• Litwa
  • 28 października, 2019 11:49

Wybory na Litwie: krócej i bez ciszy wyborczej

Główna Komisja Wyborcza proponuje rezygnację z ciszy wyborczej wyborczej i skrócenie głosowania przedterminowego do dwóch dni.

Wybory na Litwie: krócej i bez ciszy wyborczej

Fot. BNS/Žygimantas Gedvila

Przewodnicząca Głównej Komisji Wyborczej Laura Matjošaitytė tłumaczy, że specyfika sieci społecznościowych uniemożliwia kontrolowanie reklamy wyborczej. Obecnie cisza wyborcza zaczyna obowiązywać na 30 godzin przed rozpoczęciem głosowania i trwa do jego zakończenia. Dodatkowym problemem jest fakt, że cisza wyborcza nie obowiązuje w głosowania przedterminowego.  

„Dyskutowaliśmy z członkami komisji o tym, że w ciągu pięciu dni głosowania przedterminowego agitacja wyborcza była dopuszczona, natomiast w dniu głosowania, kiedy niby wszystko się odbywa, jest zakazana. Trzeba więc albo to ujednolicić, albo zrezygnować z zakazu agitacji, utrzymując go  wyłącznie w lokalach wyborczych i w pobliżu” – poinformowała przewodnicząca GKW. 

Politolog Mažvydas Jastramskis uważa, że taka propozycja jest uzasadniona. „Nielogiczne jest pozwalać na reklamę przez cały czas trwania kampanii wyborczej, a zakazywać na dwa dni przed wyborami. Uwzględniając, że jedną z podstawowych zasad demokracji są wolne, sprawiedliwe wybory, konkurencja ma trwac aż do dnia wyborów” – uważa M. Jastramskis.

Zdaniem Laury Matjošaitytė, w kwestii reklamy politycznej ważne jest przede wszystkim to, żeby była oficjalna i finansowana z legalnych źródeł.

W sprawozdaniu GKW jest też propozycja przywrócenia dwóch dni głosowania przedterminowego. Do pięciu dni zostało ono wydłużone przed majowymi wyborami prezydenckimi, do Parlamentu Europejskiego i referendum. W sejmie trwają dyskusje w sprawie wydłużenia głosowania również podczas wyborów sejmowych.

Argumentem przeciw tak długim wyborom są kwestie organizacyjne, gdyż członkowie komisji wyborczych mają problem z pogodzeniem pracy w komisji z obowiązkami zawodowymi. „Ludzie muszą w swoim podstawowym miejscu pracy prosić o urlop. Dwa razy po pięć dni to razem dziesięć dni, czyli połowa straconego urlopu. Jest to dla nich krzywdzące” – tłumaczy L. Matjošaitytė. Jak zaznaczyła przewodnicząca GKW, pracodawcy – głównie w sektorze prywatnym – niechętnie zgadzają się na przyznanie urlopu członkom komisji wyborczych.

PODCASTY I GALERIE