• Litwa
  • 16 czerwca, 2014 12:11

Trusewicz: Motuzas chce wprowadzać zamęt

,,Informację w kwestii powołania grupy roboczej, która ma zrewidować przygotowany projekt Ustawy o mniejszościach narodowych nazwałbym nonsensem’’ – zw.lt powiedział wiceminister kultury Edward Trusewicz w sprawie grupy roboczej na czele z pierwszym zastępcą kanclerza rządu Remigijusem Motuzasem.

Ewelina Mokrzecka
Trusewicz: Motuzas chce wprowadzać zamęt

Fot. Ewelina Mokrzecka

,,Podczas spotkania z premierem, które miało miejsce 18 lutego, zapytałem, czy zamierza powołać jakąś odrębną komisję w sprawie projektu Ustawy o mniejszościach narodowych. Premier Butkevičius wyraźnie zaznaczył, że w tej kwestii nie są potrzebne jakieś dodatkowe grupy robocze, gdyż temat prac nad projektem regulacji prawnej sytuacji mniejszości narodowych, w tym pisowni nazw ulic i miejscowości, leży w gestii resortu kultury. Przy tym szef gabinetu ministrów powiedział, iż warto raz jeszcze przedyskutować kwestie związane z uregulowaniem pisowni nazw ulic i miejscowości z naukowcami. I do takiego spotkania może dojść właśnie w Kancelarii Rządu. A że zastępca kanclerza rządu, Remigijus Motuzas pozwolił sobie później interpretować tę kwestię, jest – delikatnie rzecz ujmując – w złym tonie. Wiązałem to z udziałem tej osoby w wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy socjaldemokratów’’ – tłumaczy E. Trusewicz oraz dodaje, że nie widział oficjalnego rozporządzenia, dotyczącego „powołania grupy roboczej, która ma zrewidować przygotowany projekt Ustawy o mniejszościach narodowych”.

,,Można zatem pokusić się o domysły, że Remigijus Motuzas chce wprowadzać zamęt i będąc blisko szefa rządu, wykorzystuje wpływy, nadużywając przy tym zaufania swojego pracodawcy’’ – oświadczył wiceminister.

W opinii E. Trusewicza, jeśli okazałoby by się, że taki zespół zostałby formalnie powołany, doszłoby do sprawy bezprecedensowej. ,,Oznaczałoby to, że Kancelaria Rządu ingeruje w sprawy ministerstwa. Co też mija się z Ustawą o rządzie, która stanowi, że to ministerstwa i ministrowie są odpowiedzialni za przygotowywanie projektów aktów prawnych i przedkładają je do omówienia w rządzie’’ – zaznaczył wiceminister.

Wczoraj agencja BNS poinformowała o planowanych pracach rzekomo powołanej grupy roboczej, która ma na celu wniesienie poprawek do projektu E. Trusewicza, gdyż przeczy on zapisom Konstytucji. Projekt wiceministra kultury zezwala na dwujęzyczne napisy w miejscowościach, gdzie przedstawiciele mniejszości narodowej stanowią nie mniej niż 25 proc. mieszkańców.

„Będziemy próbowali w najbliższym czasie zwołać posiedzenie, co do koncepcji, jednak nic nie mogę powiedzieć – nie może z naszej instytucji wyjść ustawa, sprzeczna z konstytucją i innymi obowiązującymi aktami prawnymi, trzeba będzie szukać kompromisu” – agencji BNS powiedział R. Motuzas oraz dodał, że na razie nie wie, jak miałby wyglądać kompromis, gdyż „wiceminister kultury przynajmniej przed dwoma-trzema miesiącami, że dwujęzyczne napisy powinny być, co w zasadzie przeczy innym aktom prawnym”.

PODCASTY I GALERIE