Opinie
defence24.pl Piotr Maciążek

Europa zamyka drzwi na rosyjskie projekty łupkowe i arktyczne

9 września br. Unia Europejska może podać do informacji publicznej nowy katalog sankcji wymierzonych w Rosję. W wymiarze energetycznym ma on nakładać na rosyjskie podmioty ograniczenia kapitałowe a także zakazywać zawierania z nimi nowych umów w obrębie projektów arktycznych i łupkowych.

Unia Europejska jest gotowa cofnąć nowy pakiet sankcji wobec Rosji, jeśli obowiązujące od piątku zawieszenie broni we wschodniej Ukrainie zostanie utrzymane – oświadczył w niedzielę przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy. Jego słowa są zapewne pochodną stanowiska części państw UE, które nie życzą sobie kolejnych restrykcji wobec Rosji. Co ciekawe nie licząc Cypru w ich awangardzie znajduje się Grupa Wyszehradzka- Czechy, Słowacja i Węgry (co swoją drogą zadaje kłam twierdzeniu, że gremium to być może nie wzmacnia generalnie polskiej projekcji politycznej, ale za to przydaje się w wewnątrzunijnej walce). Zawieszenie broni na Ukrainie jest jednak iluzoryczne, co pokazał weekend, z tego względu ogłoszenie nowych obostrzeń względem rosyjskiej gospodarki jest prawdopodobne.

Zdaniem źródeł, na które powołuje się Financial Times i Itar-Tass nowe sankcje UE miałyby nałożyć na firmy rosyjskiego sektora naftowego (Rosnieft, Transnieft, Gazprom Nieft) ograniczenia kapitałowe. Wspomniane spółki nie mogłyby zaciągać kredytów długoterminowych w euro (powyżej 30 dni). Poza tym wprowadzono by zakaz zawierania nowych kontraktów z podmiotami z Rosji na projekty realizowane w Arktyce, odwierty głębinowe oraz pozyskiwanie ropy niekonwencjonalnej.

Warto przypomnieć, że już od początku sierpnia funkcjonują restrykcje unijne uderzające w fundament branży energetycznej działającej na terenie Rosji tj. pozyskiwanie „czarnego złota”. Obejmują one listę urządzeń wykorzystywanych do wierceń na wodach arktycznych oraz 30 rodzajów sprzętu stosowanego w lądowych projektach wydobywczych. Chodzi m.in. o dostawy rur służących do budowy infrastruktury przesyłowej, różnego rodzaju pompy (ropy, paliwa etc.), narzędzia wiertnicze, ale także jednostki pływające (dźwigi, okręty pomocnicze), czy platformy.

Jeżeli 9 września UE faktycznie ogłosi nowy katalog sankcji to jeszcze mocniej uderzą one w płynność finansową rosyjskich potentatów energetycznych oraz strategiczne projekty jakie realizują (w tym w wydobycie złóż trudno dostępnych, niekonwencjonalnych, czy budowę infrastruktury przesyłowej). Szczególnie istotny wydaje się jednak zakaz zawierania nowych kontraktów z podmiotami z Rosji na projekty realizowane w Arktyce, odwierty głębinowe oraz pozyskiwanie ropy niekonwencjonalnej. Wspomniana luka pozwala bowiem w chwili obecnej spółkom rosyjskim na wykupywanie udziałów w firmach serwisowych zarejestrowanych na terenie UE a następnie ich wykorzystywaniem do zagospodarowywania własnych złóż.

Bezpośrednim skutkiem uszczelnienia sankcji unijnych może być realny spadek rosyjskiego wydobycia ropy naftowej, co wraz z presją cenową wynikającą z coraz większej marginalizacji OPEC i postępującej rewolucji łupkowej będzie dla Moskwy bardzo bolesne. Nieprzypadkowo w odpowiedzi na przecieki prasowe określające zakres obostrzeń UE Rosnieft poinformował, że do 2020 roku 70% sprzętu specjalistycznego niezbędnego dla zagospodarowywania nowych złóż będzie pozyskiwać z produkcji krajowej. Natomiast premier FR Dmitrij Miedwiediew oświadczył, że rząd zrobi wszystko, by pomóc Rosnieftowi w utrzymaniu produkcji ropy. Takie doniesienia mają na celu uspokojenie akcjonariuszy zaangażowanych w rosyjski sektor naftowy, ale bardziej wytrawnym obserwatorom uświadamiają raczej skalę problemu, przed którym staje Rosja.

Link do strony.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!