• Opinie
  • 24 sierpnia, 2016 14:54

25. lat niepodległej Ukrainy: Coraz mocniejsza, ale wciąż słaba

Mimo okupacji Krymu i de facto oderwanego przez prorosyjskich separatystów Donbasu, Ukraina, która dzisiaj obchodzi 25. rocznicę ogłoszenia niepodległości, nadal ma szansę na integrację z Zachodem.

Antoni Radczenko
25. lat niepodległej Ukrainy: Coraz mocniejsza, ale wciąż słaba

Fot. PAP/EPA / ROMAN PILIPEY

„Ukraina świętuje ćwierćwiecze niepodległości. Porażka Wiktora Juszczenki i Julii Tymoszenko po pomarańczowej rewolucji uświadomiła Ukraińcom, że nie wystarczy zmobilizować się „na chwilę”: przeprowadzić rewolucję i czekać aż nowi-starzy politycy rozwiążą problemy za nich” – powiedział w rozmowie z zw.lt Zbigniew Rokita, sekretarz redakcji pisma „Nowa Europa Wschodnia”.

Szczerek: Majdan nie wystarczył

Wojna hybrydowa z Moskwą w dużym stopniu zahamowała rozwój. „Ukraina przeszła długą drogę od Majdanu do chwili obecnej. Jest to państwo ulegające nadal znaczącym przemianom, a przy tym de facto w stanie wojny. Zajęty przez Rosję Krym, dziś de facto zmilitaryzowany w stopniu porównywalnym z Obwodem Kaliningradzkim, to dla Kijowa poważny i nierozwiązywalny problem” – wypowiedział się dla zw.lt Juliusz Sabak, ekspert ds. obronności z defence24.pl.

Znany Polski pisarz Ziemowit Szczerek, który napisał dwie książki oraz niezliczoną liczbę reportaży o Ukrainie, nie ukrywa swego rozgoryczenia. „Życzę Ukrainie jak najlepiej i boleję nad tym, że zaplątała się do tego stopnia, że Majdan nie wystarczył, żeby sytuację rozplątać. Ustawienie, które utwierdzało się przez ćwierć wieku niepodległej Ukrainy, a którego apogeum była władza Janukowycza, trwa nadal i kraj do tej pory funkcjonuje źle, reformy idą jak krew z nosa a, co gorsza, nie widać na horyzoncie siły, która przeprowadziłaby konieczne reformy w sposób skuteczny” – wyjawił swój punkt widzenia polski pisarz.

Rokita: Ani w NATO, ani w UE, ani zapomniana przez Zachód

Mimo wszechobecnych problemów Ukraina ma spore osiągnięcia na swym koncie. „Ostatnie lata na Ukrainie, szczególnie po rewolucji godności, to duży rozkwit organizacji pozarządowych, niezależnego dziennikarstwa, ale też oddolnych, niesformalizowanych inicjatyw samopomocowych – te ostatnie obserwowaliśmy m.in. gdy Ukraińcy walczyli na Majdanie na przełomie lat 2013/2014 i na froncie od 2014 roku. Ukrainie w ciągu ostatnich dwóch lat udało się obronić swoją niepodległość i odzyskać znaczną część suwerenności – temu ostatniemu sprzyja m.in. znaczne uniezależnienie się od rosyjskich dostaw surowców energetycznych, modernizacja wojska czy marginalizacja prokremlowskich polityków. Kraj ten w przewidywalnej przyszłości nie wstąpi ani do UE, ani do NATO, choć Zachód o nim nie zapomniał – dowodem są chociażby utrzymywane sankcje, które nałożono na Rosję. Ukraińskie państwo przetrwało nie tylko militarny, ale też gospodarczy czy informacyjny atak ze strony Rosji i dziś jest coraz mocniejsze, choć wciąż słabe” – wylicza Rokita.

Rozmówca zw.lt jest przekonany, że w najbliższym czasie Ukraina powinna przeprowadzić kolejne kompleksowe reformy, m.in. deoligarchizację oraz uporać się z korupcją. „Nowe władze coraz częściej powtarzają schematy, które pamiętamy z czasów Wiktora Janukowycza. To też konieczność uporania się ze swoją pamięcią i wypracowania spójnej i akceptowalnej dla obywateli narracji historycznej – oby również akceptowalnej dla sąsiadów. Wszystko to musi sprawić, aby Ukraina stała się państwem atrakcyjniejszym dla swoich obywateli” – podkreślił Rokita.

Szczerek również uważa, że oligarchowie nadal stoją na drodze do europeizacji. „Nie widać dobrego rozwiązania sytuacji, bo oligarchowie, którzy na Ukrainie funkcjonują w charakterze książąt udzielnych, posiadających gigantyczne połacie państwa i którzy są dla Ukrainy gigantycznym problemem, są często w tym procesie reformowania sędziami we własnych sprawach. Ukraińcy, czekający na powstanie sprawiedliwego, funkcjonującego państwa, są coraz bardziej sfrustrowani i coraz częściej negatywnie nastawieni do władz, w których jeszcze niedawno pokładali nadzieję” – oświadczył pisarz.

Sabak: Krym to obszar strategiczny dla Putina

Juliusz Sabak sądzi, że wspierani przez Rosję separatyści na wschodzie Ukrainy nadal stanowią stały nacisk i czynnik destabilizujący kraj. „Działania wojenne, jakie de facto nadal tam trwają, głównie dzięki zaangażowaniu w konflikt Rosji, to dla państwa ukraińskiego ogromne obciążenie polityczne, militarne i ekonomiczne. To zabici i ranni obywatele, zarówno cywile jak i żołnierze. To również ogromne obciążenie dla społeczeństwa, gospodarki i finansów państwa. To jeden z największych obecnie problemów Ukrainy – jak tworzyć nowoczesne, dostatnie państwo gdy część kraju jest zajęta przez obce wojska i kontrolowana przez wrogie siły” – twierdzi ekspert w zakresie obronności.

Jednak ten problem paradoksalnie stanowi też przyczynę dla której ten kraj uzyskuje znaczną pomoc z Zachodu. „Wsparcie w zakresie tworzenia nowoczesnych, demokratycznych struktur państwowych, sił zbrojnych, systemu prawnego, sądowniczego i służb mundurowych, to szansa dla Kijowa na rozwój we właściwym kierunku” – podkreślił Sabak.

Największe zagrożenie, jego zdaniem, obecnie pochodzi z Krymu. „Półwysep to obszar strategiczny militarnie, politycznie i symbolicznie dla Władimira Putina. Silna militaryzacja, ale też podtrzymywanie poczucia zagorzenia ze strony Ukrainy jest jednym z elementów polityki wewnętrznej Kremla. Może jej służyć czasowe zaostrzenie stosunków czy nawet wywołanie konfliktu. I to jest właśnie największe militarne zagrożenie dla Ukrainy” – zaznaczył Sabak.

Szczerek nie wyklucza pewnego buntu również w samym społeczeństwie ukraińskim. „Może to doprowadzić do społecznych niepokojów o trudnych do przewidzenia skutkach, tym bardziej, że Rosja tylko na to czeka, a wobec idącej w stronę Europy Ukrainy przyjaznych planów nie ma. Możliwe, że czeka na to, by sytuacja dojrzała do tego, by Ukraina, jak jabłko, wpadła do czekającego już na nią rosyjskiego koszyka, na zasadzie zmęczenia obywateli ciernistą ścieżką na Zachód, który, jak Ukraińcy dobrze wiedzą, wcale się do przyjmowania Ukrainy w swoje struktury nie pali, i zwrócenia się w stronę Moskwy” – pesymistycznie zakończył rozmowę Szczerek.

Dzień Niepodległości Ukrainy jest obchodzony 24 sierpnia w rocznicę uchwalenia Deklaracji Niepodległości Ukrainy przez Radę Najwyższą Ukraińskiej SSR 24 sierpnia 1991. Dzień ten jest uważany za datę powstania Ukrainy w obecnej formie.

PODCASTY I GALERIE