Litwa
BNS

Viasat nadal chce retransmitować rosyjskie telewizje

Komisja Litewskiego Radia i Telewizji (LRTK) wystąpiła do prokuratury z wnioskiem o zbadanie, czy działania telewizji satelitarnej Viasat są zgodne z litewską jurysdykcją. Wczoraj w sprawie wypowiedzieli się przedstawiciele telewizji.

W opinii przedstawicieli Viasat, telewizja satelitarna jest wyjęta spod litewskiej jurysdykcji i ma na celu tylko i wyłącznie zapewnienie wolności słowa.

Prokurator Rimvydas Valentukevičius z Prokuratury Generalnej twierdzi, że Viasat w ‘’pewnym sensie działa w ramach licencji’’, chociaż LRTK nie wydała jako takiej. Zdaniem R.Valentukevičiusa, umowa licencyjna powinna być zawarta nie według estońskiego Kodeksu Cywilnego, a litewskiego, ponieważ telewizja satelitarna posiada siedzibę na Litwie. W najbliższym czasie zostanie postanowione w sprawie wszczęcia postępowania przedsądowego.

Z kolei pełnomocnik Viktoras Popandopula w kwestiach prawnych LRTK uważa, że w ciągu ostatnich lat kilkakrotnie zwracano się do prokuratury w wyjaśnieniu tej sprawy, natomiast postępowania nie wszczęto. Według V. Popandopuly, kilkakrotnie zwracano się do Viasat w sprawie wyrobienia licencji na Litwie, natomiast przedstawiciele telewizji twierdzili, że funkcjonują w ramach estońskiej jurysdykcji. Ponadto informowali, że formalnie nie nadają programów, a są jedynie telewizją satelitarną i Viasat spełnia jedynie funkcję dekodera.

Obecny na spotkaniu szef szwedzkiej grupy Modern Times Group, do której należy Viasat Henrik Toremark oświadczył, że w roku 1991 był na Litwie zaraz po wydarzeniach styczniowych i w tamtym momencie był zachwycony naszym krajem. Jednocześnie dodał, że takie stacje telewizyjne, jak NTV Mir i RTR planeta są zarejestrowane w Wielkiej Brytanii i Szwecji.

,,Nie kwestionuję litewskich przepisów, ale naszym zdaniem, stacje telewizyjne państw trzecich wychodzą spod litewskiej jurysdykcji, dlatego jeżeli chcecie ograniczyć translację, musicie współpracować z tymi państwami, gdzie są zarejestrowane’’ – wyjaśnił H.Toremark.

Zapytany, czy w Szwecji dopuszczalna jest wojenna propaganda polityczna, podkreślił, że w jego kraju jest bardzo silna tradycja wolności słowa.

W kwietniu przewodniczący LRTK Edmundas Vaitekūnas przyznał, że Litwa ma bardzo ograniczone możliwości zwalczania rosyjskiej propagandy, bowiem całkowite wstrzymanie retransmisji jakiegokolwiek kanału jest bardzo skomplikowane.

,,Żeby wstrzymać retransmisję kanału muszą być spełnione jednocześnie cztery warunki – naruszenie, ustalenie nieprawidłowości przez odpowiednie organy w sprawie naruszenia, ponadto Komisja Europejska powinna przeprowadzić konsultacje z państwem, które transmituje. Jeżeli w ciągu 15 dni nie uda się dojść do porozumienia, wówczas warunki są naprawdę trudne” – oświadczył E. Vaitekūnas.

Przewodniczący podkreślił, że Komisja nie wydała licencji dla wspomnianych stacji telewizyjnych (RTR planeta oraz NTV Mir Lithuania – przyp. red.), dlatego też ograniczenia są kierowane do operatów. Pociąga to za sobą wszelkiego rodzaju kwestie problematyczne z telewizją satelitarną Viasat, która nadal retransmituje wstrzymane na Litwie programy.

,,Viasat nie jest objęta litewską jurysdykcją, dlatego też decyzje Komisji jej nie dotyczą. Zwróciliśmy się do prokuratury z prośbą o zbadanie legalności działań Viasat” – mówił Vaitekūnas.

Na wniosek Komisji Litewskiego Radia i Telewizji na trzy miesiące wstrzymano retransmisję RTR planeta oraz NTV Mir Lithuania. W ubiegłym roku taką decyzję podjęto w stosunku do PBK Lithuania.

Zgodnie z informacją posiadaną przez LRTK rynek Viasat stanowi 13,8 proc. litewskiego rynku telewizji satelitarnej.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!