Litwa
BNS

Walka z Barszczem Sosnowskiego: Samorząd Wilna przewidział kary

Na terytorium Wilna zanotowano 90 działek, na których rośnie niebezpieczna roślina Barszcz Sosnowskiego. Właściciele działek są zachęcani do usunięcia rośliny.

Samorząd stołeczny poinformował, że w tym roku skoszono już osiem hektarów ziemi na terytorium Wilna, gdzie ta inwazyjna roślina była najbardziej rozpowszechniona. Ostatnio przetestowano i zarejestrowano również herbicyd, stosowany w zwalczaniu Barszczu Sosnowskiego.

Na terytorium miasta pozostaje jednak sporo działek prywatnych, gdzie roślina jest rozpowszechniona.

„Samorząd kontroluje sytuacje prywatnych działek na terenie stolicy, na których rośnie Barszcz Sosnowskiego, wysłano ostrzeżenia do 90 właścicieli działek, którzy powinny skosić rośliność w określonym terminie. Większość działek znajduje się w Pilaitė oraz Pašilaičiai. Jeżeli właściciele prywatni nie uporządkują swoich działek, z których roślina może dalej się rozprzestrzeniać, samorząd będzie mógł wyznaczyć kary do 600 euro”- czytamy w komunikacie samorządowym.

Roślinę można niszczyć ręcznie lub mechanicznie (poprzez wykopywanie roślin lub ścinanie kwitnących pędów) oraz chemicznie, przy czym optymalnym rozwiązaniem jest działanie konsekwentne i skoordynowane w dużej skali, z użyciem różnych metod w zależności od wielkości populacji i miejsc jej występowania.

Trujący chwast na Litwę został sprowadzony z Kaukazu w latach 50. XX wieku. W czasach stalinowskich rozpoczęto jego uprawę na wielką skalę, ponieważ miał służyć jako pasza dla bydła. Po niedługim czasie, z powodu problemów z uprawą i zbiorem, głównie ze względu na zagrożenie dla zdrowia, uprawy były porzucane.

Barszcz Sosnowskiego jest rośliną silnie ekspansywną, rozprzestrzenia się w zaskakującym tempie. W dodatku chwast jest silnie toksyczny. W soku barszczu Sosnowskiego znajdują się niebezpieczne dla skóry związki, które mogą powodować oparzenia I, II a nawet III stopnia. Niebezpiecznie jest właśnie teraz, podczas upałów, ponieważ wysoka temperatura oraz duża wilgotność powietrza powodują, że barszcz Sosnowskiego staje się bardzo groźny, a wywołane przez niego obrażenia przypominają poparzenie wrzątkiem. Co ciekawe, objawów poparzeń nie widać od razu. Pojawiają się dopiero od 8 do 12 godzin po nasłonecznieniu soku na skórze. Poparzenia przez barszcz Sosnowskiego mogą utrzymywać się nawet wiele lat. Znane są przypadki, kiedy blizna po kontakcie z tą rośliną utrzymywała się nawet do 8 lat.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!