Litwa
zw.lt

W odróżnieniu od Ušackasa Šimonytė nie widzi zagrożenia w oryginalnej pisowni nazwisk

Ingrida Šimonytė, która uczestniczy w prawyborach konserwatystów na kandydata w wyborach prezydenckich, nie sądzi, że oryginalna pisownia nazwisk zagraża językowi litewskiemu.

„Nie sądzę, że możliwość używania kilku dodatkowych liter alfabetu łacińskiego w paszportach może zagrozić naszej tożsamości i językowi” – napisała w odpowiedzi na 12 pytań dotyczących poszczególnych zagadnień zadanych przez partyjnych kolegów Šimonytė.

Pod tym względem pogląd Šimonytė diametralnie różni się od poglądu drugiego kandydata w prawyborach, dyplomaty Vygaudasa Ušackasa, który jest również członkiem zarządu Forum Dialogu Polsko-Litewskiego Jerzego Giedroycia.

Odmienne poglądy kandydaci mają również na inne kwestie, m.in. na konwencję stambulską. Ušackas wypowiedział się przeciwko dalszej integracji Unii Europejskiej, jednopłciowym małżeństwom oraz ratyfikacji Konwencji Stambulskiej. „To nie jest racjonalne, że bardziej boimy się Konwencji Stambulskiej niż Kremla” – napisała natomiast Šimonytė, która podkreśliła, że będąc prezydentem będzie reprezentowała interesy wszystkich mieszkańców kraju bez względu na płeć, narodowość czy orientację seksualną.

Ingrida Šimonytė z wykształcenia jest ekonomistką, w latach 2009-2013 była ministrem finansów w rządzie Andriusa Kubiliusa. W 2013 r. została powołana na stanowisko pierwszego wiceprezesa zarządu Banku Litwy. Od 2016 r. zasiada w Sejmie we frakcji konserwatystów, chociaż oficjalnie pozostaje osobą bezpartyjną.

Vygaudas Ušackas w latach 2008-2010 był ministrem spraw zagranicznych. Później był specjalnym wysłannikiem UE w Afganistanie. W 2013 został ambasadorem UE w Federacji Rosyjskiej.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!