Litwa
BNS zw.lt

Skvernelis: Ludzie muszą wiedzieć o powiązaniach biznesu i polityki

W raporcie przekazanym przez Departament Bezpieczeństwa Państwa (VSD) jest informacja dotycząca kilku spółek próbujących wywierać wpływ na politykę państwa – oświadczył premier Saulius Skvernelis.

„Jestem przekonany, że ludzie Litwy mają prawo wiedzieć wszystko o tym, co się działo w ciągu ostatnich dziesięcioleci. Dlatego komitet (sejmowy Komitet Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony – przyp. Red.) zainicjował śledztwo. Na razie została wymieniona jedna spółka (MG Baltic – przyp.red.), ale o ile się orientuję jest ich więcej” – powiedział LRT Skvernelis.

Premier poinformował, że otrzymuje materiały z VSD, ale nic nie wie o szykowanych wnioskach komitetu sejmowego.
„Jestem raczej za tym, aby wnioski nie były objęte klauzulą tajności: ludzie naprawdę mają prawo wiedzieć, co się dzieje na Litwie, w naszym systemie politycznym, jakie są interesy biznesu i jak te interesy są realizowane. Ludzie muszą o tym wiedzieć“ – podkreślił szef rządu.
Skvernelis twierdzi, że wpływ biznesu na polityką jest czymś oczywistym, ale ten wpływ ma być realizowany środkami prawnymi.

„Źle się dzieje, kiedy te działania są robione „pod stołem” lub kiedy próbuje się manipulować politykami, albo na nich wpłynąć przy pomocy środków finansowych lub informacyjnych” – zaznaczył premier.

Zdaniem premiera źle się stało, iż materiał VSD przeniknął do przestrzeni publicznej przed wnioskami komitetu.

W poniedziałek szef sejmowego Komitetu Bezpieczeństwa Narodowego į Obrony oświadczył w wywiadzie dla LRT, że VSD wymienia kilka spółek, a nie tylko MG Baltic.

Departament Bezpieczeństwa Państwa (VSD) skierował pismo do parlamentarzystów, w którym pisze się, że znany dziennikarzy telewizji LNK oraz portalu alfa.lt Tomas Dapkus prowadził działalność mającą znamiona szantażu.

Szef VSD Darius Jauniškis napisał, że Dapkus pełnił rolę pośrednika MG Baltic, do którego należy m.in. telewizja LNK.

Do pisma została załączona korespondencja między Dapkusem, właścicielami MG Baltic i politykami.
„Nie tylko nawiązywał kontakty z politykami i urzędnikami państwowymi, ale również zbierał korzystną koncernowi informację, którą później wykorzystywał jako narzędzie manipulacji lub szantażu” – napisano w piśmie.

Rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej poinformował, że Tomas Dapkus nie mama statusu podejrzanego w żadnej sprawie.

Jauniškis napisał, że Dapkus próbował wpływać na sądy, Inspekcję Podatkową, Centrum Rejestrów i inne instytucje państwowe.

W ubiegłym tygodniu dziennik „Lietuvos rytas” udostępnił korespondencję między byłym posłem Eligijusem Masiulisem a prezydent Dalią Grybauskaitė.

W korespondencji upublicznionej przez dziennik „Lietuvos rytas” były poseł i prezydent omawiali kandydatów na prokuratora generalnego. Grybauskaitė napisała m.in. że dziennikarz LNK Tomas Dapkus mówi głupoty o Evaldasie Pašilisie (prokurator generalny od 2015 r. – przyp. red.) i zaproponowała „przekazać ukłony” szefowi MG Baltic Dariusu Mockusu (LNK należy do MG Baltic – przyp. red.), aby „odsunął swego psa myśliwskiego (ogra)”.

W liście z 2016 r. prezydent napisała, że przyszły premier Saulius Skvernelis „już teraz jest niebezpiecznym populistą i sprawy w trybie przyśpieszonym pójdą w złym kierunku”. Zaapelowała do Masiulisa, aby namówił socjaldemokratów, którzy wówczas byli w koalicji rządzącej, że Skvernelis „nie powinien zajmować stanowisko ministra, jeśli przejdzie do partii spoza koalicji”.

Grybauskaitė napisała również, że Masiulis powinien wykorzystać tzw. sprawę „czarnej listy wiceministrów”. „Taka konfrontacja uderzy w ich rankingi (socjaldemokratów – przyp.red.) i jeszcze bardziej zwiększy poczucie nieprzejrzystości przed nadchodzącymi wyborami. Wykorzystajcie to” – napisała prezydent.

Tagi:

Więcej informacji
Radio Znad Wilii


Radio ZW FUN


Spaudos, radijo ir televizijos rėmimo fondas
Radar Wileński – Poinformuj nas!