• Litwa
  • 14 sierpnia, 2017 11:22

Zarząd Sejmu zastanawia się, czy jest potrzebna opinia niezależnych ekspertów w sprawie pisowni nazwisk

Zarząd Sejmu ustala, czy istnieje potrzeba zaciągnięcia opinii niezależnych ekspertów w kwestii pisowni nielitewskich nazwisk w oficjalnych dokumentach. Podkreśla, że Państwowa Komisja Języka Litewskiego przedstawiła już swój wniosek w tej sprawie.

BNS
Zarząd Sejmu zastanawia się, czy jest potrzebna opinia niezależnych ekspertów w sprawie pisowni nazwisk

Fot. BNS/ Julius Kalinskas

Poseł Povilas Urbšys wskazuje, że dotychczasowe opinie na temat pisowni nazwisk Sądu Konstytucyjnego, bądź Państwowej Komisji Języka Litewskiego „nie były obiektywne, gdyż te instytucje w jakimś stopniu są zależne od polityków”. Zdaniem zwolenników rozwiązania tej kwestii, jest to zwyczajna gra na zwłokę.

Tymczasem w Sejmie pojawiła się kolejna propozycja, by nazwiska w oryginale i na pierwszej stronie paszportu można byłoby pisać, jeżeli Litwinka wychodzi za maż za obcokrajowca, jak również w przypadku ich dzieci, natomiast Polacy oryginalny wpis mieliby tylko na dodatkowych stronach dokumentu. Litewscy Polacy oryginalny zapis nazwiska będą mogli zamieścić na dalszych stronach paszportu tylko w tym wypadku, jeśli będą mogli udowodnić taki zapis przy pomocy dokumentów archiwalnych. Jednak ten zapis nie będzie zaliczany do danych osobowych. W swym uzasadnieniu autor projektu Mindaugas Puidokas napisał, że projekt jest kompromisowy i „nie przekracza granic określonych przez Państwową Komisję Języka Państwowego”. Więcej.

W ocenie politologa Andrzeja Pukszto, jest to wielki dyskryminacyjny krok do tyłu. „Jest to ogromny krok do tyłu, jest to segregacja posiadaczy paszportu według narodowości. Dla mniejszości narodowych jest przeznaczona druga strona paszportu, a dla rdzennych Litwinów- pierwsza strona. Jest to krok dyskryminacyjny. Ta ustawa powinna być zaskarżona do Sądu Konstytucyjnego”- mówi politolog.

PODCASTY I GALERIE