• Litwa
  • 22 października, 2014 15:20

Uczniowie na kolonie militarne do Rosji jechali, jak na wycieczkę?

Nauczyciele, którzy wysłali swych uczniów na militarne obozy do Rosji, nie ocenili celu tych obozów oraz stopnia propagandy, oświadczył mer Wilna Artūras Zuokas.

BNS
Uczniowie na kolonie militarne do Rosji jechali, jak na wycieczkę?

„Nauczyciele postanowili skorzystać z zaproszenia na bezpłatną wycieczkę do dalekiego kraju, ale nie ocenili, jaki cel przysługuje tym obozom oraz jaki jest tam stopień propagandy. O tym nie poinformowano ani kierownictwo, ani samorząd, ani rodziców” – można przeczytać w specjalnym oświadczeniu Zuokasa.

Samorządowy Dział Informacji Publicznej poinformował, że śledztwo w sprawie pobytu wileńskich uczniów na obozach militarnych w Odessie i Kirgizji trwało dwa tygodnie. Mer Wilna bezpośrednio rozmawiał z uczestnikami obozów, rodzicami oraz z kierownictwem szkół.

„Uczestnicy traktowali swój wyjazd, jako zwykłą wycieczkę do dalekich krajów. Nie było tak, jak podały mass media, że wiedziano o programie tych obozów” – powiadomił Dział Informacji Publicznej.

Prokuratura Generalna rozpoczęła dochodzenie przedsądowe w sprawie możliwej pomocy innemu państwu w działaniach skierowanych przeciwko Republice Litewskiej. W czasie śledztwa prokuratura będzie dążyła do wyjaśnienia okoliczności udziału uczniów wileńskich szkół mniejszości narodowych w rosyjskich koloniach militarnych „Sojuz”.

O regularnym udziale uczniów ze szkół im. Sofii Kowalewskiej i im. Wasilija Kacziałowa w zmilitaryzowanych koloniach w Rosji poinformował jako pierwszy portal 15min.lt. Sprawa odbiła się szerokim echem – w Samorządzie Miasta Wilna rozpoczęto dochodzenie służbowe w celu wyjaśnienia okoliczności takich wyjazdów. Przedstawiciele Ministerstwa Oświaty i Nauki oraz Wojska Litewskiego spotykali się z dyrektorami rosyjskich szkół Litwy, informując ich o zagrożeniach wynikających z propagandy.

PODCASTY I GALERIE