• Opinie
  • 14 kwietnia, 2014 6:01

Ábel Ravasz: Są problemy, ale mamy dwujęzyczność w różnych aspektach życia

Główna różnica między Most-Híd i Partią Węgierskiej Koalicji jest w sprawach, które nazywam symbolicznymi. Więc chodzi np. o zniesienie dekretów Benesza, które obarczyły Węgrów kolektywną winą za II wojnę światową. Inne sprawy, w których różnimy się z Partią Węgierskiej Koalicji to np. podwójne obywatelstwo. Mamy inny stosunek do rządu w Budapeszcie: o ile wyborcy SMK / MKP są wielkimi zwolennikami Orbana, to elektorat Most-Híd różni się w tej sprawie i większość nie głosowałaby na Fidesz – mówi w rozmowie z portalem zw.lt Ábel Ravasz, doradca ds. mniejszości węgiersko-słowackiej partii Most-Híd będącej w opozycji do rządu Roberta Fico. Dwujęzyczność nie jest na takim poziomie, na jakim byśmy sobie wyobrażali. Pozostaje wiele do zrobienia. Musimy teraz znaleźć politycznych partnerów, by uchwalić dobrą ustawę o mniejszościach narodowych – twierdzi Ábel Ravasz.

Tomasz Otocki
Ábel Ravasz: Są problemy, ale mamy dwujęzyczność w różnych aspektach życia

Fot. Most-Híd

W 2009 roku Pańska polityczna grupa w łonie Partii Koalicji Węgierskiej (SMK/MKP) – wśród nich Bela Bugár, László Nagy i Gábor Gál – zdecydowała się odejść i założyć własną polityczną partię w centroprawicowym spektrum. Dlaczego nie potrafiliście realizować własnego programu w ramach SMK/MKP i potrzeba było stworzyć nowe środowisko Most Híd?

Partia Węgierskiej Koalicji powstała właśnie jako koalicja trzech różnych partii. Tak jak to z koalicjami wyborczymi bywa, istnieją personalne i polityczne konflikty, które oczywiście można złagodzić i ujarzmić, ale nie znikają one zupełnie. SMK / MKP osiągnęła swój punkt krytyczny w 2009 roku, po tym jak konserwatywny ideologicznie nurt w partii zdołał usunąć jej przewodniczącego Belę Bugára i wybrać nowego. Kierunek ideologiczny, który wybrało nowe kierownictwo i konflikty personalne zadecydowały o tym, że pojawiła się potrzeba utworzenia nowej partii, która reprezentowałaby interesy mniejszości węgierskiej na Słowacji. Wybraliśmy przy tym współpracę międzyetniczną zamiast nacjonalistycznego spojrzenia.

Nie obawialiście się Państwo, że wprowadzając podział do ruchu mniejszości węgierskiej, zmniejszycie siłę węgierskiego głosu w Radzie Narodowej? Wcześniej frakcja SML/MKP miewała po 20 posłów, była częścią koalicji pod wodzą Mikuláša Dzurindy. Dziś w parlamencie słowackim zasiada zaledwie kilku Węgrów. Jaka jest Pana opinia?

„Kilku” to przesadzone stwierdzenie. Most-Híd miał 14 posłów w Radzie Narodowej w kadencji 2010-2012, prawda że po części Słowaków, zaś w okresie po 2012 roku mamy 13 parlamentarzystów. Sądzimy, że w dłuższej perspektywie mniejszości węgierskiej na dobre wyjdzie partia, która ma potencjał współpracy i formowania koalicji ze słowackimi partiami niż nacjonalistyczne ugrupowanie, które jest coraz bardziej izolowane. Liczba posłów, na którą Pan zwrócił uwagę, bardzo niewiele mówi o możliwości i jakości reprezentacji politycznej.

Czy mogę prosić o kilka informacji, jaki jest obecnie stan posiadania Most-Híd w południowej Słowacji. To znaczy radni, burmistrzowie.

Most-Híd wspierał kandydatów na burmistrzów w większości miejscowości w południowej Słowacji i więcej jak 140 z tych kandydatów zostało wybranych burmistrzami w wyborach w 2010 roku. Ta liczba porównywalna jest do tego co posiada Partia Węgierskiej Koalicji. Nasza partia uzyskuje dobre wyniki w wyborach parlamentarnych i jest popierana przez większość Węgrów. Z drugiej strony Partia Węgierskiej Koalicji ma solidniejszą bazę w tradycyjnych organizacjach gminnych takich jak np. stowarzyszenia kulturalne. Most-Híd odniósł sukces w wykreowaniu siebie na poziomie regionu i będzie kontynuować ekspansję na północną część Słowacji.

Nasi słuchacze, czytelnicy interesują się tym, jak wygląda dwujęzyczność w południowej Słowacji. To znaczy takie sprawy jak nazwy ulic, miast, węgierski w lokalnej administracji, edukacja. Ile udało się tutaj osiągnąć po upadku komunizmu?

Dwujęzyczność nie jest na takim poziomie, na jakim bysmy sobie wyobrażali. Pomimo tego, że jest trochę jej oznak takich jak nazwy miejscowości, węgierski w oświacie i lokalnej administracji, jeszcze wiele pozostaje do zrobienia. W ciągu ostatnich partu lat podjęliśmy kroki, by sytuację uczynić bardziej akceptowalną dla mniejszości. Taka była intencja prawa o języku mniejszościowym uchwalonego z inicjatywy centroprawicowego rządu Ivety Radičovej, którego częścią był Most-Híd. Była to właśnie nasza inicjatywa. Ta ustawa znacząco zwiększyła prawa mniejszościowego języka w południowej Słowacji. Nasze cele długofalowe zostały z kolei zapisane w programie „Vision 2016”, który jest dostępny na naszej stronie w językach węgierskich i słowackim. Jest to zdetalizowana wizja przyszłości mniejszości węgierskiej na Słowacji.

Czy można prosić o bardziej dokładną odpowiedź, np. jak wyglądają progi procentowe w przypadku dwujęzycznych nazw miejscowości czy oświata węgierska?

Próg, od którego zaczynają się dwujęzyczne napisy, został obniżony w czasie prawicowego rządu Ivety Radičovej z 20 do 15%, pod naciskiem koalicyjnego Most-Híd. Dzięki temu mamy dwujęzyczność w różnych aspektach życia. Aczkolwiek są także problemy. Duch prawa mniejszościowego jest taki, że mówi się, że „możecie robić, to co jest dozwolone”, my zaś wolelibyśmy słyszeć „możecie robić, to co nie jest zakazane”.

Jeśli zaś chodzi o szkoły.

W większości miejscowości na południu Słowacji Wegrzy mają możliwość uczęszczać do szkół w najbliższej okolicy. Ale te szkoły mają także problemy z naborem, głównie biorące się z tego, że wielu rodziców się obawia, czy nauczą ich dzieci dobrze słowackiego. Most-Híd proponował wprowadzenie metody nauczania języka obcego do metodologii nauczania słowackiego w tych szkołach, ale sprawa do dziś jest kontrowersyjna i nie rozwiązana.

Sytucja polityczna na Słowacji wydaje mi się bardzo interesująca – w większości krajów europejskich sojusznikami mniejszości narodowej są albo liberałowie albo centrolewica. Na Słowacji na lewicy mamy silnie ksenofobiczny Smer, z drugiej strony blok centroprawicowy, którego częścią jest Most-Híd. Jak to jest możliwe? Jak Wam się współpracuje z prawicowymi partiami?

Ta sytuacja nie jest do końca nieznana w Europie Środkowej (np. w Czechach czy Rumunii). Jest to dziedzictwo kilku dekad komunizmu. Muszę jednak powiedzieć, że są także nacjonalistyczne partie na prawicy. Więc właściwie mamy tylko ograniczone polityczne spektrum z którym możemy współpracować: właśnie centroprawicowe partie konserwatywne. Nie mamy nic wspólnego z nacjonalistycznymi ksenofobicznymi partiami. Naszym celem w długiej perspektywie jest usunięcie wzbudzania strachu i ksenofobii z parlamentu oraz ulic, a także stworzenie takiej Słowacji, gdzie wszyscy obywatele są równi i czują się jak u siebie w domu.

Czy mógłbym zapytać o status prawny mniejszości węgierskiej na Słowacji – jakie prawa regulują Wasze tutaj funkcjonowanie?

Obecnie jest tak, że najważniejsza część legislacji dotyczących mniejszości zawarta jest w prawie o języku mniejszościowym zamiast w ustawie o mniejszościach. Także inne ustawy zawierają przepisy na temat mniejszości. W latach, gdy rządziły partia centroprawicowe (1998-2006, 2010-2012) nasza partia, a wcześniej SMK/MKP, stawiały na agendzie sprawy mniejszościowe.

Pozostaje jeszcze wiele do zrobienia, a to co zostało osiągnięte, osiągnięto w wyniku długotrwałych i ciężkich negocjacji. Musimy teraz znaleźć politycznych partnerów by uchwalić dobrą ustawę o mniejszościach narodowych.

W Waszej partii współpracujecie mocno ze Słowakami, połowa waszego klubu w Radzie Narodowej to Słowacy, Słowak Rudolf Chmel był wicepremierem Most Híd w rządzie Ivety Radičovej. Czy współpraca dwóch narodowości przebiega pomyślnie czy są jakieś problemy?

Mogę z dumą powiedzieć, że relacje międzyetniczne w naszej partii są wyśmienite. Nasi posłowie i członkowie podzielają wizję obywatelskiej kultury politycznej, gdzie narodowość liczy się tylko w stopniu umiarkowanym. W niektórych miejscowościach nasze kluby są monolingwalne. W innych pracujemy w obu językach. Obie formuły funkcjonują dobrze, a na poziomie grupy parlamentarnej Most-Híd udało nam się namówić Słowaków, którzy weszli z naszej listy do tego, by reprezentowali naszą partię w zagadnieniach mniejszościowych.

Jesteśmy teraz przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Czy możnaby – bardzo krótko – wskazać teraz trzy główne różnice między Waszą partią Most-Híd a Partią Węgierskiej Koalicji?

Jesteśmy partią, która promuje współpracę, a nie nacjonalizm. To po pierwsze. Po drugie, mamy kandydatów, którzy mają zarówno doświadczenie, jak i siłę, by reprezentować mniejszość węgierską ze Słowacji na poziomie europejskim. Pierwszych trzech kandydatów na naszej liście to nasi posłowie do Rady Narodowej, pierwszych dwóch – byli ministrowie. Po trzecie, szukamy realnych rozwiązań dla codziennych problemów ludzi w południowej Słowacji, a nie zajmujemy się rozwiązywaniem spraw symbolicznych. Rozumiemy problemy mieszkańców południa naszego kraju i staramy się robić wszystko, co w naszej mocy, by je rozwiązać, czy może inaczej – polepszyć sytuację.

Wspomniał Pan o problemach symbolicznych, którymi zajmuje się Partia Węgierskiej Koalicji. Czy można – i to już będzie ostatnie pytanie – poprosić o wskazanie kilku przykładów?

Badania sondażowe, które przeprowadziłem, jasno pokazują, że członkowie mniejszości węgierskiej są przede wszystkim zainteresowani w sprawach socjalno-ekonomicznych takich jak bezrobocie czy płace. W tym aspekcie nie ma różnicy między zwolennikami dwóch partii. W stopniu równym są oni także zainteresowani różnymi praktycznymi sprawami życia mniejszości takimi jak prawa językowe czy oświata.

Jest jednak jakaś różnica?

Główna różnica między Most-Híd i Partią Węgierskiej Koalicji jest właśnie w sprawach, które nazywam symbolicznymi. Więc chodzi np. o zniesienie dekretów Benesza, które obarczyły Węgrów kolektywną winą za II wojnę światową, czego domaga się SMK / MKP. O ile te dekrety są nie do zaakceptowania, mają bardzo małe znaczenie praktyczne na dziś. Inne sprawy symboliczne, w których różnimy się z Partią Węgierskiej Koalicji to np. podwójne obywatelstwo. Dla nas nie jest to tak ważne. Nasi wyborcy są skupieni bardziej na praktycznych sprawach niż symbolicznych. I są mniej konfrontacyjni. Kolejna różnica symboliczna to stosunek do rządu w Budapeszcie: sondaże pokazują, że o ile wyborcy SMK / MKP są wielkimi zwolennikami rządu Orbana na Węgrzech, to zwolennicy Most-Híd różnią się w tej sprawie i większość z nich nie głosowałaby na Fidesz, gdyby dać im szansę wyboru.

PODCASTY I GALERIE