• Litwa
  • 8 kwietnia, 2014 9:32

Tomaszewski: Nie należy atakować Rosji, ale rozmawiać

W dużym stopniu Zachód jest odpowiedzialny za to, co się dzieje na Ukrainie – zasugerował wczoraj Waldemar Tomaszewski, podczas dyskusji kandydatów na prezydenta w programie telewizji publicznej LRT. W dyskusji uczestniczyli wszyscy kandydaci oprócz obecnej prezydent Dalii Grybauskaitė.

zw.lt
Tomaszewski: Nie należy atakować Rosji, ale rozmawiać

Fot. BFL/Vygintas Skaraitis

Lider AWPL był bardzo krytyczny wobec polityki Litwy i UE względem Ukrainy. „Trzeba być bardziej krytycznym względem siebie i polityków UE. Początek obecnej sytuacji zaczyna się w 2008 r. w Kosowie. Wtedy została otwarta puszka Pandory, ponieważ wszyscy prawie jednogłośnie uznali pojawienie się nowego państwa w Europie” – powiedział europoseł. Tomaszewski dodał, że osobiście ma „czyste sumienie”, ponieważ nie głosował za niepodległością Kosowa.

„Trzeba rozmawiać z Rosją, a nie atakować, ponieważ to nie ona rozpoczęła rewolucję na Majdanie. Nie jestem zwolennikiem rewolucji. Wszyscy mieliśmy dość bolszewickiej rewolucji” – dodał W. Tomaszewski.

Kolejny kandydat w wyborach prezydenckich, obecny mer Wilna Artūras Zuokas oświadczył, że Europa spóźniła się z podpisaniem umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą. „Jeśli Europa faktycznie chciałaby podpisać umowę z Ukrainą, to zrobiłaby to w listopadzie ubiegłego roku. Dzisiaj podpisanie politycznej umowy jest próbą ratowania sytuacji, ale jest już zbyt późno” – powiedział mer Wilna.

Pozostali kandydaci byli bardziej krytyczni wobec Rosji. Kandydat Partii Pracy Artūras Paulauskas powiedział, że obecne sankcje nie mają wpływu na Rosję, dlatego warto je jeszcze raz przeanalizować. Podobny pogląd miał również kandydat socjaldemokratów Zigmantas Balčytis.

PODCASTY I GALERIE