• Litwa
  • 8 lipca, 2022 16:01

Trybunał Konstytucyjny zajął się sprawą paszportu możliwości

Trybunał Konstytucyjny (TK) zajął się sprawą paszportu możliwości, bez którego w czasie kwarantanny nie można było wejść do centrów handlowych, uczestniczyć w imprezach i świadczyć usług. TK podjął sprawę po otrzymaniu wniosku o zbadanie, czy uchwała Rządu, ograniczająca możliwości osób bez paszportu, nie była sprzeczna z Konstytucją i czy nie były w ten sposób łamane prawa człowieka.

BNS
Trybunał Konstytucyjny zajął się sprawą paszportu możliwości

Paszport Możliwosći. Fot. BNS/Scanpix

Sąd w Kownie zwrócił się do Sądu Najwyższego po zawieszeniu sprawy karnej na podstawie apelacji osoby skazanej za próbę wejścia do centrum handlowego z cudzym paszportem możliwości.

W apelacji sąd wskazał, że kwestionowana uchwała rządu w sprawie przepisów paszportowych ogranicza prawa i wolność człowieka, chociaż zgodnie z Konstytucją ograniczenia mogą być określane wyłącznie ustawą.

Zgodnie z oceną sądu, Rząd nie mógł ustanowić takiej regulacji prawnej.

Sąd zwraca również uwagę na to, że ograniczenia ustanowione uchwałą nie miały wówczas charakteru przejściowego, tj. zostały ustanowione bez określenia konkretnego terminu ich ważności, więc zostały uznane za ważne bezterminowo.

Zdaniem sądu nawet najsurowsze szczególne reżimy prawne, tj. ustawy rządzące stanami wyjątkowymi i wojną stanowią, że prawa człowieka mogą być ograniczone tylko czasowo.

Zdaniem kowieńskiego sądu sytuacja, w której prawo człowieka do wolności jest ograniczane bezterminowo, jest konstytucyjnie niemożliwa i nieuzasadniona.

Podkreślił, że podczas gdy obowiązywał wymóg posiadania paszportu możliwości, osoby, które nie zostały zarażone koronawirusem, nie zostały zaszczepione lub miały negatywny wynik testu, nie mogły swobodnie korzystać z normalnych codziennych usług, a ich możliwości prowadzenia normalnego życia były nadmiernie utrudnione.

Ponadto zdaniem sądu osoby, które nie spełniły określonych kryteriów, były dyskryminowane wobec tych, które te kryteria spełniały, ponieważ obie grupy osób mogły być dystrybutorami koronawirusa, więc nie było powodu, aby traktować je inaczej.

PODCASTY I GALERIE