Litwa
BNS

Szefowie służb: W przypadku ataku terrorystycznego funkcjonariusze byliby skazani na śmierć

Technika, którą dysponują służby, odpowiedzialne na Litwie za bezpieczeństwo publiczne, jest przestarzała, funkcjonariuszom brakuje broni, amunicji i środków bezpieczeństwa - mówią szefowie Służby Bezpieczeństwa Publicznego (VST) i jednostki antyterrorystycznej Aras.

„Jeżeli chodzi o czynnik ludzki, zasoby ludzkie, jesteśmy gotowi. Ale to tylko ideowe podejście ludzi, a nie posiadane środki, uzbrojenie, które odpowiadałoby zagrożeniom dnia dzisiejszego. Pod tym względem nie jesteśmy gotowi. Nie mamy nic. Sytuacja jest smutna” – powiedział w wywiadzie dla Litewskiej Telewizji szef VST Ričardas Pocius.

Jak dodał, posiadana obecnie przez służby broń to „relikwie muzealne”, a ochronić swoich funkcjonariuszy Służba Bezpieczeństwa Publicznego mogłaby jedynie w przypadku zamieszek.

„Ale gdyby były strzały, wybuchy czy akt terrorystyczny – jesteśmy skazani na śmierć. Nasi funkcjonariusze są skazani na śmierć” – uważa Pocius.

Dowódca jednostki Aras Viktoras Grabauskas także podkreślił, że funkcjonariusze są przygotowani do przeprowadzania operacji antyterrorystycznych, ich powodzenie jednak zależy nie tylko od profesjonalizmu służb, lecz także posiadanych środków, sprzętu, ekwipunku.

„Jeżeli porównywać z wyposażeniem innych oddziałów w Unii Europejskiej, jesteśmy daleko w tyle. Mamy kamizelki kuloodporne, ale jest tylko 25 kamizelek, których czas gwarancji nie minął. Termin przydatności wszystkich pozostałych dawno minął” – podał przykład Grabauskas.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!