• Litwa
  • 30 maja, 2017 14:15

Wicepremier Białorusi: budujemy najbezpieczniejszą elektrownię atomową

"Budujemy najsolidniejszą i najbezpieczniejszą elektrownię” – oświadczył we wtorek wicepremier Uładzimir Siamaszka. Białoruskie władze planują we wrześniu zakończyć raport o stress testach obiektu i przekazać go Komisji Europejskiej.

PAP
Wicepremier Białorusi: budujemy najbezpieczniejszą elektrownię atomową

Fot. PAP/EPA

Siamaszka zapewnił, że projekt budowanej pod Ostrowcem białoruskiej elektrowni spełnia wszystkie międzynarodowe wymogi dotyczące bezpieczeństwa, w tym wymogi Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) i Światowego Stowarzyszenia Operatorów Elektrowni Atomowych (ang. WANO – World Association of Nuclear Operators).

Wicepremier wystąpił we wtorek na odbywającej się w Mińsku międzynarodowej konferencji WANO.
Jak powiedział Siamaszka cytowany przez agencję BiełTA, we wrześniu raport o stress testach (testach odpornościowych) otrzyma od władz w Mińsku Komisja Europejska.

„Gosatomnadzor (państwowy regulator ds. bezpieczeństwa jądrowego i radiologicznego, działający w strukturach Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych – PAP) wraz z Instytutem Badań Energetycznych i Jądrowych +Sosny+ przy Narodowej Akademii Nauk Białorusi przygotowują obecnie narodowy raport dotyczący wyników stress testów elektrowni. We wrześniu powinniśmy go zakończyć i z własnej inicjatywy przekażemy go Komisji Europejskiej. Dla członków UE – przekazanie takiej informacji do KE to obowiązek, my moglibyśmy go nie przekazywać. Ale, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości, postanowiliśmy to zrobić” – oznajmił Siamaszka.

Siamaszka mówił również o tym, że bezpieczeństwo było głównym priorytetem w procesie wyboru projektu elektrowni atomowej. „Przeprowadziliśmy konsultacje z wieloma czołowymi przedsiębiorstwami na świecie, z wieloma krajami, mnie osobiście zajęło to półtora roku. Ostatecznie wybraliśmy projekt rosyjski, który jest najnowocześniejszy” – oświadczył przedstawiciel białoruskiego rządu.

W piątek wiceminister energetyki Michaił Michadziuk mówił mediom, że o wyborze rosyjskiego podwykonawcy – Rosatomu – zadecydowały „nowoczesne technologie i obietnica (rosyjskiego – PAP) kredytu państwowego na realizację tego projektu”.

Siamaszka podkreślił, że Białoruś aktywnie współpracuje z międzynarodowymi organizacjami, takimi jak MAEA i WANO. „Żeby uspokoić opinię publiczną, przede wszystkim sąsiadów, wypełniamy wszystkie przepisy i rekomendacje MAEA, konwencji z Espoo itd.” – zapewnił.
Obecny w Mińsku przewodniczący WANO Jacques Regaldo oświadczył, że przedstawiciele tej organizacji w ramach „partnerskiej inspekcji sprawdzą elektrownię przed pierwszym załadunkiem paliwa i przed uruchomieniem”, które jest planowane na 2019 r.

Wizyta uczestniczących w konferencji przedstawicieli WANO jest również zaplanowana w ramach obecnego pobytu na Białorusi i odbędzie się 1 czerwca.

Konferencja WANO odbywa się w Mińsku w dniach 30 maja–1 czerwca. Jak informuje BiełTA, jej celem jest wymiana doświadczeniami wśród operatorów na rzecz zwiększania bezpieczeństwa elektrowni. Białoruś przystąpiła do WANO w ubiegłym roku.

Elektrownia atomowa pod Ostrowcem w obwodzie grodzieńskim, budowana przez rosyjski koncern Rosatom, będzie się składała z dwóch bloków energetycznych, których łączna moc ma wynieść do 2400 megawatów. Pierwotnie planowano, że pierwszy blok zostanie uruchomiony w 2018 roku, a drugi w 2020 r., jednak plany te skorygowano i pierwszy blok ma być wprowadzony do eksploatacji do końca 2019 r.

Obawy i zastrzeżenia w związku z budową białoruskiej elektrowni niejednokrotnie wyrażała Litwa. Wilno zarzuca Białorusinom m.in. wybiórcze podejście do kwestii bezpieczeństwa, a także nieudzielanie pełnych informacji na temat budowy elektrowni.

PODCASTY I GALERIE