Litwa
zw.lt

Z Rosji wydalono trzech litewskich dyplomatów

W odpowiedzi na działania Litwy władze w Moskwie postanowiły wydalić taką samą ilość litewskich dyplomatów.

„Ambasador został poinformowany, że z ambasady zostanie wydalonych trzech dyplomatów” – powiedział dziennikarzom minister spraw zagranicznych Linas Linkevičius.

Zdaniem szefa litewskiej dyplomacji odpowiedź nie jest symetryczna, ponieważ w Rosji pracuje mniej litewskich dyplomatów, niż na Litwie rosyjskich. Z informacji posiadanych przez MSZ wynika, że w ambasadzie rosyjskiej w Wilnie pracuje 33 osoby, a w konsulacie w Kłajpedzie kolejnych siedmiu.

Natomiast litewskich dyplomatów w Moskwie jest 15, w konsulacie generalnym w Sankt Petersburgu – 5, w Kaliningradzie – 9 i w Sowietsku – 2.

Litewski minister dodał, że z Litwy zostały wydalone osoby nie zajmujące się pracą dyplomatyczną. „Natomiast my nie mamy tam agentów pracujących pod przykrycie i nie chcemy mieć” – dodał Linkevičius.

Solidarność z Brytanią

Na początku bieżącego tygodnia, W ramach solidarności z Wielką Brytanią, Litwa wydali z kraju trzech rosyjskich dyplomatów. Decyzja Ministerstwa Spaw Zagranicznych jest związana z otruciem Siergieja Skripala.

W poniedziałek ambasador Rosji na Litwie Aleksandr Udalcow został wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych Litwy.

,,Wręczyliśmy ambasadorowi Rosji notę dyplomatyczną w której poinformowaliśmy, iż trzej pracownicy placówki zostali uznani za osoby niepożądane w kraju w związku z działalnością, która jest niezgodna ze statusem dyplomaty” – agencji BNS powiedział Linas Linkevičius. Dodał, że pracownicy ambasady jeszcze w tym tygodniu wrócą do Rosji.

Po spotkaniu szef rosyjskiej placówki dyplomatycznej powiedział, że w odpowiedzi na działania Litwy, Rosja wydali kilku litewskich dyplomatów. ,,Będziemy działać na zasadzie wzajemności. Będziemy działać tak samo, jak strona litewska” – powiedział dziennikarzom Udalcow. Dodał, że działania litewskich władz są nieuzasadnione.

Reakcja na otrucie

W ubiegłym tygodniu pojawiła się informacja, że Litwa oraz część państw UE podejmą decyzję o wydaleniu rosyjskich dyplomatów w reakcji o na otrucie Sergeja Skripala w Wielkiej Brytanii.

Litewski Departament Bezpieczeństwa Państwa uważa, że ze służbami wywiadowczymi jest powiązana jedna trzecia przebywających na Litwie dyplomatów.

W ubiegły czwartek unijni liderzy wysłuchali premier Wielkiej Brytanii Theresy May ws. ataku z użyciem broni chemicznej w Salisbury i próby zabójstwa byłego oficera wywiadu wojskowego Siergieja Skripala oraz jego córki.

Dyskusja zakończyła się przed północą przyjęciem wspólnych wniosków ws. ataku. Przywódcy UE zgodzili się w nich z rządem Wielkiej Brytanii, że Rosja jest prawdopodobnie odpowiedzialna za atak i że nie ma innego wiarygodnego wyjaśnienia tej sprawy. Jednocześnie potępili w nich „w możliwie najostrzejszy sposób” atak, wyrazili głębokie wyrazy współczucia dla wszystkich tych, których życie w związku z nim jest zagrożone i zapowiedzieli udzielenie wsparcia dla toczącego się dochodzenia.

Państwa członkowskie zapowiedziały, że będą współpracować w sprawie konsekwencji, które należy wyciągnąć „w świetle odpowiedzi udzielonych przez władze rosyjskie”. Unia Europejska – jak piszą we wnioskach – ma być ściśle skoncentrowana na tej kwestii i jej implikacjach. To zdanie – jak tłumaczyli dyplomacji – może być otwarciem drogi do ewentualnych sankcji. Na razie UE nie decyduje się na nowe restrykcje wobec Rosji, ale w czasie rozmów na szczycie niektórzy liderzy dawali do zrozumienia, że mogą pójść w ślady Wielkiej Brytanii, jeśli chodzi o wydalenie dyplomatów.

Londyn w reakcji na zamach na Skripala wydalił 23 rosyjskich dyplomatów uznanych za niezgłoszonych oficerów wywiadu.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!