
„Łańcuch Wolności, oczywiście, w pewnym sensie, nie powstał, bo ten łańcuch nie był żywy, widzieliśmy przebłyski”- powiedział dziennikarzom Tomaszewski.
Według niego, organizatorzy kampanii popełnili „duży błąd”, nie zapraszając wszystkich partii i organizacji publicznych, dlatego zdaniem Tomaszewskiego „Łańcuch Wolności” był wyłącznie kampanią reklamową.
„Myślę, że organizatorzy popełnili tutaj duży błąd, ponieważ nie zaprosili wszystkich partii, organizacji publicznych do wspólnej organizacji wydarzenia, ale była próba zorganizowania kampanii reklamowej dla Tapinasa i spółki, ale widzieliśmy, że nie była zbyt udana” – twierdzi lider AWPL-ZChR.
W niedzielę 50 tys. uczestników spod wileńskiej katedry do przygranicznych Miednik utworzyło „żywy łańcuch”. Był to pomysł prowadzącego programów telewizyjnych oraz działacza społecznego Andriusa Tapinasa.