• Litwa
  • 18 października, 2020 14:29

Valinskas: To komizm słowny. Nie należy tego zaostrzać

,,Nie należy tego zaostrzać. Jeżeli nie rozumieją tej formy wypowiedzi i nie rozumieją, czym jest komizm słowny, mogą się zwrócić do sądu, by wyjaśnił, czy była to poważna groźba czy była to tylko i wyłącznie forma wypowiedzi" - tak skomentował dla portalu zw.lt Arūnas Valinskas, były przewodniczący Sejmu Litwy, swą wypowiedź w DELFI TV. W nagraniu wideo, które obiegło Internet, A. Valinskas stwierdza, że Waldemar Tomaszewski ma postawy antypaństwowe i ,,do takich trzeba strzelać". 

zw.lt
Valinskas: To komizm słowny. Nie należy tego zaostrzać

Fot. BNS/Greta Skaraitienė LNK televizijos projektas "Lietuvos balsas". Superfinalas. Arūnas Valinskas.

W audycji ,,Pokalbis su Daiva Žeimyte-Bilienė” z dnia 14 października 2020 r. Arūnas Valinskas odniósł się do pytania o działalności AWPL-ZChR. Wyraźnie stając po stronie Polaków mieszkających na Litwie, oświadczył, że interesy Waldemara Tomaszewskiego i interesy Polaków na Litwie nie mają nic wspólnego. ,,To nie tacy ludzie, dla których interesy Polaków są kartą przetargową powinni reprezentować Polaków, takich trzeba gonić precz” – zaznaczył dla zw.lt Arūnas Valinskas i zaraz dodał: ,,do takich trzeba strzelać”. 

,,W żadnym wypadku nie było to podżeganie nienawiści, a tylko sarkastyczne emocje o antypolskim ugrupowaniu politycznym, jakim jest AWPL-ZChR” – dodał Valinskas. 

Wypowiedź A. Valinskasa doczekała się reakcji najwyższych władz Polski. Do skandalicznej wypowiedzi byłego przewodniczącego Sejmu Litwy Arūnasa Valinskasa odniósł się Wicemarszałek Sejmu RP Piotr Zgorzelski, który skierował pismo do przewodniczącego Sejmu RL Viktorasa Pranckietisa. Akcentował w nim, że  słowa  nawołujące do rozprawy fizycznej nigdy nie powinny paść, tym bardziej w krajach  tak doświadczonych demonami przemocy, jak nasze. 

Arūnas Valinskas, który słynie z ciętych ripost jest zaskoczony, że jego słowa zyskały aż tak duży rozgłos, ponieważ, jak mówi, nie zawierały żadnych negatywnych nacechowań: ,,Ludzie, którzy znają się na żartach rozumieją, że to jest nadzwyczajnie kontekst humorystyczny. Moi znajomi mogą potwierdzić, że często używam przeróżnych wtrąceń w wypowiedziach jako frazeologizmów. W tym przypadku nie było mowy o żadnym zachęcaniu do czegoś, a zwłaszcza do mowy nienawiści” – powiedział Arūnas Valinskas, były przewodniczący Sejmu Litwy, producent programów telewizyjnych i kabareciarz. 

PODCASTY I GALERIE