• Litwa
  • 16 sierpnia, 2017 13:49

Skvernelis: Koalicja może się rozpaść, co nie oznacza że szukamy nowych partnerów

Premier i członek partii Chłopów i Zielonych Saulius Skvernelis nie ma wątpliwości, że wkrótce dla socjaldemokratów padnie propozycja wyjścia z koalicji rządzącej.

BNS
Skvernelis: Koalicja może się rozpaść, co nie oznacza że szukamy nowych partnerów

Fot. BNS/Lukas Balandis

Obecnie koalicja rządząca składa się z socjaldemokratów i Litewskiego Związku chłopów i Zielonych.

„Nie mam wątpliwości, jaka będzie decyzja rady. Znamy stanowisko i działania przewodniczącego partii oraz jego środowiska, na pewno padnie propozycja odejścia z koalicji”- dla delfi.lt powiedział Skvernelis.

„Nie oznacza to, że poszukujemy nowych partnerów, jednak jak rozpocznie się jesienny sezon polityczny, powinniśmy zapewnić stabilność Rządu”- powiedział Skvernelis. Dodał, że możliwe jest zarówno utworzenie nowej koalicji, jak i zachowanie tej istniejącej.

Zapytany o prowadzenie rozmów z liderem konserwatywstów Gabrielusem Landsbergisem oraz Akcją wyborczą Polaków na Litwie szef rządu zaznaczył, że najważniejsze jest znalezienie porozumienia w sprawie najważniejszych reform – zarówno jeśli chodzi o kontynuację obecnych jak i nowych.

14 z 18 zapytanych oddziałów Litewskiej Partii socjaldemokratycznej chce opuścić koalicję. 4 oddziały socjaldemokratów opowiedziało się za pozostaniem w koalicji. Większość frakcji sejmowej również opowiada się za dalszą współpracą z chłopami. Pod koniec lipca starosta frakcji Andrius Palionis poinformował, że 13 z 19 posłów nie chce opuszczać koalicji ze Związkiem Chłopów i Zielonych.

Do września regionalne oddziały partii muszą podjąć decyzję, czy socjaldemokraci zostają w koalicji.

Frakcja chłopów w Sejmie liczy 56 posłów, a socjaldemokratów – 19.

Konflikt pomiędzy w koalicji rozpoczął się po tym, gdy Związek Chłopów podpisał pisemna umowę z konserwatystami w sprawie reformy gospodarki leśnej i taryfy ulgowej VAT na ogrzewanie.

Saulius Skvernelis nie ujawnia również, czy zamierza uczestniczyć w wyborach prezydenckich w 2019 roku. „Obecnie mam tylko jeden cel – pomyślnie realizować program rządu. Przyjdzie moment, gdy każdy z polityków będzie musiał podjąć decyzję i ja ogłosić, i tak właśnie się stanie” – zaznaczył.

PODCASTY I GALERIE