• Litwa
  • 19 stycznia, 2016 11:11

Valatka nazwał antyalkoholową kampanię rządu nonsensem

Po tragedii we rejonie kiejdańskim, gdy ojciec wrzucił do studni dwójkę własnych dzieci, to rząd rozpoczął „kampanię antyalkoholową”. Redaktor naczelny pisma „Veidas” krytykuje działania rządu.

zw.lt
Valatka nazwał antyalkoholową kampanię rządu nonsensem

Fot. BFL/Tomas Lukšys

Rimvydas Valatka porównał pomysły obecnego rządu z antyalkoholową kampanią Michaiła Gorbaczowa. „Jeśli przypomnimy nonsensy, jakie były przed 30 laty, kiedy wycinano winorośle, a w Wilnie było tylko kilka sklepów z alkoholem. To wówczas ludzie nie pili mniej, a zaczęli pić znacznie więcej. Każdy akademik miał swoją „jadzię”, a każda dzielnica własną melinę. Produkcja samogonu rosła” – skomentował Valatka.

Szef rządu w wywiadzie dla LRT podkreślił, że walkę z alkoholizmem trzeba zaczynać ze szkół. „Musimy poświęcać więcej uwagi młodym ludziom. Musimy przyszykować odpowiednie programy, które będą realizowane w szkołach. Bo wątpię, że na osoby lubiące alkohol będą miały wpływ reklama socjalna oraz inne środki prewencyjne” – powiedział Algirdas Butkevičius.

Wczoraj minister zdrowia Rimantė Šalaševičiūtė poinformowała, że do 1 lutego rząd ma przyszykować własny projekt walki z alkoholizmem, natomiast 15 lutego ma być zaprezentowany plan na bieżący rok.

„Chcemy ograniczyć dostęp, zwiększyć akcyzę, chcemy ograniczyć dostęp do alkoholu podczas imprez w samorządach” – powiedziała po naradzie minister zdrowia Rimantė Šalaševičiūtė.

„Sklepy budowlane nie muszą sprzedawać alkoholu. To jest jeden z przykładów. Natomiast jeśli chodzi o wiejskie tereny, gdzie na przykład jest tylko jeden sklep, to będziemy dyskutować, czy tam wprowadzimy również ograniczenia” – dodała minister.

Od 1 stycznia 2016 r. obowiązuje zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach paliwowych.

PODCASTY I GALERIE