• Litwa
  • 11 lutego, 2021 16:10

Zieloni chłopi zaprezentowali swój rząd cieni

Największa partia opozycyjna w Sejmie Litewski Związek Zielonych i Chłopów (LVŽS) zaprezentował w Sejmie swój rząd cieni. Na jego czele stanął lider Zielonych Chłopów Ramūnas Karbauskis. Zabrakło w nim byłego premiera Sauliusa Skvernelisa.

zw.lt
Zieloni chłopi zaprezentowali swój rząd cieni

Fot. BNS/Lukas Balandis

Ministrtem zdrowia w rządzie cieni został były minister zdrowia w rządzie S. Skvernelisa, Aurelijus Veryga. Inna bardzo znana polityk, Agnė Širinskienė została ministrem sprawiedliwości. Ministrem Opieki Społecznej i Pracy został Tomas Tomilinas, ministrem rolnictwa – były minister środowiska Kęstutis Mažeika, ministrem edukacji, nauki i sportu – Eugenijus Jovaiša, ministrem spraw zagranicznych Giedrius Surplys. Ministrem środowiska została Ligita Girskienė, ministrem energii został Arvydas Nekrošius, ministrem gospodarki i innowacji – poseł Deividas Labanavičius, ministrem finansów – Valius Ąžuolas, ministrem obrony narodowej – Dainius Gaižauskas, ministrem kultury – szefowa klubu parlamentarnego partii – Aušrinė Norkienė, ministrem transportu i komunikacji został były dyrektor Państwowego Portu Morskiego w Kłajpedzie Arvydas Vaitkus, Ministrem spraw wewnętrznych została zaś Guoda Burokienė.

Według R. Karbauskisa głównym celem gabinetu cieni LVŽS jest pomoc obecnym rządzącym, Chcą ich wspomagać swoimi radami i zapowiadają, że nie będą krytykować tylko dla samej krytyki.

„Mieliśmy jeden cel tworząc rząd cieni – chcemy pomagać tak, aby popełniano mniej błędów. Błędy popełnialiśmy i my, poprzedni rządzący, […] popełnia się błędy teraz i pewnie zawsze będzie się je popełniać, ale bez błędów nikt niczego nie stworzył. W obecnej sytuacji pandemii nie możemy uniknąć tych błędów, ponieważ wiele rzeczy robimy po raz pierwszy. Naprawdę chcemy, aby jedni i drudzy lepiej słyszeli się nawzajem”- powiedział R. Karbauskis.

W rządzie cieni zabrakło byłego premiera Sauliusa Skvernelisa.

„To moja grzeczna odmowa i niezgoda na niektóre argumenty, które zostały wysunięte. Myślę, że jest to zrozumiałe i mam nadzieję, że moi koledzy z frakcji i partia rozumieją ten krok ”- powiedział S. Skvernelis.

Zdaniem politologa Sauliusa Spurgi tę decyzję można najpierw wyjaśnić cechami charakteru S. Skvernelisa. „Były szef rządu, który przez cztery lata podejmował realne decyzje, prawdopodobnie nie widzi teraz sensu w udawaniu prac rządu” powiedział w rozmwoie z portalem Lrytas.lt.

Po drugie, według politologa rezygnacja S. Skvernelisa po raz kolejny świadczy o tym, że nie widzi on swojej przyszłości w partii i zastrzega sobie możliwość zdystansowania się od tej siły politycznej.

„Przypomnijmy sobie, jak ponad rok przed wyborami S. Skvernelis powiedział, że partia nie jest partią nowoczesną i jest bardziej skupiona na przeszłości, a jeśli chce, aby razem z nimi wziął udział w wyborach, chłopi muszą się zreorganizować. Bardzo łatwo było nam zrozumieć, że jest niezadowolony z lidera partii, inaczej wyobrażając sobie atmosferę w partii i pomysły na jej działanie. Ale w partii nic się nie zmieniło: – komentował S. Spurga.

Po prezentacji członków rządu cieni LVŽS zatwierdziła program swojego rządu. Według A. Širinskienė odzwierciedla on ciągłość prac rozpoczętych wcześniej przez rząd kierowany przez jej partię.

„Przygotowując program, zaplanowaliśmy ciągłość pracy, zarówno pod kątem pomysłu zwiększenia pieniędzy na dzieci, jak i tak ważnej dla nas pracy na rzecz walki z wykluczeniem społecznym” – powiedziała A. Širinskienė.

Politolog z Uniwersytetu Kłajpedzkiego Gabrielė Burbulytė komentując powołanie rządu cieni powiedziała portalowi LRT, że oczywiste jest, iż utworzenie tego gabinetu jest sygnałem, że jego celem jest wzmocnienie pozycji zielonych chłopów na arenie politycznej. Jak powiedziała politolog, widać, że LVŽS stara się udowodnić, że jest wpływową siła polityczną a nie tylko partią opozycyjną.

Zapytana, czy nie byłoby bardziej pożyteczne utworzenie rządu cieni z innymi partiami opozycyjnymi – socjaldemokratami i „socrobotnikami”, G. Burbulytė powiedziała, że byłoby to bardziej przydatne dla państwa, ale oznaczałoby to, że LVŽS nie dostanie części punktów politycznych na które liczą

PODCASTY I GALERIE