Litwa
zw.lt

Tamašunienė o tajnym głosowaniu: Musimy zmienić statut Sejmu

Przewodnicząca sejmowej Komisji Etyki i Procedur Rita Tamašunienė oświadczyła, że nie będzie powtórnego głosowania w sprawie Mindaugasa Bastysa. Posłanka dodała, że warto wprowadzić zapis do sejmowego statutu, aby nie można było upubliczniać kart do głosowania.

„Nie będziemy proponowali powtórnego głosowania, ponieważ to może doprowadzić do precedensu, kiedy każde naruszenie będzie powodowało powtórne głosowanie. Nie możemy do tego dopuścić” – wytłumaczyła polityk.
„Wiemy, że dzisiaj poseł Mindaugas Bastys złożył rezegnację z mandatu poselskiego, dlatego powtórne głosowanie nie ma większego sensu“ – dodała posłanka.

Tamašunienė podkreśliła, że komisja negatywnie ocenia działania posłów, którzy robili zdjęcia kart do głosowania. „Dlatego proponujemy wnieść poprawki do statutu, aby zabronione były wszelkie działania z kartami do głosowania, które prowadziłyby do ujawnienia wyników” – oświadczyła przewodnicząca komisji. Dodając, że nikt nie będzie zabraniał posłom po głosowaniu mówić o tym, jak głosował.

Przedterminowe wybory

Po skandalicznym głosowaniu w sprawie Bastysa, kiedy mimo tajnego głosowania części posłów fotografowała własne karty do głosowania, cztery opozycyjne frakcje (konserwatyści, liberałowie, socjaldemokraci oraz Porządek i sprawiedliwość) zaproponowały przedterminowe wybory do Sejmu.

„Obecny Sejm ma zostać rozpuszczony, a później wciągu trzech miesięcy muszą odbyć się przedterminowe wybory. Innej drogi nie ma” – oświadczyła konserwatystka Irena Degutienė, wiceprzewodnicząca Sejmu RL.
Zdaniem opozycji takie działania są bezprawne i naruszają wolność poselską. „Tu nie chodzi tylko o tajne głosowanie. Została złamana jeszcze bardziej ważna zasada, czyli wolność posła odnośnie głosowania zgodnie z własnym sumieniem. Pokazywanie zdjęć szefowi frakcji czy premierowi jest naruszeniem tej zasady” – wyjaśnił lider konserwatystów Gabrielius Landsbergis.

„To była próba kontroli wolności poselskiej. Wczoraj byliśmy świadkami masowego działania i odważnej deklaracji premiera, że ma dowody, to oznacza, że kontrolują każde głosowanie posłów. Nie możemy z tym się zgodzić” – powiedział socjaldemokrata Juozas Olekas.
„Moim zdaniem doszło do złamania prawa, za które jest przewidziana odpowiedzialność w Kodeksie Karnym” – zadeklarował liberał Eugenijus Gentvilas.

Z propozycja nie zgadza się koalicja rządząca. Ramūnas Karbauskis oświadczył, że nie widzi ani podstaw, ani możliwości dla przedterminowych wyborów. „Ten Sejm jest w stanie pracować dalej” – oświadczył polityk.
Zgodnie z Konstytucją Sejm może ogłosić wybory przedterminowe, jeśli będzie zgoda co najmniej 85 posłów. Litewski parlament liczy 141 osób.

Sprawa Bastysa

We wtorek (13 marca) w tajnym głosowaniu 72 posłów głosowało za wygaszeniem mandatu Mindaugasa Bastysa, 21 przeciw, a 24 posłów wstrzymało się od głosu.

Zgodnie z Konstytucja można pozbawić mandatu poselskiego, gdy wniosek poprze minimum 85 posłów.

22 grudnia 2017 r. Sąd Konstytucyjny ogłosił, że Bastys złamał konstytucję i przysięgę, ponieważ nie ujawnił swoich związków z byłym pracownikiem KGB Piotrem Wojejką.

Poseł odrzuca wszelkie zarzuty twierdząc, że niczego umyślnie nie ukrywał.

Departament Bezpieczeństwa Państwa zarzucił politykowi również kontakty z przedstawicielem Rosatom Jewgenijem Kostinem, dziennikarzem RTR Ernestem Mackevičiusem, autorytetem mafijnym Saturnasem Dubininkasasem oraz podejrzanym o łamanie prawa przedsiębiorcą Wadimem Pachmomowem.

Co prawda te kontakty miały miejsce przed złożeniem przysięgi poselskiej w 2016 roku.

W marcu ubiegłego roku przewodniczący Sejmu Viktoras Pranckietis nie zezwolił Bastysowi na pracę z poufną informacją.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!