• Litwa
  • 9 września, 2015 19:56

Tomaszewski o uchodźcach: Jako chrześcijanie powinniśmy wyciągnąć dłoń

Liderzy litewskich partii nie zgadzają się co do kwot przyjmowanych cudzoziemców. Litwa w ciągu dwóch lat będzie musiała przyjąć nie 325, a 1105 uchodźców.

BNS
Tomaszewski o uchodźcach: Jako chrześcijanie powinniśmy wyciągnąć dłoń

Fot. Antoni Radczenko

Liderzy socjaldemokratów, Ruchu Liberałów oraz konserwatystów są zgodni, że Litwa powinna przyjąć wyznaczoną przez KE liczbę uchodźców. Innego zdania są liderzy AWPL, Porządku i Sprawiedliwość oraz Partii Pracy.

Landsbergis: Opowiadam się za solidarnością

Przewodniczący konserwatystów Gabrielius Landsbergis twierdzi, że Litwa powinna przyjąć uchodźców, jeżeli chce być solidarna z UE. ,,Opowiadam się za solidarnością. Jesteśmy członkami UE, chcemy, aby UE była solidarna, kiedy mówimy o Rosji i Ukrainie, dlatego też musimy solidarnie się przyłączyć do tematu uchodźców” – podkreślił Landsbergis.

Butkevičius: Powinniśmy być solidarni

Liderowi konserwatystów wtóruje premier Algirdas Butkevičius, w opinii którego Litwa rozumie skalę problemu, dlatego też powinna być solidarna z innymi państwami Wspólnoty. ,,Wyzwanie nielegalnej migracji oceniamy bardzo poważnie, gdyż rozumiemy jej skalę, dlatego powinniśmy być solidarni i rozwiązywać ten problem wspólnie z innymi państwami UE” – zaznaczył premier.

Mazuronis: Nieprawidłowe rozwiązanie

Z kolei przewodniczący Partii Pracy Valentinas Mazuronis mówi, że propozycja KE w sprawie podziału migrantów pomiędzy kraje UE jest ,,nieprawidłowym rozwiązaniem zarówno dla Litwy, jak i całej Europy”. ,,Nie zgadzam się z tą pozycją, ponieważ według mnie, takie zachowanie jest nie do przyjęcia również dla samych uchodźców (…)” – oświadczył lider Partii Pracy oraz dodał, że państwa powinny się skupić na tworzeniu odpowiednich miejsc zamieszkania, w których uchodźcy mieliby zapewnioną infrastrukturę niezbędną do normalnego życia.

Masiulis: Powinniśmy być solidarni z UE

Lider Ruchu Liberałów Eligijus Masiulis podkreśla, że dopóki UE nie będzie miała jasnej wizji w kwestii uchodźców, trudno będzie skontrolować cały proces. Niemniej jednak Litwa powinna przyjąć cudzoziemców, uciekających przed wojną. ,,Bezapelacyjnie powinniśmy być solidarni z UE i ta liczba (uchodźców – przyp. red.) powinna uwzględniać ekonomiczny potencjał państwa i możliwość integracji ich w społeczeństwie. Rozumiem, że powinniśmy zademonstrować solidarność. Wydaje mi się, że Litwa jest zdolna do integracji tej liczby” – powiedział Masiulis.

Paksas: Otworzyliśmy skrzynkę Pandory

Szef Porządku i Sprawiedliwość Rolandas Paksas uważa natomiast, że UE decydując się na swój krok otworzyła po prostu skrzynię Pandory. ,,Wysłaliśmy sygnał – tak, przyjeżdżajcie, płyńcie, tońcie, dostańcie się do Grecji i Włoch, a wtedy was zakwaterujemy, nakarmimy, zintegrujemy, damy dach nad głową itd.” – oświadczył Paksas oraz dodał, że liczba migrantów, którą mają przyjąć państwa UE będzie się tylko zwiększała.

Tomaszewski: Musimy pomagać chrześcijanom

Odmiennego zdania jest lider AWPL Waldemar Tomaszewski, który uważa, iż Litwa powinna przyjąć migrantów tylko na zasadzie dobrowolności. ,,Jeżeli mówimy o uchodźcach, to my, jako chrześcijanie, powinniśmy wyciągnąć im dłoń, w szczególności chrześcijanom, którzy są prześladowani na Bliskim Wschodzi” – uważa Tomaszewski.

W opinii lidera AWPL, Litwa powinna rozróżnić migrantów ekonomicznych od wojennych uchodźców. ,,Nie musimy rozwiązywać problemu migracji ekonomicznej, ponieważ na Litwie mamy wiele problematycznych kwestii socjalnych” – oświadczył europoseł.

6000 euro na jednego migranta

W środę Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker zaapelował do państw UE o przejęcie 160 tysięcy uchodźców od Grecji, Włoch i Węgier, by złagodzić kryzys migracyjny. Przy zastosowaniu nowego przelicznika Litwa musiałaby przyjąć nie 325, a 1105 uchodźców.

W dokumencie, który przedstawił Juncker zaznaczono, że za każdego uchodźcę państwo przyjmujące dostanie po 6 000 euro z budżetu unijnego. Ostateczna decyzja o nowym planie podziału uchodźców będzie przyjęta 14 września kwalifikowaną większością głosów ministrów spraw wewnętrznych krajów członkowskich Unii Europejskiej, co oznacza, że Litwa nie będzie miała prawa głosu weta.

PODCASTY I GALERIE