Opinie
zw.lt

Duchniewicz: Czy nowy szef litewskiej policji przywróci ją bliżej mieszkańców?

Od kilku miesięcy komisarzem generalnym litewskiej policji jest były szef Służby Ochrony Granic Państwowych Renatas Požėla. Nie jest żadną tajemnicą, że policjanci, zmęczeni ciągłym reformowaniem i wykłócaniem się z kierownictwem, czekali na nowego szefa, jak na zbawiciela. Czy te oczekiwania się ziściły? Jestem ostrożnym optymistą.

Można tylko zgadywać, czy Renatas Požėla uzyskał swoje nowe stanowisko bez udziału politycznej woli, czy jednak to kilka słów z gabinetu szefa rządu, sprawiły, iż jego poprzednik pożegnał się ze swoim fotelem. Tak czy inaczej wygląda na to, że decyzja o wymianie komisarza generalnego może się sprawdzić, gdyż nowy szef litewskich policjantów coraz częściej mówi o niezbędnych zmianach, zaś jego pierwsze działania wskazują, iż dostrzega, że w reformie policji jest sporo luk.

Trwająca od kilku lat reforma policji znacznie zmniejszyła liczbę funkcjonariuszy, zaś wszystkie prace przerzuciła na barki tych, co jeszcze pozostali. Zlikwidowano posterunki policji, stanowiska inspektorów dzielnicowych i inspektorów do spraw niepełnoletnich, pracowników terytorialnych oddziałów policji kryminalnej i publicznej uczyniono uniwersalnymi policjantami, którzy powinni się znać na wszystkim i wszystko umieć. Tych nowości, których wartość dodana jest wielce wątpliwa, w pracy policji było zresztą więcej. Na pierwszy rzut oka zmieniło się niewiele, jednak i przedstawiciele społeczności policjantów, i mieszkańcy, którym w tej czy innej sprawie przyszło się do policji zwracać, przyznają: policja oddaliła się od człowieka.

Przez dłuższy czas kierownictwo Departamentu Policji całkowicie ignorowało krytykę tej reformy. Nieważne były ani głosy byłych kierowników policji, ani uwagi i ostrzeżenia działaczy związków zawodowych. Jedna z większych dyskusji wywiązała się przy okazji likwidacji stanowisk inspektorów dzielnicowych oraz do spraw niepełnoletnich. Właśnie ci funkcjonariusze pracowali na określonym terenie, współpracowali z lokalnymi mieszkańcami i cieszyli się ich zaufaniem. Likwidując te stanowiska tłumaczono, że dzielnicowy – to relikt czasów sowieckich. Tłumaczenie to brzmiało dosyć paradoksalnie, bo w większości krajów Europy Zachodniej w policji istnieją stanowiska tzw. policjantów wspólnotowych. No ale skoro mamy na Litwie posłów na Sejm, którym i niektóre znaki drogowe okres sowiecki przypominają, to takie wytłumaczenie zostało zaakceptowane.

Po zlikwidowaniu stanowisk funkcjonariuszy dzielnicowych i inspektorów do spraw niepełnoletnich, zabrano się za likwidacje posterunków policji. Kierowano się tradycyjną logiką każdej centralizacji – zamknijmy część oddziałów, zwolnijmy część pracowników, a uwolnione środki przeznaczmy na lepszy sprzęt i wyższe wynagrodzenia dla tych, co pozostali. Tylko że i ta logika w sytuacji policji nie zadziałała zbyt dobrze.

Wygląda na to, że nowy szef litewskiej policji znalazł się w swoim nowym fotelu nieprzypadkowo, tylko w celu naprawienia błędów popełnionych w okresie reformy oraz usprawnienia działalności policji. Biorąc pod uwagę publiczne wypowiedzi premiera o przyjaźni z Renatasem Požėla, wydaje się być usprawiedliwione przypuszczenie, że to właśnie Saulius Skvernelis wskazał kierownictwu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych jakiego kandydata na stanowisko komisarza generalnego ma zgłosić. Paradoks sytuacji polega na tym, że to właśnie Saulius Skvernelis będąc najpierw szefem Departamentu Policji, a następnie ministrem spraw wewnętrznych był pomysłodawcą i organizatorem niezbyt udanej reformy policji.

Tak czy inaczej Renatas Požėla od pierwszych dni urzędowania podjął się energicznych działań. Jednym z ważniejszych było powołanie doradczej rady policji. Nowemu komisarzowi udało się zebrać w niej doświadczonych policjantów, byłych kierowników Departamentu Policji oraz innych funkcjonariuszy znających się na rzeczy. Więcej – widząc, że od dłuższego czasu funkcjonariuszom w Kłajpedzie nie udaje się zapanować nad lokalnymi gangami młodzieżowymi, Renatas Požėla poinformował, iż podjął decyzję o przywróceniu w tym mieście funkcjonariuszy dzielnicowych oraz inspektorów do spraw niepełnoletnich. Także postanowiono powołać w Kłajpedzie dwa dodatkowe komisariaty policji.

Zapewnienie bezpieczeństwa i porządku publicznego – to jedno z najważniejszych zadań państwa. Gdy w tej dziedzinie decyzje są podejmowane tylko na podstawie kalkulacji ekonomicznych, w pogoni za optymizacją oraz kopiując modele innych krajów – wyniki nie zawsze bywają satysfakcjonujące. Wypada się cieszyć, że w ciągu ostatnich kilku lat polepszeniu uległa komunikacja Departamentu Policji ze społeczeństwem. Policja jest obecna i na Facebooku, i na Instagramie. Jednak policjanci potrzebni są również, a może nawet przede wszystkim, w terenie, jak najbliżej ludzi. Życzmy więc nowemu komisarzowi generalnemu powodzenia, ale też umiejętności uczenia się na błędach poprzedników, odwagi w przyznawaniu się do nich i, co najważniejsze, ich naprawianiu.

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!