• Opinie
  • 12 listopada, 2013 6:01

Atak na rosyjską ambasadę w Warszawie- nieoczekiwany prezent dla Siergieja Ławrowa

Atak polskich nacjonalistów na rosyjską ambasadę w Warszawie to najważniejsze od czasów katastrofy smoleńskiej wydarzenie, które może pomóc kremlowskiej dyplomacji narzucić własną narrację polityczną w obszarze relacji z Polską.

defence24.pl
Atak na rosyjską ambasadę w Warszawie- nieoczekiwany prezent dla Siergieja Ławrowa

Fot. PAP / Paweł Supernak

Katastrofa smoleńska – i związane z nią reakcje przeciętnych Rosjan- drastycznie pogłębiła planowaną przez stronę polską koncepcję odwilży w relacjach z Rosją. Zjawisko to zostało perfekcyjnie wykorzystane przez Kreml, który przy każdej okazji stara się przerzucić stan swoich stosunków z poszczególnymi krajami byłego ZSRS i bloku wschodniego na ich rządy. To pewien rodzaj pułapki zastawianej na polityków pokroju Donalda Tuska, Wiktora Janukowycza, czy Bidzinę Iwaniszwilego, którzy ruszając po władzę pod sztandarem poprawy relacji z Rosją szybko stają się zakładnikami swoich haseł.

Paradoks dzisiejszej sytuacji polega na tym, że do ataku na rosyjską ambasadę dochodzi w momencie wyswobodzenia się polskich władz z powyższych sideł co w ostatnim czasie sygnalizuje min. twarda obrona Grupy Azoty przed zakusami Akronu, brak zgody na import energii elektrycznej z obwodu kaliningradzkiego, czy niechętna postawa wobec projektu budowy tzw. Pieremyczki. Można spodziewać się zatem, że już wkrótce incydent, do którego dziś doszło zostanie wykorzystany do odwrócenia tej sytuacji i ponownego przypisania władzom w Warszawie odpowiedzialności za relacje dwustronne. Byłby to wielki sukces rosyjskiej dyplomacji.

Równie istotne wydają się implikacje międzynarodowe- szczególnie w sferze politycznej i biznesowej. Atak na ambasadę -wywołujący skojarzenia związane raczej z krajami trzeciego świata aniżeli członkiem Unii Europejskiej- z pewnością szybko stanie się znaczącym elementem dyplomatycznej narracji zawierającej się w haśle „rusofobicznych Polaków”. W tym przypadku pole do popisu wytrawnego gracza jakim jest szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow pozostaje niemal nieograniczone.

Pierwotnie artykuł pojawił się tu.

PODCASTY I GALERIE