• Litwa
  • 1 lipca, 2021 14:36

W ciągu doby na granicy Litwy z Białorusią zatrzymano 36 nielegalnych imigrantów

Sytuację na litewsko-białoruskiej granicy władze w Wilnie nazywają “wojną hybrydową”.

belsat.eu
W ciągu doby na granicy Litwy z Białorusią zatrzymano 36 nielegalnych imigrantów

Fot. scanpix.lt/ Lukas Balandis

Od wtorku litewska Służba Ochrony Granicy Państwowej zatrzymała trzy zorganizowane grupy osób, które weszły na terytorium Litwy ze strony Białorusi.

We wtorek rano wileńska grupa pograniczna zatrzymała 13 osób bez dokumentów. Jeden z imigrantów podał się za obywatela Turcji, pozostali nazwali się Irakijczykami. Zatrzymani złożyli wnioski o azyl na Litwie.

Następnego ranka we wsi Kaniūkai (pol. Koniuchy) zatrzymano 10 osób o nieokreślonym obywatelstwie, a we wsi Pertakas 13 Czeczenów i Tadżyków.

Od początku roku na terytorium Litwy z Białorusi weszło przynajmniej 636 nielegalnych imigrantów – osiem razy więcej, niż w ubiegłym roku, gdy było to 81 osób. Większość z nich to przybysze z Iraku – 408 osób. Pozostałe osoby pochodzą z Iranu (51), Syrii (45), Białorusi (43), Rosji (28), Turcji (12), Sri-Lanki (10), a 39 osób z innych państw Azji, Afryki i Ameryki Południowej.

Litewskie MSW otwarcie mówi, że zalew nielegalnymi imigrantami to wymierzone w Litwę działania reżimu Alaksandra Łukaszenki. Białoruski Państwowy Komitet Pograniczny nie tylko oficjalnie nie widzi setek osób nielegalnie przekraczających granicę, ale też strona litewska ma dowody na współpracę pograniczników z przemytnikami.

Według litewskiej minister spraw wewnętrznych Agne Bilotaite, dla Mińska to nie tylko intratny biznes, ale też element wojny hybrydowej z Unią Europejską. Siły litewskich pograniczników wesprze grupa europejskiej agencji ds. bezpieczeństwa granic Frontex.

PODCASTY I GALERIE