• Litwa
  • 10 października, 2016 9:03

Topnieje dystans między chłopami i konserwatystami

W pierwszej turze wyborów parlamentarnych prowadzi Litewski Związek Zielonych i Chłopów, który uzyskał z listy partyjnej 21,7 proc. poparcia. Tuż za nimi plasuje się Związek Ojczyzny - Chrześcijańscy Demokraci Litwy z 21,5 proc. Partie uzyskały odpowiednio 20 i 19 mandatów w Sejmie.

BNS
Topnieje dystans między chłopami i konserwatystami

Fot. Vygintas Skaraitis

Na trzecim miejscu uolasowała się Litewska Partia Socjaldemokratyczna z 14,5 proc. poparcia i 13 mandatami.

Litewski Ruch Liberałów zdobył 8,9 proc. poparcia, co daje mu osiem mandatów. Wymagany pięcioprocentowy próg wyborczy przekroczyły jeszcze dwie partie: Porządek i Sprawiedliwoœść (5,4 proc.) i Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrzeœcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR) (5,5 proc.). Obie partie zapewniły sobie po pięć mandatów w przyszłym Sejmie.

Na Litwie obowiązuje mieszana ordynacja wyborcza. 70 posłów jest wybieranych z list partyjnych, a 71 – w okręgach jednomandatowych.

W zdecydowanej większoœści okręgów jednomandatowych za dwa tygodnie odbędzie się druga tura wyborów, gdyż żadnemu z kandydatów nie udało się nie udało się zdobyć ponad 50 proc. głosów.

W pierwszej rundzie wyborów w okrźgu jednomandatowym tylko dwóm kandydatom w kraju udało się zdobyć mandat – są to przedstawiciele AWPL-ZChR. Leonard Talmont w okręgu wileńsko-solecznikim uzyskał 64,43 proc., a Czesław Olszewski w okręgu miednickim – 57,31.

Lider zwycięskiego ugrupowania LVÆS Ramunas Karbauskis liczy na utrzymanie pozycji wiodącej w wyniku drugiej tury wyborów i zgłasza chęć formowania rządu fachowców.

Karbauskis wierzy, że „dla dobra Litwy możliwa jest koalicja wspólnie z konserwatystami i socjaldemokratami”. „Moim zdaniem, pod względem ideologicznym, obie partie są podobne” – mówi Karbauskis.

Lider litewskich konserwatystów Gabrielus Landsbergis w noc powyborczą powiedział jednak, że współpracę z socjaldemokratami „z trudem sobie wyobraża” i zapowiedział, że będzie przekonywał Karbauskisa do tworzenie koalicji z konserwatystami i liberałami.

„Oczywiste jest, że Litwa potrzebuje zmian, tak też mówiła prezydent i wszystko wskazuje na to, że one nadchodzą” – powiedział Landsbergis.

Lider socjaldemokratów, premier Algirdas Butkeviczius przyznał, że spodziewał się lepszych wyników dla swojej partii.

PODCASTY I GALERIE