• Litwa
  • 31 lipca, 2018 17:24

Skvernelis: Przelana krew w Miednikach stała się fundamentem nowej Litwy

„Nie musi być żadnych wątpliwości odnośnie zasadności tych ofiar” - oświadczył premier Saulius Skvernelis na uroczystościach poświęconych 27. rocznicy mordu w Miednikach.

zw.lt
Skvernelis: Przelana krew w Miednikach stała się fundamentem nowej Litwy

Fot. ministraspirmininkas.lrv.lt

„Teraz w naszym wolnym i demokratycznym społeczeństwie pojawiają się refleksje odnośnie tego, czy trzeba było, czy warto było? Naszym podstawowym zadaniem jest, aby te wątpliwości nigdy nie pojawiały się. Zwłaszcza to dotyczy serc i myśli najbliższych” – podkreślił szef rządu.

„Ta ofiara pokazała, że funkcjonariusze Republiki Litewskiej złożyli przysięgę na wierność państwu. Bezwarunkowo jej się trzymali oraz oddali co mieli najdroższego – swoje życie“ – dodał Skvernelis.
Uroczystości odbyły się w Miednikach oraz na Cmentarzu Antokolskim.

„Przelana krew na posterunku w Miednikach jest czymś bardzo ważnym. To był jedne z ważnych fundamentów naszego nowego į odtworzonego państwa litewskiego“ – mówił w Miednikach premier.

31 lipca 1991 roku na posterunku granicznym w Miednikach zginęli podczas pełnienia służby funkcjonariusze jednostki Aras Mindaugas Balavakas i Algimantas Juozakas, funkcjonariusze policji drogowej Juozas Janonis i Algirdas Kazlauskas, celnicy Antanas Musteikis i Stanislovas Orlavičius. Celnik Ričardas Rabavičius zmarł dwa dni później w szpitalu od ran postrzałowych w głowę. Jedyny ocalały z tragedii to celnik Tomas Šernas, który na całe życie został przykuty do wózka inwalidzkiego. Obecnie Šernas jest pastorem.

Ataku dokonali funkcjonariusze OMON-u z Rygi.

Jedyny osądzony w tej sprawie to Konstantin Michajłow, który odbywa karę dożywocia. Pozostali podejrzani przebywali na terytorium Federacji Rosyjskiej, która odmawia ekstradycji.

PODCASTY I GALERIE