• Opinie
  • 20 kwietnia, 2015 6:03

Czy wiesz kim jesteś? Na marginesie pewnego oświadczenia

W 1916 roku Czesław Jankowski wydał w Wilnie broszurę pt. „Czy wiesz kim jesteś?”. Znany wileński pisarz i dziennikarz doradzał rodakom, jak należy zachowywać się w obliczu zbliżających się przemian geopolitycznych, na czym polega tożsamość polska poza Warszawą, krytykował lojalność niektórych rodaków wobec rozpadającego się Imperium Rosyjskiego.

Andrzej Pukszto
Czy wiesz kim jesteś? Na marginesie pewnego oświadczenia

Fot. Antoni Radczenko

– „Czy wiesz kim jesteś?” – na to pytanie powinien sobie odpowiedzieć każdy z liderów Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, szczególnie w kontekście gloryfikacji wyników ostatnich wyborów samorządowych.

W oświadczeniu biura prasowego partii z dn. 17 kwietnia 2015 r. czytamy: „ Wszelkie prowokacyjne artykuliki (…) są dalszym ciągiem nagonki i ataku nieprzychylnych polskości sił na AWPL oraz na jedność polskiej społeczności na Litwie po nadzwyczaj udanych dla niej wyborach samorządowych 1 marca br., gdy w skali kraju AWPL zdobyła rekordowe 8,5%, w stolicy – Wilnie – rekordowe 17,2%, a na Wileńszczyźnie – aż 70% głosów wyborców“.

Od czasów Unii Krewskiej misją Polaków na ziemi litewskiej było niesienie kultury łacińskiej, zachodniej i postępowej

Należy tu zapytać, jakim kosztem padły te rekordy? Kosztem bliskiej współpracy z Aliansem Rosjan, ceną wciągnięcia na listy wyborcze współpracujących z ambasadą rosyjską działaczy, założenia przez prezesa AWPL wstążki gieorgijewskiej, uściskania dłoni weteranom – czerwonoarmistom, retoryki antymajdanowskiej i in. proputinowskich „bakalii“.

Owszem, litewskie prawo wyborcze jest mało przychylne partiom mniejszości narodowych. Litewska elita polityczna na początku lat dziewięćdziesiątych zniosła ulgi w wyborach parlamentarnych, pozostawiając jednakową pięcioprocentową poprzeczkę wszystkim partiom. Tym samym Litwa odwróciła się od tradycji europejskiej, według której nieliczne grupy narodowościowe mają lepsze warunki w bataliach politycznych niż partie większości etnicznej.

Pomimo wszystko, czy właściwą drogą jest sukces wyborczy w objęciu działaczy proklemlowskich? Czy o taką polskość na Litwie chodzi? Czy nie przeszkadza prezesowi partii polskiej uściskać dłonie weteranom armii sowieckiej w otoczeniu dyplomacji rosyjskiej, a później, w pierwszej ławie wileńskiego kościoła św. Rafała, modlić się, obok ambasadora Rzeczpospolitej Polskiej, za ofiary polskiej tragedii narodowej w Katyniu?

Nie należy zapomnieć – jakby patetycznie to nie brzmiało – że jeszcze od czasów Unii Krewskiej misją Polaków na ziemi litewskiej było niesienie kultury łacińskiej, zachodniej i postępowej, jak również szerzenie najlepszych wartości europejskich – na Wschód.

Tak więc, kim jesteśmy, jakie są nasze priorytety, jakie metody działania? Pytania, sformułowane, przez Czesława Jankowskiego przed stu laty, są ciągle aktualne. Co jest dla nas najważniejsze? Mniejszość polska na Litwie, dobre stosunki między Polską i Litwą, głębsza integracja z Unią Europejską i standardami europejskimi, czy grupa mniejszości rosyjskiej na Litwie grawitująca do Rosji, oraz wartości putinowskie?

Dobrze byłoby, gdyby kierownictwo Akcji Wyborczej zrobiłoby ranking kierunków swych działań. Może niektóre sprawy warto skreślić z listy? Co więcej, czasu na kontemplacje liderzy AWPL mają teraz sporo. Szczególnie w Wilnie, gdzie frakcja polska oddała ster władzy i jest poza koalicją rządzącą w stołecznym samorządzie.

PODCASTY I GALERIE