• Litwa
  • 5 czerwca, 2022 10:08

W centrum stolicy ponad 4,5 tys. ludzi wzięli udział w marszu Baltic Pride na rzecz równości i pokoju

Tysiące osób wzięło w sobotę udział w tradycyjnym marszu LGBTIQ „O równość i pokój” w centrum Wilna, zachęcając polityków do wysłuchania oczekiwań tej społeczności.

BNS
W centrum stolicy ponad 4,5 tys. ludzi wzięli udział w marszu Baltic Pride na rzecz równości i pokoju

Fot. bns foto: bns foto/Žygimantas Gedvila

Uczestnicy litewskiego, łotewskiego i estońskiego festiwalu Baltic Pride, który odbywa się w stolicy już po raz piąty, większość z nich to młodzi ludzie, machający flagami LGBTIQ, Litwy i Ukrainy, ubrani są w wielokolorowe stroje i kostiumy.

Pochód, który późnym popołudniem ruszył z Ogrodu Bernardynów, nieco ponad godzinę później dotarł do Białego Mostu, gdzie zebrał się na kontynuację imprezy, czyli koncert, który odbył się tam.

W marszu jechały dziesiątki samochodów i autobusów udekorowanych w kolorach tęczy.

Przedstawiciele świata rozrywki, osoby publiczne, litewscy i zagraniczni politycy oraz dyplomaci wzięli udział w odbywającym się w Wilnie Baltic Pride.

Według urzędników stołeczna policja nie odnotowała żadnych incydentów, łącznie w marszu wystąpiło ponad 4,5 tys. osób. Organizatorzy planowali, że będzie ich do 10 tys.

Przesłanie do polityków

Według Vladimirasa Simonko, jednego z organizatorów imprezy, szefa Litewskiej Ligi Gejów (LGL), społeczeństwo staje się coraz bardziej tolerancyjne, więc impreza staje się bardziej świętem niż protestem. Podkreślił jednak, że zmiana „nie wszędzie jest taka sama”.

„Widzimy zmiany w społeczeństwie, staje się ono bardziej otwarte, ale nasi politycy są trochę w tyle. Staramy się przekazać wiadomość, że my też jesteśmy wyborcami, trzeba nas usłyszeć i zobaczyć” – powiedział V. Simonko.

„Widzieliśmy, co było podczas parady w Kownie, prawdopodobnie Kowno będzie musiało iść tą samą drogą, co Wilno” – dodał.

19-letni łotewski student, który po raz pierwszy wziął udział w marszu, powiedział BNS, że jest zadowolony, że tutaj „może być sobą”.

„Jestem bardzo zadowolona i myślę, że będę mogła brać udział w innych wydarzeniach. To protest w obronie praw człowieka, ale dla mnie to i impreza, z której mogę być dumna” – powiedziała Anya Alkova.

Pierwszy Baltic Pride odbył się w stolicy w 2010 roku, kiedy prowokacji nie udało się uniknąć.

Nie tylko o równość, ale o pokój

Chociaż Marsz Równości i Pokoju jest wydarzeniem LGBTIQ, biorą w nim udział osoby, które wspierają społeczność, ale do niej nie należą.

Humorysta Paulius Ambrazevičius powiedział BNS, że takie wydarzenia są konieczne, ponieważ prawa homoseksualistów wciąż nie są w pełni zagwarantowane.

„Dla mnie wsparcie to takie naturalne. […] Przychodzę tutaj zarówno dla wsparcia, jak i dla celebracji” – powiedział.

Zdaniem Ambrazevičiusa takie działania są szczególnie ważne, ponieważ „w polityce wciąż są homofoby”.

„Wstydziłbym się słyszeć takie rzeczy nawet w średniowieczu. Balansują na granicy mowy nienawiści” – powiedział humorysta.

Ana Simanova, 35-letnia Rosjanka, która w tym czasie po raz pierwszy wzięła udział w tym wydarzeniu, powiedziała, że ​​cieszy się, że wydarzenie dotyczy również wojny na Ukrainie, gdzie siły Kremla przeprowadza zaciekłe ataki już ponad 3 miesiące.

Według niej ludzie stopniowo okrywają się tak zwanym zmęczeniem wojną, dlatego bardzo ważne jest, aby nie zapomnieć o sobie.

„Wydawać by się mogło, że robisz za mało, ale każdy musi starać się zrobić jak najwięcej i nie lekceważyć swojego wkładu” – powiedziała Rosjanka, która w zeszłym roku przyjechała na Litwę pracować.

Zapraszali do modlitwy, agitowali na rzecz „tradycyjnej rodziny”

Przeciwnicy Baltic Pride apelowali o publiczną modlitwę na Placu Katedralnym, a Kristupas Krivickas zaprosił ich na imprezę „Dla tradycyjnej rodziny” w Parku Vingis.

W tym czasie Jurgis Jonaitis, organizator kampanii modlitewnej, powiedział dziennikarzom, że modlitwa miała na celu „odpłacić Bogu i Najświętszej Maryi Pannie za grzechy publicznie propagowane”.

Według niego publiczne poparcie wyrażone przez papieża Franciszka 3 lata temu dla homoseksualistów nie może zastąpić nauczania Kościoła.

„To grzech przeciwko naturze – grzech sodomii (…). Niektórzy z nich mogą być chrześcijanami lub katolikami, ale znaczenie słowa „wsparcie” powinno zostać wyjaśnione, a papież nie może w żaden sposób zastąpić nauczania Kościoła. To tylko obiektywny grzech” – powiedział.

Po tym, jak społeczność LGBTIQ na Litwie przez wiele lat nakłaniała polityków do legalizacji instytutu partnerstwa, w maju Sejm rozpoczął rozpatrywanie 2 alternatywnych projektów mających na celu uregulowanie niebędących w związku małżeńskim żyjących razem ludzi: związek cywilny umożliwiający parze przygotowanie projektu ustawy o związkach cywilnych oraz zmian w Kodeksie cywilnym dotyczących „bliskich więzi” opracowanych przez bardziej konserwatywnych polityków.

Na Litwie nie są legalizowane związki partnerskie kobiet i mężczyzn oraz par tej samej płci. Kilka wcześniejszych prób legalizacji związków partnerskich w kraju przez liberalnych polityków w Sejmie zakończyło się niepowodzeniem.

Wiosną zeszłego roku Parlament odrzucił także projekt ustawy o partnerstwie przygotowany przez liberalnych polityków w tej kadencji. Projekt ustawy o związkach cywilnych został później opracowany jako kompromis między przedstawicielami rządu.

PODCASTY I GALERIE