• Opinie
  • 11 kwietnia, 2015 10:38

Ambasador Litwy w Polsce: Wielu Litwinów postrzega Polskę jako dobrego sąsiada

Współpraca z Polską ma dla Litwy wymiar strategiczny; nasze relacje mają duży potencjał rozwoju, szczególnie w kwestii obronności i bezpieczeństwa energetycznego - powiedział ambasador Litwy w Polsce Šarūnas Adomavičius.

PAP
Ambasador Litwy w Polsce: Wielu Litwinów postrzega Polskę jako dobrego sąsiada

Fot. BFL/Šarūnas Mažeika

Jak ocenia Pan obecne stosunki polsko-litewskie?

W tym roku Litwa obchodzi 25-lecie odbudowy niepodległości. Oceniając litewsko – polskie stosunki z perspektywy czasu należy zaznaczyć, że w trudnej drodze do niepodległości, w chwilach, gdy ważyły się losy naszego państwa, nie byliśmy osamotnieni. W naszych zmaganiach z sowieckim imperium odczuwaliśmy pomoc demokratycznego świata, szczególnie polskiego narodu.

Pamiętamy o pomocy ze strony działaczy polskiej „Solidarności” oraz polskich przyjaciół, którzy 25 lat temu byli w litewskim parlamencie. Jesteśmy wdzięczni wszystkim Polakom, którzy wspierali Litwę 13 stycznia 1991 roku, gdy sowieccy żołnierze strzelali, a ich czołgi miażdżyły śpiewających manifestantów, broniących wieży telewizyjnej w Wilnie.

Aktualne stosunki polsko-litewskie oceniam jako dobre, z dużym potencjałem rozwoju. Realizujemy wspólne cele w dziedzinie umacniania obronności oraz bezpieczeństwa energetycznego. Konsultujemy się i uzgadniamy wypracowanie stanowisk w kwestiach międzynarodowych.

Od wielu lat pomyślnie rozwija się współpraca gospodarcza, kulturalna, handel, turystyka, wymiana młodzieży. Polska jest trzecim partnerem handlowym Litwy, a polskie inwestycje są drugie co do wielkości wśród inwestycji zagranicznych. Współpraca z Polską ma dla Litwy wymiar strategiczny.

Od lat jednak nierozwiązane pozostają sprawy podnoszone przez polską mniejszość na Liwie: sprawa dwujęzycznych tablic w miejscowościach zamieszkanych zwarcie przez mniejszość polską oraz zapisywanie nazwisk polskich w dokumentach. Wiceminister spraw zagranicznych Litwy zapowiadał, że projekty ustaw dot. praw mniejszości narodowych i pisowni nazwisk będą omawiane przez litewski parlament na wiosnę. Czy mniejszość polska może liczyć na realizację tych postulatów?

Dążymy do rozstrzygnięcia wspomnianych kwestii zgodnie z przepisami konstytucyjnymi oraz innymi aktami prawnymi. Chciałbym podkreślić, że kwestia pisowni nielitewskich nazwisk dotyka nie tylko Polaków, ale też litewskich obywateli innych narodowości. Przywiązuje się wiele uwagi do zapewnienia wszystkim mniejszościom narodowym najkorzystniejszych warunków do funkcjonowania w demokratycznym państwie.

W tym kontekście niezwykle ważne jest szkolnictwo w języku ojczystym. Polacy na Litwie mają możliwość zdobywania nauki w języku polskim na wszystkich szczeblach nauczania. Stanowi to wyjątek na tle systemu edukacyjnego Europy, bowiem Litwa jest jedynym krajem, w którym przedstawiciele mniejszości polskiej mogą podjąć edukację w języku ojczystym od szkoły podstawowej po uczelnię wyższą.

Filia Uniwersytetu Białostockiego w Wilnie jest jedyną polską wyższą uczelnią na świecie działającą za granicą. Z satysfakcją mogę stwierdzić, że na Litwie uczniowie wszystkich klas (1-12) mają zapewnione podręczniki do nauki języka polskiego jako języka ojczystego.

Jednocześnie chciałbym zwrócić uwagę na aktualne problemy Litwinów w Polsce, przede wszystkim w zakresie szkolnictwa. Od lat nie udaje się rozwiązać kwestii dostatecznego finansowania szkół litewskich. W chwili obecnej w powiecie sejneńskim działają tylko trzy szkoły z litewskim językiem nauczania i jedna z polsko-litewskimi klasami, a w ciągu ostatnich dwóch lat kolejne dwie szkoły zostały zamknięte. Przypomnę, że na początku lat 90. szkół z litewskim językiem nauczania było kilkanaście.

Mam nadzieję, że nowo wybrane władze samorządowe oraz burmistrz miasta Sejn pomogą w pozytywnym rozwiązaniu wieloletnich starań Litwinów o upamiętnienie obiektów litewskiego dziedzictwa historycznego i kulturalnego, m.in. ulicy, związanej z życiem i działalnością wybitnego litewskiego poety i sejneńskiego biskupa Antanasa Baranauskasa. Społeczność litewska oczekuje, że zostanie rozwiązana kwestia pomników na cmentarzu parafialnym w Berżnikach, raniących uczucia Litwinów.

Oczywiście, sprawy mniejszości polskiej na Litwie oraz litewskiej w Polsce są bardzo ważne, jednak one nie powinny zasłaniać naszej szerszej agendy współpracy pomiędzy naszymi krajami.

Latem ubiegłego roku na Litwie pojawił się sondaż wskazujący, że prawie 30 proc. Litwinów uważa Polskę za kraj nieprzyjazny. Skąd takie przekonanie?

Wielu Litwinów postrzega Polskę jako dobrego sąsiada i przyjaznego partnera w UE i NATO. Litwinów łączą z Polską więzi oparte na wspólnych tradycjach walki o wolność, które przetrwały od czasów Grunwaldu, antycarskich powstań i Solidarności.

Jednocześnie musimy przyznać, że pokutują również stereotypy we wzajemnym postrzeganiu się narodów. Przede wszystkim wiąże się to z brakiem wiedzy o sobie, dlatego potrzebny jest wielostopniowy dialog, wymagający zaangażowania obydwu stron.

Nie możemy dopuścić, aby na skutek propagandy spoza naszej wschodniej granicy pojawiały się jakiekolwiek podziały pomiędzy Litwą a Polską. Dobrym przykładem gestów sympatii ze strony litewskiej młodzieży była akcja internetowa „Kocham Polskę”, która spotkała się z pozytywnym odzewem w litewskim społeczeństwie.

Z sąsiednią Polską łączy nas nie tylko wspólna historia, ale również aktualne wyzwania i współpraca. Niezwykle ważne są kontakty pomiędzy polską a litewską młodzieżą, organizacjami pozarządowymi, a szczególnie pomiędzy młodymi politykami obydwu krajów.

Chciałbym odnotować również aspekt współpracy pomiędzy dyplomatami. Moi koledzy z wielką serdecznością mówią o przyjacielskich kontaktach i wsparciu ze strony polskich dyplomatów w różnych państwach i organizacjach międzynarodowych.

To jak polepszyć relacje między społecznościami polską i litewską?

Byłbym skłonny mówić nie o polepszaniu relacji, lecz raczej o potrzebie dynamizacji oraz budowania nowych płaszczyzn współpracy. Bez wątpienia, warto inwestować w kulturę, która nie zna granic i potrafi zbliżać ludzi bez względu na ich narodowości. Musimy przyznać, że ciągle za mało obecna jest współczesna kultura Litwy w Polsce i Polski na Litwie.

Chciałbym zaznaczyć, że bezpośrednie kontakty międzyludzkie utrudnia brak dobrych połączeń komunikacyjnych, odległość 450 km z Wilna do Warszawy autobusem pokonujemy w ciągu prawie ośmiu godzin. Mamy nadzieję, że do zbliżenia społeczeństw przyczyni realizacja wspólnych polsko-litewskich projektów transportowych Via Baltica i Rail Baltica.

Do rozwoju kontaktów istotnie przyczyniają się konsulowie honorowi, działający prawie we wszystkich regionach Polski. W tym roku we Wrocławiu został otwarty ósmy z kolei konsulat honorowy naszego kraju w Polsce.

Podczas niedawnej wizyty w Warszawie wiceminister spraw zagranicznych Litwy Andrius Krivas mówił o potrzebie budowy „strategicznego partnerstwa” Wilna z Warszawą; na czym i w jakich dziedzinach miałoby ono funkcjonować?

Litwa i Polska mają wiele wspólnych celów i wyzwań. Z uwagi na niestabilną sytuację w regionie oraz geopolityczną sytuację naszych państw, jesteśmy zdeterminowani, aby działać wspólnie, zwłaszcza w zakresie polityki bezpieczeństwa. Zadania krajów bałtyckich i Polski w ramach wzmocnienia wschodniej flanki NATO nabiera strategicznego wymiaru.

Korzystając z okazji chciałbym wyrazić wdzięczność Polakom za ich stałe zaangażowanie w misji powietrznej policji NATO w krajach bałtyckich.

Kardynalne znaczenie dla bezpieczeństwa zarówno naszych krajów, jak też całego regionu posiada współpraca w dziedzinie energetyki, realizacja wspólnych projektów. Cieszymy się, że dzięki wspólnym wysiłkom już w końcu bieżącego roku zostanie zakończona budowa transgranicznego mostu elektroenergetycznego LitPol Link. Połączy on nie tylko litewski Alytus z polskim Ełkiem, ale też wszystkie kraje bałtyckie z sieciami elektroenergetycznymi Europy.

Pomyślnie rozwija się inny ważny z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego litewsko-polski projekt – połączenie gazowe GIPL.

Wiceminister Krivas zapowiedział też spotkanie ministrów spraw zagranicznych Polski i Litwy; kiedy mogłoby do niego dojść?

Zaproszenie dla ministra Grzegorza Schetyny do złożenia wizyty w Wilnie jest jak najbardziej aktualne. Chcemy utrzymać dynamikę współpracy z Polską i na szczeblu ministrów spraw zagranicznych, szczególnie w kontekście złożonej sytuacji geopolitycznej naszego regionu. Należy zaznaczyć, że szefowie dyplomacji obu naszych krajów do omówienia aktualnych spraw wykorzystują spotkania na forach międzynarodowych.

Jak zmienia się współpraca Polski i Litwy w obliczu kryzysu ukraińsko-rosyjskiego?

Z uwagi na aktualną sytuację na Ukrainie oraz realne zagrożenie w regionie celem nadrzędnym staje się współdziałanie naszych krajów w zakresie bezpieczeństwa. Podczas niedawnych spotkań ministrów obrony oraz dowódców wojsk Litwy i Polski zostały omówione zagadnienia dotyczące pomocy Ukrainie, m. in. tworzenia trójstronnej brygady wojskowej LitPolUkrBrig, inne kwestie współpracy, w tym na ewentualność wojny hybrydowej.
Dla Litwy jest to priorytetowy projekt, szczególnie ważny w kontekście współpracy z Polską oraz z Ukrainą. Utworzenie wspólnej brygady wojskowej pomoże Ukrainie włączyć się do przestrzeni bezpieczeństwa euroatlantyckiego.

PODCASTY I GALERIE