej odpowiedzialnie” – powiedziała polityk.

Były minister sprawiedliwości i poseł na Sejm od liberałów Remigijus Šimašius sądzi, że wszystko zależy od kontekstu. „Nawet jeśli znaczenie się zmieniło, to nie oznacza, że w imię dobrych lub złych rzeczy sowieccy żołnierze, którzy walczyli w czasie wojnie, a obecnie są w sędziwym wieku, muszą być zawstydzani za noszenie wstążek św. Jerzego. Czymś odmiennym jest demonstrowanie tych wstążek w innych okolicznościach, w których wstążka staje się wyrazicielką faszystowskiej ideologii” – napisał liberał.

Wczoraj w litewskich mediach pojawiła się informacja, że Ministerstwo Spraw Zagraniczych również bojkotuje Dzień Zwycięstwa. Resort wystosował rekomendację do kancelarii rządu i ministerstw, by przedstawiciele podległych mu instytucji nie uczestniczyły w imprezach 9 maja z okazji 69. rocznicy zakończenia II wojny światowej, które organizuje ambasada Federacji Rosyjskiej w Wilnie i konsulat generalny w Kłajpedzie.

Mimo pewnej nerwowej atmosfery sowieccy weterani, podobnie jak każdego roku, będą świętowali ten dzień. „Nie wiem ile będzie osób, ale jak każdego roku złożymy kwiaty nad grobami radzieckich żołnierzy na Antokolskim cmentarzu. Oddamy im hołd. Podziękujemy tym, którzy przyszli i pójdziemy do domu. Każdy uczestnik wojny, bardzo dobrze pamięta tamten dzień. Bo my, żołnierze, jesteśmy za pokojem, aby ludzie nie walczyli między sobą” – powiedział J. Deksnys.

W Rosji i w wielu krajach postsowieckich 9 maja jest Dniem Zwycięstwa, natomiast świat zachodni kolejną rocznicę nad Hitlerem obchodzi dzień wcześniej.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!